Wzrost cen w sklepach coraz bardziej realny? Biedronka ostrzega przed możliwymi podwyżkami żywności

wzrost cen w sklepach
Jeszcze niedawno wiele osób miało nadzieję, że sytuacja w sklepach zacznie się stabilizować. Tymczasem coraz więcej wskazuje na to, że wzrost cen w sklepach może ponownie przyspieszyć w drugiej połowie 2026 roku. O możliwym powrocie inflacji cen żywności mówi już sama Biedronka – największa sieć handlowa w Polsce.

Dla konsumentów oznacza to jedno: zakupy spożywcze prawdopodobnie znów staną się odczuwalnie droższe.


Biedronka: ceny żywności mogą ponownie rosnąć

Według informacji podawanych przez media branżowe i ekonomiczne, właściciel Biedronki spodziewa się powrotu inflacji żywności w drugiej połowie roku. Wśród powodów wymieniane są m.in.:

  • rosnące koszty paliw,
  • wyższe koszty nawozów,
  • wzrost kosztów produkcji rolnej,
  • presja związana z utrzymaniem sprzedaży i promocji.

To ważny sygnał, ponieważ Biedronka od lat jest postrzegana jako jedna z sieci najmocniej konkurujących cenowo. Jeśli nawet tak duży gracz zaczyna mówić o możliwych podwyżkach, wiele osób zastanawia się, czy wzrost cen w sklepach faktycznie znów nabierze tempa.

Dlaczego znowu czeka nas wzrost cen w sklepach?

Choć inflacja w ostatnich miesiącach nieco wyhamowała, rynek spożywczy nadal znajduje się pod dużą presją. Produkcja żywności jest dziś silnie uzależniona od kosztów energii, transportu, paliw czy surowców rolnych.

Do tego dochodzi coraz ostrożniejsze zachowanie konsumentów. Jak podają media, Polacy częściej szukają promocji i ograniczają wydatki, a sieci handlowe walczą między sobą o utrzymanie klientów.

Problem polega na tym, że długotrwałe utrzymywanie bardzo niskich cen staje się coraz trudniejsze. Szczególnie gdy rosną koszty działania sklepów i całego łańcucha dostaw.

Czy czeka nas kolejna fala drożyzny?

Na ten moment nikt nie mówi jeszcze o gwałtownych podwyżkach podobnych do tych z poprzednich lat. Eksperci zwracają jednak uwagę, że wzrost cen w sklepach może ponownie stać się bardziej odczuwalny pod koniec 2026 roku – szczególnie w kategorii żywności.

Co ciekawe, według analiz rynkowych Biedronka przez lata działała wręcz jako „bufor inflacyjny”, mocno konkurując cenami z innymi sieciami i wpływając na obniżanie tempa wzrostu cen żywności w Polsce.

To pokazuje, jak duże znaczenie dla rynku mają największe dyskonty.

wzrost cen w sklepach

Polacy już teraz wydają więcej na zakupy

Dane z analiz koszyków zakupowych pokazują, że ceny w sklepach nadal są wyższe niż rok temu. Średnia wartość koszyka zakupowego wzrosła w skali roku o ponad 7 proc., a podwyżki objęły większość dużych sieci handlowych.

W praktyce wiele osób już teraz odczuwa, że:

  • częściej poluje na promocje,
  • ogranicza spontaniczne zakupy,
  • wybiera tańsze marki własne,
  • porównuje ceny między sklepami.

I trudno się temu dziwić, bo to jednak żywność pozostaje jednym z największych codziennych wydatków gospodarstw domowych.

Czy da się przygotować na wzrost cen w sklepach?

Choć konsumenci nie mają wpływu na sytuację gospodarczą, można nieco ograniczyć skutki podwyżek. Coraz więcej osób:

  • planuje zakupy z wyprzedzeniem,
  • robi większe zakupy rzadziej,
  • ogranicza marnowanie żywności,
  • częściej analizuje ceny za kilogram lub litr zamiast samej ceny produktu,
  • zwraca większą uwagę na promocje i aplikacje sklepów.

To właśnie dlatego tematy świadomych zakupów i czytania etykiet stają się dziś jeszcze ważniejsze niż kilka lat temu.

Bo kiedy wzrost cen w sklepach zaczyna być odczuwalny praktycznie przy każdej wizycie w markecie, coraz większe znaczenie ma nie tylko to, ile kupujemy, ale też co faktycznie trafia do koszyka.

Czytaj również:

Podobne wpisy