czytamyedtykiety.pl żywność

Miodowe płatki – porównanie

Dodano: 14 Sierpnia 2018 Przez: Agnieszka Wałęka
kategoria: Porównanie produktów

Płatki na mleku to jedno z najchętniej wybieranych śniadań. Uwielbiają je nie tylko dzieci, ale i starsi. Nie ma się co dziwić – od lat je lubimy i pewne przyzwyczajenia zostają na całe życie! Niestety, okazuje się, że niektóre płatki są po prostu… przesłodzone! Dzisiaj przyjrzymy się tym, które są szczególnie słodkie – płatkom miodowym.


Płatki cukrowe, nie miodowe!

Czy jednak to miód jest w nich podstawowym składnikiem słodzącym? No właśnie – niekoniecznie. Okazuje się, że jest tu sporo dodatków słodzących i to przede wszystkim cukier (nie miód) odpowiada za słodki smak. Co ciekawe – mam wrażenie, że w przypadku płatków oblanych „miodem”, producenci dużo odważniej i bezkarniej dodają sobie cukier. Pod jakimi nazwami czyha on na nas w płatkach oblanych miodem?

  • cukier
  • ekstrakt słodu jęczmiennego/słód jęczmienny
  • syrop cukrowy
  • nierafinowany cukier trzcinowy
  • miód (zwykle 1-2, czasami 4%)
  • syrop glukozowy
  • oligofruktoza (ten typ węglowodanów jest najbardziej korzystny – to naturalny prebiotyk!)
  • melasa
  • syrop cukru inwertowanego
  • melasa cukru trzcinowego

Co ważne, nierafinowany cukier trzcinowy – choć nieoczyszczony i faktycznie nieco bardziej wartościowy niż biały (gdyż ma od niego więcej składników mineralnych) – to cały czas głównie sacharoza. Ma tyle samo kalorii (no dobrze, może nieznacznie mniej) i działa tak samo na organizm, jak cukier biały. Zwracajcie na to uwagę!

A co z dodatkami? 

Na to także trzeba patrzeć. Bo choć wydaje się, że płatki to tylko zboża no i (jak wyszło wyżej) cukier, okazuje się, że jest tu o wiele więcej składników. W płatkach tego rodzaju możemy znaleźć m.in. emulgatory, tłuszcz palmowy, substancje spulchniające, barwniki, przeciwutleniacze (ale są nimi tokoferole, czyli pochodne witaminy E – nie czepiam się więc!), regulatory kwasowości. Jak widać w pierwszych płatkach, tego wszystkiego można uniknąć!

A jeśli jesteśmy już przy dodatkach, nie sposób wspomnieć o witaminach, którymi zostały wzbogacone niektóre z nich. Niestety, akurat te, które są również „najbogatsze” w cukier… Dlatego też nie wiemy, czy akurat te witaminy stanowią taki duży plus… Na pewno cukru nie „przyćmią”. Poza tym, syntetyczne witaminy są dużo mniej wartościowe, niż te naturalnie występujące w produktach!

Podsumowując: jak najmniej cukru i jak najmniej dodatków! 

 

O Autorze

Agnieszka Wałęka - magister inżynier technologii żywności i żywienia człowieka, a także trener personalny i korepetytor prywatny matematyki. Miłośniczka masła orzechowego, wszelkiego rodzaju aktywności fizycznej, zdrowego odżywiania, ciekawostek dietetycznych i "strażniczka" sklepowych etykiet - zawsze wie, co w trawie piszczy i żaden produkt nie ma przed nią tajemnic :) Prowadzi bloga http://www.katsuumi.pl/

KOMENTARZE
X

Wyszukaj swój produkt: