Pizza Książula trafiła do sprzedaży. Sprawdzamy skład i wartości odżywcze
Książulo przez lata zasłynął z testowania kebabów, restauracji i popularnych produktów spożywczych. Tym razem role się odwróciły – do sprzedaży trafiła pizza Książula sygnowana jego marką. I skoro twórca tak często oceniał jedzenie innych, trudno oprzeć się pokusie, żeby tym razem przyjrzeć się bliżej jego produktowi.
Do wyboru mamy dwa warianty: Fat Peppa Pizza Pepperoni oraz Fat Cheese Pizza Serowa. To duże, ważące po 545 g mrożone pizze utrzymane w stylu mocno serowego, konkretnego comfort food.
Nie będziemy więc udawać, że spodziewaliśmy się dietetycznej pizzy z warzywami i pełnoziarnistym spodem. Pytanie brzmi raczej: czy pod względem składu i wartości odżywczej pizza Książula rzeczywiście wyróżnia się czymś na tle typowej mrożonej pizzy?
Sprawdziliśmy etykiety obu produktów i mamy konkretne wnioski!
Pizza Książula – jakie smaki trafiły do sprzedaży?
Pierwszy wariant to Fat Peppa Pizza Pepperoni, czyli pizza z serem mozzarella i salami pepperoni.
W jej składzie znajdziemy m.in. mąkę pszenną, 20,2% mozzarelli, wodę, 9,2% sosu pomidorowego oraz 6,6% salami pepperoni. Dalej pojawiają się m.in. olej rzepakowy, cukier i składniki wykorzystane do przygotowania ciasta.
Druga propozycja to Fat Cheese Pizza Serowa z serem cheddar oraz papryczkami jalapeño.
Tutaj receptura jest bardziej rozbudowana. Znajdziemy m.in. mąkę pszenną, wodę, 11,9% mozzarelli, 9,2% sosu o smaku serowym, 6,4% marynowanych papryczek jalapeño oraz 5,3% sera cheddar.
Już na tym etapie warto zaznaczyć jedną rzecz: długa lista składników sama w sobie nie oznacza, że produkt jest „zły” albo niebezpieczny. W przypadku gotowej pizzy mamy do czynienia z produktem składającym się z kilku elementów – ciasta, sosu, sera i dodatków, z których każdy może mieć własną recepturę. To automatycznie wydłuża listę składników.
Znacznie ciekawsze informacje znajdziemy w tabeli wartości odżywczej.

Ile kalorii ma pizza Książula?
Tutaj robi się konkretnie. Fat Peppa Pizza Pepperoni dostarcza 326 kcal w 100 g, natomiast Fat Cheese Pizza Serowa – 301 kcal w 100 g.
Jedno opakowanie zawiera aż 545 g pizzy. Jeżeli przeliczymy deklarowane wartości na całą pizzę, otrzymujemy:
| Wartości odżywcze | Pizza Książula: Fat Peppa | Pizza Książula: Fat Cheese |
|---|---|---|
| Masa pizzy | 545 g | 545 g |
| Energia | ok. 1777 kcal | ok. 1640 kcal |
| Tłuszcz | ok. 76,3 g | ok. 65,4 g |
| Kwasy tłuszczowe nasycone | ok. 28,3 g | ok. 23,4 g |
| Węglowodany | ok. 212,6 g | ok. 207,1 g |
| Cukry | ok. 14,2 g | ok. 9,8 g |
| Białko | ok. 65,4 g | ok. 60,0 g |
| Sól | ok. 9,3 g | ok. 11,4 g |
Oczywiście nie każdy zjada całą pizzę podczas jednego posiłku. Masa produktu ma tutaj ogromne znaczenie, bo porównywanie 545-gramowej pizzy z dużo mniejszą pizzą wyłącznie na podstawie kalorii całego opakowania nie byłoby uczciwe.
Mimo to już wartości w przeliczeniu na 100 g pokazują, że mamy do czynienia z produktem o wysokiej gęstości energetycznej.
Pizza Książula: Prawie 1800 kcal w jednej pizzy
Najbardziej kalorycznym wariantem jest Fat Peppa. Cała pizza dostarcza około 1777 kcal.
Brzmi spektakularnie, ale trzeba tę liczbę odpowiednio zinterpretować. Po pierwsze, pizza jest naprawdę ciężka – waży ponad pół kilograma. Po drugie, jest to produkt oparty na mące, mozzarelli, salami i tłuszczu, więc wysoka kaloryczność nie jest szczególnie zaskakująca.
Nie oznacza to również, że po zjedzeniu takiej pizzy należy następnego dnia „odrabiać” ją treningiem albo ograniczaniem jedzenia. Jeden wysokokaloryczny posiłek nie decyduje o jakości całej diety.
Z punktu widzenia konsumenta warto jednak wiedzieć, że nawet połowa Fat Peppy to około 890 kcal. Jeśli ktoś traktuje pizzę jako jednoosobową porcję, różnica względem wielu standardowych posiłków może być naprawdę duża.
Jeszcze większą uwagę zwraca zawartość soli
O ile wysoka kaloryczność w przypadku pizzy typu „Fat” nie jest wielkim zaskoczeniem, naszym zdaniem bardziej problematyczna jest ilość soli.
Fat Peppa zawiera 1,7 g soli w 100 g, a Fat Cheese aż 2,1 g w 100 g.
Po przeliczeniu na całe opakowanie daje to odpowiednio około:
- 9,3 g soli w Fat Peppa,
- 11,4 g soli w Fat Cheese.
Dla porównania Światowa Organizacja Zdrowia zaleca osobom dorosłym ograniczenie spożycia soli do mniej niż 5 g dziennie.
W praktyce oznacza to, że już połowa Fat Cheese dostarcza około 5,7 g soli. To naszym zdaniem zdecydowanie bardzo duży minus produktu.
Nie oznacza to oczywiście, że jednorazowe zjedzenie połowy czy całej pizzy spowoduje problemy zdrowotne. Zalecenia odnoszą się przede wszystkim do nawykowego sposobu żywienia, a nie pojedynczego posiłku. Wysoka zawartość soli jest jednak czymś, czego warto być świadomym – szczególnie jeśli podobne produkty często pojawiają się w diecie.

Pizza Książula: a co ze składem?
Tutaj nasza ocena jest bardziej umiarkowana. W przypadku Fat Peppa dużą część receptury stanowi mozzarella – 20,2% produktu. Do tego mamy sos pomidorowy i 6,6% salami pepperoni.
W składzie samego pepperoni znajdziemy m.in. mięso wieprzowe, boczek wieprzowy, sól, przyprawy, dekstrozę, białko wieprzowe oraz substancję konserwującą – azotyn sodu.
W cieście zastosowano natomiast polepszacz piekarniczy zawierający m.in. substancje spulchniające, emulgatory oraz kwas askorbinowy.
Fat Cheese ma bardziej złożoną recepturę. Szczególnie rozbudowany jest sos o smaku serowym, zawierający m.in. olej rzepakowy, mieszankę smakową o smaku cheddara, skrobię modyfikowaną, substancje zagęszczające oraz aromaty.
Czy to oznacza, że dodatki te są niebezpieczne? Nie.
Dopuszczone dodatki do żywności pełnią konkretne funkcje technologiczne i nie ma podstaw, aby przedstawiać pizzę jako szkodliwą tylko dlatego, że jej skład nie ogranicza się do mąki, pomidorów i sera.
Jednocześnie trudno powiedzieć, żebyśmy po przeczytaniu receptury pomyśleli: „wow, tego nie znajdziemy w zwykłej mrożonej pizzy”.
Czy pizza Książula jest „lepsza” od innych mrożonych pizz?
Na podstawie samej etykiety nie mamy podstaw, żeby tak stwierdzić. I tutaj warto oddzielić dwie rzeczy.
Nie przeprowadzamy w tym artykule bezpośredniego rankingu wszystkich mrożonych pizz dostępnych na rynku, dlatego nie byłoby uczciwe stwierdzenie, że pizza Książula jest od nich gorsza.
Jednocześnie jej skład i tabela wartości odżywczej nie pokazują niczego, co pozwalałoby uznać ją za wyjątkowo korzystny wybór w swojej kategorii.
To wysokokaloryczna, tłusta i bardzo słona mrożona pizza o dość typowej dla tego rodzaju żywności, technologicznie rozbudowanej recepturze. I właśnie tutaj pojawia się nasze lekkie rozczarowanie.
Od Książula oczekiwaliśmy trochę więcej
Książulo zbudował ogromną popularność między innymi na ocenianiu jedzenia – jego smaku, jakości, ceny czy tego, czy dany produkt rzeczywiście jest wart swojej popularności.
Dlatego produkt sygnowany jego marką automatycznie budzi większe oczekiwania i ta Pizza Książula naprawdę ciekawiła.
Nie oczekiwaliśmy „fit pizzy”. To nie miałoby nawet większego sensu. Produkt nazywa się przecież Fat Peppa i Fat Cheese, więc już komunikacja jasno sugeruje, z jakim typem pizzy mamy do czynienia.
Chętnie zobaczylibyśmy jednak coś, co rzeczywiście odróżniałoby ją jakościowo od przeciętnego mrożonego gotowca – prostszą recepturę, mniej soli albo szczególnie dobre parametry na tle kategorii.
Na podstawie samych etykiet tego efektu „MUALA” niestety nie widzimy.
Czy w takim razie warto jej spróbować?
Jeśli jesteście ciekawi smaku, to można ją kupić. Pizza przecież nie musi być produktem o idealnych wartościach odżywczych, żeby od czasu do czasu znaleźć się w diecie. Nie ma również potrzeby dzielenia żywności na taką, którą „wolno” i której „nie wolno” jeść.
Warto po prostu wiedzieć, co rzeczywiście kupujemy.
W przypadku pizzy Książula dostajemy bardzo dużą, kaloryczną, tłustą i – szczególnie w wariancie Fat Cheese – wyjątkowo słoną pizzę. Skład nie jest powodem do straszenia konsumentów, ale też nie widzimy w nim przewagi, która uzasadniałaby przedstawianie produktu jako jakościowego przełomu na rynku mrożonych pizz.
Pizza Książula – nasza ocena
Smak pozostawiamy Książulowi i jego widzom 😉 Natomiast pod względem składu i wartości odżywczej oczekiwaliśmy jednak czegoś więcej.
Sprawdź również:
- Burger Drwala już niebawem! Czy warto go spróbować? Nasza opinia
- Oceniamy gotowce z Żabki!
- Produkty z Lidla, które warto wrzucić do koszyka
Daria Golba
Hej, jestem Daria – jestem dietetyczką i na co dzień wspieram w budowaniu zdrowszych nawyków oraz prawidłowej relacji z jedzeniem. W Czytamy Etykiety trzymam pieczę nad całym działem spożywczym. W swojej pracy lubię korzystać zasady 80/20, aby zdrowe odżywianie nie było restrykcyjne, tylko stało się nowym, przyjemnym stylem życia. W wolnym czasie uwielbiam długie spacery z moim psim kompanem. Często można zobaczyć mnie w słuchawkach, bo muzyka i audiobooki to coś, z czym rzadko się rozstaje.
