FDA zatwierdza pierwszy nowy filtr przeciwsłoneczny od 20 lat – rewolucja w amerykańskich SPF
Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła bemotrizinol (BEMT) jako pierwszy nowy filtr przeciwsłoneczny w USA od dwóch dekad. To składnik, który w Europie i Azji stosowany jest od lat i uznawany za jeden z najskuteczniejszych filtrów UVA. Dlaczego ta decyzja jest tak ważna? Bo amerykańskie SPF od dawna pozostają w tyle za europejskimi – i ta luka właśnie zaczyna się zmniejszać.
W kosmetycznych grupach na Facebooku od lat krąży to pytanie – dlaczego polskie/europejskie filtry są lepsze od amerykańskich? Odpowiedź jest prozaiczna – FDA nie zatwierdzało nowych składników aktywnych w SPF od 20 lat. Amerykanki nakładały na twarz formuły z lat 90. i 2000., podczas gdy Europejki korzystały z najnowszych filtrów chemicznych. Teraz to ma się zmienić.
Czym jest bemotrizinol?
Bemotrizinol (BEMT), znany też pod nazwami handlowymi Tinosorb S oraz Parsol Shield, to filtr UV szerokiego spektrum. W INCI występuje jako Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine.
To filtr chemiczny nowej generacji, opracowany przez szwajcarską firmę BASF. W Europie dostępny od 2000 roku, w Azji jeszcze dłużej. W USA – dopiero teraz.
Kluczowe cechy bemotrizinolu:
Szerokie spektrum działania – chroni zarówno przed UVB (odpowiedzialnym za poparzenia słoneczne), jak i UVA (związanym ze starzeniem, immunosupresją i rakiem skóry). Większość starszych filtrów chroni głównie przed UVB, pozostawiając UVA bez wystarczającej blokady.
Wysoka fotostabilność – nie rozkłada się znacząco pod wpływem promieniowania słonecznego. To poważna przewaga nad starszymi filtrami chemicznymi (np. Avobenzone), które degradują się na słońcu i tracą skuteczność po kilku godzinach.
Minimalne wchłanianie do krwioobiegu – badania pokazują, że BEMT praktycznie nie wnika do krwi. To istotne, bo FDA wcześniej zgłosiło zaniepokojenie wchłanianiem niektórych starszych filtrów chemicznych (oxybenzon, oktokrylen) do organizmu.
Stabilizacja innych filtrów – bemotrizinol jest często łączony z innymi składnikami (np. Avobenzone), żeby je stabilizować. To sprawia, że można tworzyć formuły wielokomponentowe o lepszej trwałości.
Niska komedogenność – rzadko zatyka pory, dobrze tolerowany przez skórę trądzikową.
Dlaczego USA było w tyle?
To kwestia regulacyjna. W USA filtry SPF są klasyfikowane jako leki bez recepty (over-the-counter drugs), nie jako kosmetyki. Oznacza to, że każdy nowy filtr musi przejść proces zatwierdzania FDA porównywalny z lekami – lata badań, dziesiątki badań klinicznych, ogromne koszty.
W Europie filtry są klasyfikowane jako składniki kosmetyczne, a ich zatwierdzanie odbywa się przez SCCS (Scientific Committee on Consumer Safety). Procedura jest szybsza i bardziej elastyczna.
Efekt? Od 1999 roku FDA nie zatwierdziło żadnego nowego filtra. Amerykańskie SPF były ograniczone do 16 składników aktywnych, z których część jest dziś uważana za przestarzałą. W tym samym czasie Europa wprowadziła ponad 10 nowych, nowoczesnych filtrów.
W 2014 roku ustanowiono w USA Sunscreen Innovation Act – prawo mające przyspieszyć zatwierdzanie nowych filtrów. Mimo to przez kolejne 12 lat żaden nowy składnik nie uzyskał aprobaty. Aż do teraz.
Jakie filtry były dostępne w USA do tej pory?
Lista zatwierdzonych w USA filtrów aktywnych (do czerwca 2026):
Filtry chemiczne (organiczne):
- Avobenzone (Butyl Methoxydibenzoylmethane) – filtr UVA, niestabilny bez stabilizatorów
- Octinoxate (Ethylhexyl Methoxycinnamate) – filtr UVB, podejrzewany o działanie hormonalne
- Oxybenzone (Benzophenone-3) – filtr szerokiego spektrum, wchłania się do krwi, działanie hormonalne
- Octocrylene – filtr UVB, stabilizuje Avobenzone, z czasem może przekształcać się w benzofenon
- Homosalate – filtr UVB, działanie hormonalne
- Octisalate (Ethylhexyl Salicylate) – filtr UVB, stosunkowo bezpieczny
Filtry mineralne (fizyczne):
- Zinc Oxide – filtr szerokiego spektrum, bezpieczny
- Titanium Dioxide – filtr UVB i częściowo UVA, bezpieczny
Problem? Większość chemicznych filtrów dostępnych w USA jest przestarzała. Część (oxybenzon, oktynoxat) jest podejrzewana o działanie hormonalne i wchłanianie do krwi. Avobenzone, choć skuteczny w blokowaniu UVA, jest niestabilny – rozpada się na słońcu i wymaga stabilizatorów (najczęściej oktokrylenu, który sam ma swoje problemy).
Co dawała Europa, a USA dotąd nie?
Europa miała dostęp do filtrów nowej generacji, które są:
- Bardziej fotostabilne (nie rozpadają się na słońcu)
- Skuteczniejsze w blokowaniu UVA
- Lepiej tolerowane przez skórę
- Mniej wchłaniane do krwioobiegu
Filtry dostępne w Europie, których nie było w USA (do tej pory):
- Bemotrizinol (Tinosorb S) – filtr szerokiego spektrum, fotostabilny – TERAZ ZATWIERDZONY W USA
- Bisoctrizole (Tinosorb M) – filtr szerokiego spektrum, mikronizowany
- Uvinul A Plus (Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate) – filtr UVA, fotostabilny
- Uvinul T 150 (Ethylhexyl Triazone) – filtr UVB o wysokiej skuteczności
- Mexoryl SX (Ecamsule) – filtr UVA, opracowany przez L’Oréal
- Mexoryl XL (Drometrizole Trisiloxane) – filtr szerokiego spektrum
- Uvasorb HEB (Diethylhexyl Butamido Triazone) – filtr UVB
To dlatego polskie i francuskie kremy z filtrem są często lepsze od amerykańskich. Mają dostęp do nowszych, bezpieczniejszych, skuteczniejszych składników.
Co zmienia decyzja FDA?
Zatwierdzenie bemotrizinolu to pierwsza jaskółka, ale ważna.
Krótkoterminowo:
- Amerykańscy producenci mogą zacząć tworzyć formuły z BEMT
- Konsumenci dostaną dostęp do skuteczniejszej ochrony UVA
- Możliwe pojawienie się nowych, bardziej zaawansowanych SPF na rynku amerykańskim
Długoterminowo:
- Otwiera drogę dla kolejnych zatwierdzeń (Tinosorb M, Uvinul A Plus prawdopodobnie następne w kolejce)
- Może wpłynąć na ceny – więcej składników to większa konkurencja
- Możliwe zbliżenie standardów amerykańskich do europejskich
Co to znaczy dla rynku globalnego?
W kosmetyce funkcjonują często osobne formuły na rynek amerykański i europejski. Marki takie jak La Roche-Posay, Vichy, Avène miały odmienne SPF dostępne w Stanach (z mniej zaawansowanymi filtrami) i w Europie (z lepszymi formułami). Zatwierdzenie BEMT może w długiej perspektywie ujednolicić te formuły.

Co to oznacza dla polskich konsumentek?
Tu jest pewna ironia. Polki od lat mają dostęp do bemotrizinolu. To filtr, który znajdziesz w wielu europejskich SPF dostępnych w polskich drogeriach i aptekach.
Jeśli kupujesz dobry, europejski SPF z apteki – prawdopodobnie już od dawna korzystasz z tego, co Amerykanki dostają dopiero teraz.
To nie znaczy, że polskie SPF są perfekcyjne. Nadal niektóre produkty na polskim rynku zawierają przestarzałe filtry (oktynoxat, oxybenzon).
Co dalej z innymi filtrami w USA?
FDA prawdopodobnie nie zakończy procesu na bemotrizinolu. W kolejce do zatwierdzenia czekają inne nowoczesne filtry – między innymi Tinosorb M (bisoctrizole) i Uvinul A Plus (diethylamino hydroxybenzoyl hexyl benzoate).
Cały proces był blokowany przez lata między innymi przez wymogi badawcze FDA. Nowa decyzja może oznaczać, że agencja zmieniła podejście i kolejne zatwierdzenia będą szybsze.
Branża kosmetyczna naciska. Eksperci dermatologiczni naciskają. Konsumenci – zwłaszcza ci świadomi – również. Rak skóry to rosnący problem zdrowotny w USA, a dostęp do skuteczniejszych SPF mógłby uratować życie.
Co możesz zrobić jako konsumentka?
Sprawdzaj skład SPF, który kupujesz. Szukaj składników nowej generacji:
- Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine (Tinosorb S / bemotrizinol)
- Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol (Tinosorb M / bisoctrizole)
- Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate (Uvinul A Plus)
- Ethylhexyl Triazone (Uvinul T 150)
- Diethylhexyl Butamido Triazone (Uvasorb HEB)
Unikaj przestarzałych filtrów (zwłaszcza w wysokim stężeniu i wysoko w INCI):
- Oxybenzone (Benzophenone-3)
- Octinoxate (Ethylhexyl Methoxycinnamate) w wysokich stężeniach
- Octocrylene
- Homosalate
Dla dzieci – filtry mineralne (Zinc Oxide, Titanium Dioxide) są nadal najbezpieczniejsze. Nowoczesne filtry chemiczne mogą być stosowane u dzieci powyżej 3 roku życia, ale wiele rodziców woli minimalizować ekspozycję na chemię.
Decyzja FDA o zatwierdzeniu bemotrizinolu to ważny krok w stronę modernizacji amerykańskiego rynku SPF. Po 20 latach stagnacji wreszcie pojawiają się szanse na lepsze produkty z nowoczesnymi filtrami.
Dla amerykańskich konsumentek to dobra wiadomość. Dla polskich – przypomnienie, że już od lat mamy dostęp do tego, co dopiero teraz otrzymują Amerykanki. Warto to docenić i korzystać z dobrej jakości europejskich SPF.
A jeśli kupujesz amerykańskie marki kosmetyczne – obserwuj rynek. W ciągu najbliższych 18-24 miesięcy prawdopodobnie pojawią się ich nowe, lepsze formuły SPF, korzystające z bemotrizinolu i kolejnych nowoczesnych filtrów.
A Ty? Sprawdzasz składy SPF, których używasz? Wiesz, jakie filtry zawiera Twój ulubiony krem z filtrem? A może masz w łazience amerykański SPF, którego skład przestaje Ci się podobać? Podziel się w komentarzu!
Przeczytaj również:
Nivea wprowadza wegańską wersję kultowej niebieskiej puszki -analiza składu
Oktokrylen w kosmetykach – czy popularny filtr UV zniknie z naszych kremów?
Puder dla dzieci z azbestem? 3000 osób pozywa koncern w Wielkiej Brytanii
Źródło: US Food and Drug Administration (FDA), CNN, Global Cosmetics News
Słowa kluczowe: FDA bemotrizinol, nowy filtr SPF USA, Tinosorb S, filtry przeciwsłoneczne nowej generacji, najlepsze SPF 2026, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine.
Justyna Skakowska
Cześć, mam na imię Justyna i jestem magistrem kosmetologii. Kosmetologia towarzyszy mi od najmłodszych lat, inspirując mnie do zgłębiania tajników pielęgnacji skóry i urody. Branżę analizuję realistycznie i holistycznie, łącząc wiedzę naukową z praktycznym doświadczeniem. W Czytamy Etykiety odpowiadam za wszystkie publikacje dotyczące świata kosmetyków i odpowiadam na Wasze pytania z tej dziedziny. Od dwóch lat specjalizuję się w stylizacji brwi i rzęs, co stało się moją prawdziwą pasją! Prywatnie – jestem miłośniczką muzyki, ceramiki, szycia, makram i tańca. Jako psia mama cenię sobie również czas spędzony z moją czworonożną przyjaciółką 🙂
