Przyprawa do piernika Kotanyi – produkt grudnia, który robi wielką świąteczną robotę!
Są takie produkty, które odkrywasz raz… i nagle nie wyobrażasz sobie bez nich świątecznego gotowania. Dla mnie w grudniu takim odkryciem stała się przyprawa do piernika Kotanyi. Wiem, że brzmi to jak klasyk, który każdy zna, ale uwierz – jeśli jeszcze jej nie próbowałaś/eś albo byłaś/eś wierna innym mieszankom, to ta naprawdę potrafi zaskoczyć.
Pamiętam, jak kilka lat temu przeglądałam półki w sklepie w poszukiwaniu idealnej przyprawy. W większości mieszanek znajdowałam mąkę, kakao, cukier, a nawet zupełnie przypadkowe dodatki, które z piernikami mają mało wspólnego. I wtedy wpadła mi w ręce przyprawa do piernika Kotanyi. Mała, niepozorna, ale z imponującym składem.
Przyprawa do piernika Kotanyi: Dlaczego została produktem grudnia?
Bo jest dokładnie tym, czego większość z nas szuka, kiedy zaczyna się sezon piernikowy.
Po pierwsze: prosty skład bez tanich wypełniaczy. Serio, tutaj nie ma żadnych zaskoczeń. W środku znajdziesz tylko prawdziwe, aromatyczne przyprawy. Korzenne, intensywne, które same robią klimat świątecznej kuchni. Przyprawa do piernika Kotanyi nie zawiera mąki, kakao ani innych „zapychaczy”, które często stanowią połowę mieszanki konkurencji.
Po drugie: zero dodanego cukru. To duża ulga, bo to Ty decydujesz, jak słodkie będą Twoje pierniczki, serniki czy owsianki. Czasem sprawdzam etykiety innych produktów i mam wrażenie, że połowę smaku ma dawać cukier, a nie same przyprawy. A przecież nie o to chodzi, bo cukier czy jego zdrowszy zamiennik można dodać samemu.
Po trzecie, i najważniejsze – smak. Ten miks jest naprawdę świetnie zbalansowany. Wyczujesz tu cynamon, kardamon, goździki, imbir, gałkę muszkatołową… wszystko w proporcjach, które nie dominują się nawzajem. Właśnie za to pokochałam przyprawę do piernika Kotanyi – za aromat, który wypełnia całą kuchnię, zanim ciasto jeszcze trafi do piekarnika.

Do czego warto jej używać?
Może zabrzmi to banalnie, ale ta mieszanka robi robotę dosłownie wszędzie:
- pierniczki (obowiązkowo!)
- świąteczne ciasta
- sernik piernikowy
- jesienno-zimowa owsianka
- gorąca czekolada, a nawet korzenna herbata!
- domowa granola
- kawa „piernikowa” bez sztucznych syropów
A jeśli lubisz eksperymentować, to spróbuj dodać szczyptę do domowego hummusu albo masła orzechowego. Serio, brzmi dziwnie, ale działa!
Dlaczego właśnie ten produkt?
Bo przyprawa do piernika Kotanyi to przykład produktu, który pokazuje, że prostota wygrywa. Jest aromatyczna, intensywna i naprawdę pyszna. Bez drogi na skróty i sztucznych dodatków. To moja najpyszniejsza mieszanka na grudzień (i nie tylko w grudniu, bo przyznam, że do kawy ląduje u mnie przez cały rok ;)).
Jeśli szukasz czegoś, co podkręci świąteczne wypieki i sprawi, że Twoja kuchnia będzie pachniała jak w najlepszej cukierni, to przyprawa do piernika Kotanyi jest dokładnie tym, czego potrzebujesz. Właśnie dlatego stała się moim produktem miesiąca – zasłużenie i bez cienia wątpliwości.
A teraz jestem ciekawa: masz swoje ukochane przyprawy, które wyciągasz każdego grudnia? A może używasz przyprawy do piernika Kotanyi w jakimś nietypowym przepisie? Daj znać w komentarzu!
Sprawdź również:
