Podatek cukrowy idzie w górę! Słodkie napoje znowu zdrożeją
W planach są podwyżki podatku cukrowego – czyli specjalnej opłaty od napojów słodzonych lub zawierających substancje słodzące. Resort finansów zapowiada, że od 1 stycznia 2026 r. wzrosną stawki stałej i zmiennej, m.in. opłata dla napojów z kofeiną lub tauryną może skoczyć nawet dziesięciokrotnie.
Dlaczego podatek cukrowy ma wzrosnąć?
Rząd tłumaczy potrzeby zmian m.in. rosnącą liczbą przypadków nadwagi i otyłości w Polsce oraz faktem, że obecne stawki opłaty są już „nieadekwatne do realiów rynkowych”. Zgodnie z komunikatami, podniesienie podatku cukrowego ma na celu „ograniczenie ekonomicznej dostępności napojów słodzonych”.
Od początku wprowadzenia opłaty cukrowej w Polsce (2021 r.) pojawiły się krytyczne uwagi, że obecne stawki są za niskie, by skutecznie skłaniać producentów i konsumentów do zmian. Resort argumentuje, że wyższy podatek cukrowy może pomóc w walce z otyłością i nadwagą – czyli realnymi problemami zdrowia publicznego.
Podatek cukrowy: Jakie zmiany są przewidywane?
- Część stała może wzrosnąć z 0,50 zł do około 0,70 zł za litr napoju.
- Część zmienna: z 0,05 zł do 0,10 zł za każdy gram cukru powyżej granicy 5 g/100 ml.
- Dodatkowa opłata za napoje z kofeiną lub tauryną może skoczyć z 0,10 zł do aż 1,00 zł na litr.
Co to oznacza dla zwykłego konsumenta?
- Możesz spodziewać się wyższych cen napojów słodzonych – zarówno tych z dodatkiem cukru, jak i słodzików. Prawdopodobnie już od 2026 roku, jeśli nowe przepisy wejdą w życie.
- Producenci mogą zacząć modyfikować receptury, by uniknąć najwyższych stawek podatku cukrowego. Często oznacza to zmniejszenie zawartości cukru lub zastąpienie go innymi źródłami słodyczy, które formalnie nie są objęte opłatą (np. zagęszczonymi sokami owocowymi).
Brzmi dobrze? Niekoniecznie.
Bo jeśli np. producent doda 20% soku zagęszczonego, napój może nie podlegać najwyższej stawce podatku, ale w praktyce nadal będzie zawierał sporo cukrów prostych (tych naturalnych z owoców, ale wciąż wpływających na poziom glukozy we krwi). Efekt? Cena rośnie, a korzyść zdrowotna – niewielka.
Dlatego warto regularnie sprawdzać składy swoich ulubionych napojów. Zwróć uwagę nie tylko na ilość cukru w tabeli wartości odżywczych (czyli „w tym cukry”), ale też na źródła słodyczy w składzie: syropy, koncentraty soków, maltodekstryna czy miód. Wszystko to również podnosi kaloryczność i indeks glikemiczny produktu.

Nasza opinia: czy podatek cukrowy wpływa na zdrowsze zakupy?
Z perspektywy osoby, która na co dzień patrzy na skład produktów i wspiera świadome wybory żywieniowe, te zmiany mają kilka praktycznych konsekwencji:
- Wyższy podatek cukrowy może podnieść ceny napojów słodzonych, co może naturalnie kierować konsumenta w stronę zdrowszych alternatyw: wody, herbaty bez cukru, napojów z ograniczoną ilością dodanego cukru lub na bazie soków.
- Jednak sam wzrost podatku nie gwarantuje zdrowia, bo kluczowe są wybory konsumenckie, edukacja i dostępność zdrowszych produktów. Podatek cukrowy to narzędzie, ale nie zastąpi on wiedzy i pewnych zachowań.
- Z drugiej strony: czy podatek cukrowy powinien obejmować produkty z dodatkiem substancji słodzących? Moim zdaniem te produkty powinny być tańsze od opcji z cukrem, żeby konsument częściej po nie sięgał i przy okazji rzeczywiście ograniczał ilość cukru w diecie. A jeśli obie wersje są w tej samej lub podobnej cenie, to mamy mniejszą szansę na to, że konsument wybierze opcję „zero”.
Podatek cukrowy – to dobra czy zła wiadomość? Podsumowanie
Wszystko zależy od perspektywy.
✅ Z jednej strony: może to świadczyć o tym, że rząd chce walczyć z epidemią nadwagi i kosztami zdrowotnymi płynącymi ze spożycia dużej ilości słodzonych napojów.
❌ Z drugiej strony: krytycy twierdzą, że podatek cukrowy może uderzyć przede wszystkim w konsumentów mniej zamożnych, a także, że skuteczność takich podatków w poprawie zdrowia publicznego nie jest jednoznacznie udowodniona.
A Ty co sądzisz o takim rozwiązaniu? Daj znać w komentarzu!
Czytaj także:
