Polskie masło pod lupą. Wyniki kontroli mogą zaskoczyć konsumentów!
Polskie masło od miesięcy znajduje się w centrum uwagi konsumentów. Najpierw ze względu na wysokie ceny, a teraz z powodu wyników kontroli jakości przeprowadzonych przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). Okazuje się, że nie wszystkie produkty sprzedawane jako masło spełniają wymagania określone przez przepisy. Co dokładnie wykazały kontrole i na co warto zwracać uwagę podczas zakupów?
Niemal co trzecia partia z nieprawidłowościami
Według najnowszych wyników kontroli IJHARS aż 29,2% skontrolowanych partii masła i masła klarowanego nie spełniało określonych wymagań jakościowych. Inspektorzy sprawdzili produkty pochodzące od 72 podmiotów działających na rynku spożywczym. Najczęściej wykrywane nieprawidłowości dotyczyły parametrów fizykochemicznych oraz oznakowania produktów.
W praktyce oznacza to, że część produktów nie zawierała deklarowanej ilości tłuszczu lub była oznaczona w sposób mogący wprowadzać konsumentów w błąd. Co ważne, kontrola nie wykazała problemów związanych ze smakiem czy zapachem produktów – zastrzeżenia dotyczyły głównie zgodności z przepisami i deklaracjami producentów.
Polskie masło: Jakie błędy wykryto najczęściej?
Inspektorzy, którzy kontrolowali nasze polskie masło, zwrócili uwagę przede wszystkim na:
- niezgodną z deklaracją zawartość tłuszczu,
- nieprawidłowe oznakowanie produktów,
- brak wymaganych informacji na opakowaniach,
- stosowanie komunikatów marketingowych mogących sugerować wyjątkowe właściwości produktu.
Szczególnie interesująca była kwestia haseł typu „bez konserwantów”. W przypadku masła takie deklaracje mogą być mylące, ponieważ przepisy i tak nie pozwalają na dodawanie konserwantów do tego produktu. W praktyce więc podkreślanie ich braku nie stanowi żadnej wyjątkowej cechy produktu.
Czym właściwie jest masło?
Warto pamiętać, że nazwa „masło” nie może być stosowana dowolnie. Zgodnie z przepisami produkt oznaczony jako masło powinien zawierać od 80 do 90% tłuszczu mlecznego, nie więcej niż 16% wody oraz nie więcej niż 2% suchej masy beztłuszczowej mleka.
Na sklepowych półkach znajdziemy jednak również:
- masła o obniżonej zawartości tłuszczu,
- miksy tłuszczowe,
- margaryny,
- inne tłuszcze do smarowania.
Choć często wyglądają podobnie i są pakowane w niemal identyczny sposób, ich skład może znacząco się różnić. Dlatego eksperci zalecają, aby nie sugerować się wyłącznie opakowaniem, ale zawsze sprawdzać nazwę produktu oraz zawartość tłuszczu.
Dlaczego wyniki kontroli są ważne?
Dla wielu osób polskie masło jest produktem kupowanym niemal codziennie. Trafia do kanapek, wypieków, sosów i wielu innych potraw. Konsumenci mają więc prawo oczekiwać, że produkt oznaczony jako masło rzeczywiście spełnia wszystkie wymagania jakościowe.
Wyniki kontroli pokazują, że warto zachować czujność i czytać etykiety. Nie chodzi wyłącznie o kwestie zdrowotne, ale również o uczciwość wobec kupujących. Jeśli producent deklaruje określoną zawartość tłuszczu lub używa konkretnej nazwy produktu, informacje te powinny być zgodne z rzeczywistością.

Jak kupować dobre, polskie masło?
Eksperci IJHARS podpowiadają kilka prostych zasad:
1. Sprawdź nazwę produktu
Nie każdy tłuszcz w kostce jest masłem. Produkty typu „miks tłuszczowy” czy „tłuszcz do smarowania” mogą zawierać dodatek olejów roślinnych.
2. Zwróć uwagę na zawartość tłuszczu
Klasyczne masło powinno zawierać od 80 do 90% tłuszczu mlecznego.
3. Czytaj skład
Prawdziwe masło ma bardzo prosty skład. Im krótsza lista składników, tym łatwiej ocenić, z czym mamy do czynienia.
4. Nie sugeruj się wyłącznie opakowaniem
Podobna grafika czy kolorystyka nie oznaczają, że produkty należą do tej samej kategorii.
Czy sytuacja na rynku się poprawia?
Co ciekawe, wcześniejsze kontrole prowadzone przez IJHARS w sklepach wielkopowierzchniowych wypadały znacznie lepiej. W 2025 roku prawie 97% przebadanych partii masła spełniało wymagania jakościowe, a nieprawidłowości miały charakter pojedynczych przypadków.
Najnowsze wyniki pokazują jednak, że nadal istnieją producenci i dystrybutorzy, którzy nie przestrzegają wszystkich wymagań. Dlatego regularne kontrole pozostają ważnym elementem ochrony konsumentów.
Podsumowanie
Polskie masło nadal należy do podstawowych produktów w koszykach zakupowych Polaków, jednak wyniki najnowszej kontroli pokazują, że warto zachować czujność. Niemal co trzecia skontrolowana partia masła lub masła klarowanego zawierała różnego rodzaju nieprawidłowości. Nie oznacza to, że należy rezygnować z zakupu masła, ale zdecydowanie warto poświęcić kilka sekund na przeczytanie etykiety.
W przypadku produktów spożywczych świadomość konsumenta pozostaje jednym z najlepszych narzędzi ochrony przed marketingowymi pułapkami. A polskie masło powinno być przede wszystkim tym, czym obiecuje być na opakowaniu – prawdziwym masłem.
Czytaj również:
