Zakupy w Lidlu już nigdy nie będą takie same? Sieć testuje nowy system zakupów
Zakupy w Lidlu mogą wkrótce wyglądać zupełnie inaczej niż dziś. Sieć rozpoczęła testowanie nowej usługi, która ma uprościć codzienne kupowanie żywności i… pozwolić klientom ominąć sklepowe alejki oraz kolejki. Nowy model zakupów działa już pilotażowo w Irlandii i wzbudza spore zainteresowanie – szczególnie wśród osób, które cenią wygodę i oszczędność czasu. Jeśli testy się powiodą, niewykluczone, że podobne rozwiązanie pojawi się także w innych krajach, w tym w Polsce.
Na czym polega nowy system na zakupy w Lidlu?
Nowa usługa opiera się na modelu Click&Collect. W praktyce oznacza to, że klient:
- wybiera produkty w aplikacji Lidl Plus,
- opłaca zamówienie online,
- ustala godzinę odbioru,
- a następnie podjeżdża pod sklep i odbiera gotowe zakupy… bez wychodzenia z samochodu.
Brzmi trochę jak drive-thru dla zakupów spożywczych – i właściwie dokładnie tym jest! Pracownicy kompletują wcześniej zamówienie, a klient jedynie odbiera gotowe torby na parkingu sklepu. To rozwiązanie ma przede wszystkim skrócić czas zakupów i ograniczyć konieczność chodzenia po sklepie.
Dlaczego Lidl testuje takie rozwiązanie?
Nie da się ukryć, że sposób robienia zakupów bardzo się zmienia. Coraz więcej osób:
- korzysta z aplikacji zakupowych,
- planuje zakupy wcześniej,
- chce unikać tłoku,
- i po prostu oszczędzać czas.
Dla wielu klientów klasyczne zakupy stają się po prostu męczące – szczególnie po pracy, z dziećmi albo w dużych miastach. I właśnie tutaj nowy model na zakupy w Lidlu może okazać się strzałem w dziesiątkę.
Bo zamiast:
- szukania produktów po sklepie,
- stania w kolejce,
- impulsywnego wrzucania rzeczy do koszyka,
- czy dźwigania zakupów przez cały market,
można po prostu:
✔ kliknąć zamówienie w aplikacji,
✔ podjechać po gotowe zakupy,
✔ i wrócić do domu kilka minut później.
To szczególnie ciekawe w kontekście współczesnego stylu życia, gdzie wygoda zaczyna odgrywać coraz większą rolę w handlu spożywczym.
Nowy sposób na zakupy w Lidlu: Co można zamówić?
Według informacji z testów prowadzonych w Irlandii, system obejmuje niemal cały asortyment spożywczy:
- owoce,
- warzywa,
- nabiał,
- sery,
- produkty codziennego użytku.
Na razie usługa nie obejmuje produktów non-food, czyli np. ubrań czy sprzętów sezonowych, z których Lidl jest bardzo znany. Minimalna wartość zamówienia na zakupy w Lidlu w wersji online wynosi obecnie 30 euro, a za usługę pobierana jest dodatkowa opłata serwisowa.

Czy taki model przyjąłby się w Polsce?
To chyba najciekawsze pytanie. Polacy są już przyzwyczajeni do:
- zakupów online,
- aplikacji lojalnościowych,
- kas samoobsługowych,
- i coraz szybszych form odbioru zamówień.
Sam Lidl od jakiegoś czasu mocno rozwija aplikację Lidl Plus oraz testuje rozwiązania typu Scan&Go, które mają przyspieszać proces zakupowy. Nowy system może więc być kolejnym krokiem w stronę jeszcze bardziej „cyfrowych” zakupów spożywczych.
Z drugiej strony pojawiają się też pytania:
- czy klienci będą chcieli płacić dodatkowo za kompletowanie zakupów,
- czy konsumenci nadal będą lubili „pochodzić po sklepie”,
- i czy taka forma nie zwiększy jeszcze bardziej spontanicznych zakupów online.
Wygoda kontra doświadczenie zakupów
Co ciekawe, nowy model może całkowicie zmienić sposób, w jaki postrzegamy zakupy w marketach.
Bo dla części osób zakupy to:
- szybka konieczność,
- coś do „odhaczenia”,
- obowiązek między pracą a domem.
Ale dla innych to nadal:
- oglądanie nowości,
- spontaniczne inspiracje,
- wybieranie produktów samodzielnie,
- czy po prostu codzienny rytuał.
I właśnie dlatego trudno przewidzieć, czy Click&Collect stanie się przyszłością marketów spożywczych, czy raczej dodatkiem dla najbardziej zabieganych klientów.
Czy możemy liczyć na nową usługę na zakupy w Lidlu w Polsce?
Na ten moment sieć nie potwierdziła konkretnych planów dotyczących Polski. Lidl podkreśla jednak, że jeśli testy zakończą się sukcesem, rozwiązanie może zostać rozszerzone na kolejne kraje.
Jedno jest jednak pewne – handel spożywczy zmienia się bardzo dynamicznie! A zakupy w Lidlu mogą już niedługo wyglądać bardziej jak odbiór zamówienia z aplikacji niż klasyczna wizyta w sklepie.
Czytaj również:
