Wełna vs. akryl

welna

W poszukiwaniu ciepłych dzianin warto potrafić rozróżnić wszechobecny akryl od tradycyjnej wełny i dobrać skład do swoich potrzeb.    

Dla laika bywa trudno odróżnić miękkie, akrylowe sploty od prawdziwej wełny. Tym bardziej, że sposób obróbki przędzy (zarówno tej naturalnej, jak i syntetycznej) wpływa nie tylko na estetykę, ale także na chwyt materiału. Rodzaj splotu, grubość włóczki czy ewentualne domieszki nie pozostają bez znaczenia. Przed zakupem, warto spojrzeć na metkę i poznać skład, żeby oszczędzić sobie rozczarowań lub kłopotów z odpowiednią pielęgnacją.

Tradycyjna wełna jest pochodzenia owczego i wyróżnia się wyjątkową budową włókien. Charakterystyczne łuski (oraz ewentualne resztki lanoliny – tłuszczu zwierzęcego)  sprawiają, że ten naturalny materiał świetnie ochroni nas przed zimnem i wilgocią. Wełna trzyma formę, a sprężyste włókna praktycznie się nie mną. Warto zatem nauczyć się o nią dobrze dbać, tak aby wełniane produkty służyły nam jak najdłużej. 

Chociaż tradycyjnie wełna jest pochodzenia owczego, to szczególnie alergicy powinni mieć na uwadze produkty z alpaki lub kaszmiru (wełny kóz kaszmirskich). Delikatną alternatywą jest także wełna owiec merino (bo owca owcy nierówna!). Warto jednak uczulić się na mylące deklaracje marketingowe i sprawdzać składy – niewielki procent wełny nie będzie odczuwalny w użytkowaniu.

To naturalne włókno ma jednak także swoje wady. Wełna oczywiście nie jest produktem wegańskim, a jej pozyskiwanie często wiąże się z cierpieniem zwierząt. Ponadto źle dobrana wełna może uczulać delikatną skórę. Wełna wymaga także uważnej pielęgnacji – w przeciwnym wypadku może się kurczyć, filcować lub blaknąć. Niestety jest także podatna na mole – warto przyłożyć wagę do sposobu jej przechowywania.

Właściwości wełny w skrócie:

  • Włókno naturalne pochodzenia zwierzęcego
  • Podlega biodegradacji i jest recyklowana
  • Posiada właściwości termoizolacyjne
  • Posiada właściwości antybakteryjne i hipoalergiczne
  • Duża higroskopijność – świetnie wchłania wilgoć
  • Nie elektryzuje się
  • Chroni przed światłem UV
  • Łuskowate włókna wolniej się brudzą i nie chłoną zapachów
  • Zachowuje kształt
  • Sprężyste, niegniotące się włókna
  • Nieodpowiednio pielęgnowana – kurczy się i filcuje
  • Niewłaściwie dobrany rodzaj wełny może irytować delikatną skórę
  • Wystawiona na słońce blaknie, a włókna słabną
  • Podatna na mole (zależnie od impregnacji i sposobu przechowywania)

Najbardziej popularnym zamiennikiem wełny jest akryl. Lekki, miękki, puchaty, bywa nazywany “sztuczną wełną”. To wszechobecna i tania alternatywa dla naturalnych włókien, które często odstraszają ceną. Tak jak i poliester, akryl ma swoje plusy – poza przystępną ceną, jest przede wszystkim “łatwy w obsłudze”. Jego włókna są wytrzymałe, nie traci koloru, szybko schnie i nie zjedzą go mole. Jednak, podobnie jak poliester, akryl to włókno syntetyczne na bazie pochodnych ropy naftowej. Co za tym idzie, nie podlega biodegradacji i obecnie nie jest surowcem powszechnie recyklowanym. Z uwagi na brak właściwości higroskopijnych, akryl nie absorbuje wody. To sprawia, że wiele osób jest zdania, że “akryl grzeje przez efekt zapocenia” – chroni przed czynnikami zewnętrznymi, ale także nie oddycha i nie odprowadza wody na zewnątrz.

Właściwości akrylu w skrócie:

  • Włókno syntetyczne na bazie pochodnych ropy naftowej
  • Nie podlega biodegradacji, ani powszechnemu recyklingowi
  • Odporny na działanie insektów
  • Izoluje przed wilgocią – nie wchłania jej (tzn. także nie odprowadza potu)
  • Szybko schnie (bo nie wchłania wody)
  • Elektryzuje się
  • Chroni przed światłem UV
  • Nie traci koloru
  • Łatwy w pielęgnacji, nie kurczy się
  • Często się kulkuje (pilling)
  • Może być delikatniejszy dla skóry niż tradycyjna wełna (alternatywa dla alergików)
materialy

W doborze idealnej garderoby na zimę, warto zatem zrobić swój własny bilans zysków i strat. A przede wszystkim – czytać metki, żeby lepiej zrozumieć swoje ubranie.

Agnieszka Pocztarska

Od 11 lat uczę, jak czytać etykiety produktów spożywczych i kosmetycznych, żeby wybierać świadomie, nie idealnie. Nie jestem dietetyczką ani kosmetolożką. Jestem kimś, kto zadaje niewygodne pytania producentom i uczy Cię zadawać je samodzielnie. W tym, co piszę, towarzyszą mi eksperci, z którymi na co dzień współpracuję, dietetycy i kosmetolodzy, którzy pilnują, żeby każda treść była rzetelna. Piszę dla tych wszystkich, którzy nie mają wystarczającej wiedzy, dla osób, które nie mają czasu na czytanie całych składów, ale chcą podejmować dobre decyzje. Nie idealnie. Świadomie.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz