Reklamy dla dzieci w Internecie pod lupą. UOKiK sprawdza influencerów za presję zakupową

reklamy dla dzieci w internecie
Media społecznościowe od dawna przestały być jedynie miejscem rozrywki. Dla wielu influencerów stały się również przestrzenią sprzedaży własnych produktów. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy odbiorcami są przede wszystkim dzieci, które nie zawsze potrafią odróżnić treści rozrywkowe od reklamy. Właśnie dlatego reklamy dla dzieci w Internecie znalazły się w centrum zainteresowania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Urząd postawił zarzuty dwóm popularnym twórcom internetowym, wskazując, że ich działania mogły wywierać niedozwoloną presję zakupową na najmłodszych odbiorców.

Reklamy dla dzieci w Internecie: O co dokładnie chodzi w sprawie?

Prezes UOKiK postawił zarzuty dwóm influencerom prowadzącym kanały o tematyce gamingowej na YouTube i TikToku, których widownię w dużej mierze stanowią dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Według urzędu twórcy mieli wykorzystywać swoje filmy do intensywnego promowania własnych produktów, takich jak napoje, artykuły szkolne, odzież czy gadżety.

W komunikacie UOKiK przytoczono przykłady zwrotów używanych przez influencerów, m.in.:

  • „Wbijajcie do Żabek, póki te Wojanki jeszcze są”,
  • „Już wszyscy kupili…”,
  • „Wpadajcie…, zamawiajcie, póki jest”.

Zdaniem urzędu tego typu komunikaty mogą wywoływać u dzieci poczucie, że produkt zaraz zniknie ze sprzedaży lub że „wszyscy już go mają”, co zwiększa presję na zakup.

Dlaczego reklamy dla dzieci w Internecie są szczególnie problematyczne?

Dzieci nie odbierają reklam w taki sam sposób jak dorośli. Młodsze osoby często nie potrafią jeszcze rozpoznać, że materiał oglądany na YouTube czy TikToku jest przekazem marketingowym.

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy reklama zostaje wpleciona w zwykły film rozrywkowy. W jednej chwili influencer relacjonuje przebieg gry komputerowej, a po kilku sekundach zachęca do zakupu własnego produktu. Dla dziecka granica między zabawą a reklamą może być praktycznie niewidoczna.

Reklamy dla dzieci w Internecie: Co mówi prawo?

Polskie przepisy oraz regulacje unijne zakazują stosowania praktyk, które bezpośrednio zachęcają dzieci do kupowania produktów lub nakłaniania rodziców do ich zakupu.

Oznacza to, że niedozwolone mogą być komunikaty sugerujące dziecku:

  • „kup teraz”,
  • „musisz to mieć”,
  • „poproś rodziców o zakup”,
  • czy wywołujące silną presję poprzez ograniczoną dostępność produktu lub przekonywanie, że „wszyscy już go mają”.

To właśnie tego rodzaju praktyki analizuje obecnie UOKiK.

Czy chodzi wyłącznie o oznaczanie reklam?

Nie. W ostatnich latach UOKiK wielokrotnie zajmował się problemem nieprawidłowego oznaczania współprac reklamowych przez influencerów. Tym razem urząd zwraca uwagę na inny aspekt – sam sposób prowadzenia komunikacji z najmłodszymi odbiorcami.

Nawet jeśli reklama jest oznaczona, nie może wykorzystywać metod, które wywierają niedozwoloną presję na dzieci.

Reklamy dla dzieci w Internecie: Jakie konsekwencje mogą grozić influencerom?

Postawienie zarzutów nie oznacza jeszcze wydania ostatecznej decyzji. Jeżeli jednak urząd uzna, że doszło do naruszenia przepisów, przedsiębiorcom może grozić kara finansowa sięgająca nawet 10% obrotu. W określonych przypadkach odpowiedzialność mogą ponosić również osoby zarządzające przedsiębiorstwem.

reklamy dla dzieci w internecie

Dlaczego ta sprawa jest ważna także dla branży spożywczej?

Coraz więcej produktów spożywczych powstaje we współpracy z influencerami. Na rynku pojawiają się napoje, przekąski, słodycze czy limitowane edycje produktów sygnowane nazwiskami popularnych twórców internetowych.

Sam fakt współpracy z influencerem nie jest niczym niewłaściwym. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy marketing zaczyna wykorzystywać podatność dzieci na emocjonalne komunikaty, presję grupy czy poczucie, że produkt trzeba kupić natychmiast.

To szczególnie istotne w przypadku żywności, ponieważ dzieci są jedną z najbardziej podatnych grup konsumentów.

Co mogą zrobić rodzice?

Najlepszą ochroną pozostaje edukacja. Warto rozmawiać z dziećmi o tym:

  • czym różni się reklama od zwykłego filmu,
  • dlaczego influencer promuje określone produkty,
  • jak działają komunikaty typu „ostatnia szansa”, „wszyscy to mają” czy „kup zanim zabraknie”.

Im wcześniej dziecko nauczy się rozpoznawać mechanizmy marketingowe, tym łatwiej będzie mu podejmować bardziej świadome decyzje zakupowe.

Podsumowanie

Sprawa prowadzona przez UOKiK pokazuje, że reklamy dla dzieci w Internecie stają się coraz ważniejszym obszarem ochrony konsumentów. W świecie, w którym granica między rozrywką a marketingiem bywa bardzo cienka, szczególnego znaczenia nabiera odpowiedzialność twórców internetowych oraz marek współpracujących z influencerami.

To również ważny sygnał dla rodziców i opiekunów. Warto interesować się treściami oglądanymi przez dzieci i uczyć je rozpoznawania reklam. Dzięki temu najmłodsi będą mniej podatni na presję zakupową, a decyzje o wyborze produktów – także spożywczych – będą podejmowane bardziej świadomie.

Sprawdź również:

Daria Golba
Daria Golba

Hej, jestem Daria – jestem dietetyczką i na co dzień wspieram w budowaniu zdrowszych nawyków oraz prawidłowej relacji z jedzeniem. W Czytamy Etykiety trzymam pieczę nad całym działem spożywczym. W swojej pracy lubię korzystać zasady 80/20, aby zdrowe odżywianie nie było restrykcyjne, tylko stało się nowym, przyjemnym stylem życia. W wolnym czasie uwielbiam długie spacery z moim psim kompanem. Często można zobaczyć mnie w słuchawkach, bo muzyka i audiobooki to coś, z czym rzadko się rozstaje.

Podobne wpisy