Fałszowanie deserów w gastronomii. IJHARS ujawnia, co naprawdę kryło się w gofrach, jagodziankach i rurkach z bitą śmietaną

fałszowanie żywności
Lato to sezon gofrów z bitą śmietaną, jagodzianek, rurek z kremem i innych słodkich przekąsek, po które chętnie sięgamy podczas wakacyjnych wyjazdów. Najnowsza kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) pokazuje jednak, że nie zawsze otrzymujemy to, za co płacimy. Wyniki kontroli ujawniły liczne przypadki wskazujące na fałszowanie żywności, nieprawidłowe oznakowanie oraz wprowadzanie konsumentów w błąd.

Ponad połowa skontrolowanych lokali z nieprawidłowościami

IJHARS skontrolowała 73 lokale gastronomiczne w całej Polsce – kawiarnie, cukiernie oraz punkty oferujące m.in. gofry, rurki z bitą śmietaną, ciasta i inne wyroby cukiernicze. Nieprawidłowości wskazujące na fałszowanie żywności stwierdzono w 53% skontrolowanych miejsc, co oznacza, że problem okazał się znacznie bardziej powszechny, niż mogłoby się wydawać.

Co ciekawe, pod względem smaku i wyglądu kontrolowane produkty nie budziły większych zastrzeżeń. Problemy dotyczyły przede wszystkim zgodności deklaracji z rzeczywistym składem oraz sposobu informowania klientów.

Jagodzianki bez jagód? Takie przypadki naprawdę się zdarzyły

Jednym z najbardziej zaskakujących wyników kontroli było wykrycie drożdżówek sprzedawanych jako jagodzianki, w których badania laboratoryjne nie potwierdziły obecności DNA czarnej jagody.

Zamiast jagód stosowano m.in. marmolady wieloowocowe o smaku jagodowym. Dla konsumenta różnica jest ogromna – nazwa produktu sugeruje obecność konkretnego składnika, którego w rzeczywistości po prostu nie było.

To właśnie takie sytuacje są klasycznym przykładem wskazującym na fałszowanie żywności, ponieważ nazwa produktu nie odpowiada jego rzeczywistemu składowi.

Fałszowanie żywności: „Bita śmietana”, która śmietaną nie była

Kontrola wykazała również przypadki sprzedaży rurek i gofrów z deklarowaną „bitą śmietaną”, mimo że do przygotowania kremu wykorzystano produkty zawierające tłuszcze roślinne.

Dlaczego to problem?

Nazwy takie jak śmietana, masło czy ser są prawnie zarezerwowane dla produktów mlecznych. Jeżeli producent lub lokal wykorzystuje preparat na bazie tłuszczu roślinnego, nie może określać go mianem bitej śmietany. Powinien użyć nazwy odpowiadającej rzeczywistemu składowi produktu.

fałszowanie żywności

Nie tylko skład. Problemy dotyczyły również oznakowania

Kontrolerzy zwrócili uwagę na wiele błędów w sposobie prezentowania produktów klientom. Najczęściej dotyczyły one:

  • stosowania nazw sugerujących składniki, których produkt nie zawierał,
  • braku informacji o rozmrożeniu wcześniej zamrożonych wyrobów,
  • niepełnych nazw produktów (np. „rurka z kremem” bez informacji, jaki to krem),
  • braku wykazu składników i alergenów,
  • stosowania wyłącznie nazw fantazyjnych, które nic nie mówiły o produkcie.

Spośród 175 ocenionych partii produktów aż 44,6% było nieprawidłowo oznakowanych.

Dlaczego nazwa produktu ma tak duże znaczenie?

Dla wielu osób nazwa produktu jest podstawą decyzji zakupowej. Jeżeli zamawiamy:

  • jagodziankę – oczekujemy jagód,
  • gofra z bitą śmietaną – spodziewamy się prawdziwej bitej śmietany,
  • ciasto jogurtowe – zakładamy obecność jogurtu.

Prawo żywnościowe wymaga, aby nazwa nie wprowadzała konsumenta w błąd. Jeżeli wykorzystano jedynie aromat lub zamiennik danego składnika, informacja ta powinna znaleźć odzwierciedlenie w nazwie lub opisie produktu.

Fałszowanie żywności: A co z alergenami?

Kontrola wykazała również liczne uchybienia dotyczące informacji o alergenach.

Klient powinien mieć możliwość zapoznania się z wykazem składników oraz alergenów jeszcze przed zakupem produktu – bez konieczności pytania obsługi. Informacje te powinny być dostępne np. w menu, na tablicy lub w karcie produktu.

To szczególnie ważne dla osób z alergiami pokarmowymi lub nietolerancjami, dla których brak takiej informacji może stanowić realne zagrożenie dla zdrowia.

Jak nie dać się nabrać?

Choć nie mamy możliwości sprawdzenia laboratoryjnego każdego kupowanego deseru, warto pamiętać o kilku prostych zasadach:

  • zwracaj uwagę na nazwę produktu – powinna jasno informować o jego składzie,
  • pytaj o składniki, jeśli informacje nie są dostępne,
  • sprawdzaj, czy lokal udostępnia wykaz alergenów,
  • zachowaj ostrożność wobec bardzo atrakcyjnie brzmiących nazw bez żadnego opisu.

Oczywiście pojedyncze nieprawidłowości nie oznaczają, że wszystkie kawiarnie czy cukiernie stosują takie praktyki. W Polsce działa wiele lokali, które uczciwie informują klientów o składzie swoich produktów i dbają o wysoką jakość oferowanych deserów.

Fałszowanie żywności: co dalej?

IJHARS zapowiedziała zastosowanie przewidzianych prawem sankcji wobec podmiotów, w których stwierdzono nieprawidłowości. Kontrole mają przypominać przedsiębiorcom, że nazwa produktu, jego skład oraz sposób prezentacji muszą być zgodne z obowiązującymi przepisami.

Podsumowanie

Wyniki kontroli pokazują, że fałszowanie żywności wciąż występuje w części lokali gastronomicznych. Jagodzianki bez jagód, „bita śmietana” przygotowana z tłuszczów roślinnych czy brak informacji o alergenach to przykłady sytuacji, które mogą wprowadzać konsumentów w błąd.

Dla klientów to kolejny sygnał, że warto zachować czujność i nie sugerować się wyłącznie nazwą produktu. Z kolei dla branży gastronomicznej to przypomnienie, że przejrzysta komunikacja i zgodność deklaracji z rzeczywistym składem są równie ważne jak smak oferowanych deserów.

Czytaj także:

Daria Golba
Daria Golba

Hej, jestem Daria – jestem dietetyczką i na co dzień wspieram w budowaniu zdrowszych nawyków oraz prawidłowej relacji z jedzeniem. W Czytamy Etykiety trzymam pieczę nad całym działem spożywczym. W swojej pracy lubię korzystać zasady 80/20, aby zdrowe odżywianie nie było restrykcyjne, tylko stało się nowym, przyjemnym stylem życia. W wolnym czasie uwielbiam długie spacery z moim psim kompanem. Często można zobaczyć mnie w słuchawkach, bo muzyka i audiobooki to coś, z czym rzadko się rozstaje.

Podobne wpisy