Galaretka 2w1 Clean Skin testowana przez 7 dni. Co napisały recenzentki?
5 osób z naszej społeczności używało Galaretki 2w1 Clean Skin przez tydzień i codziennie odpowiadało mi na jedno pytanie. Wszystkie 5 napisały, że zostają przy niej na dłużej. Poniżej ich odpowiedzi, także te krytyczne.

Jak wyglądał test
Galaretkę współtworzyłam z Orientaną, więc moja opinia to za mało. Chciałam, żeby sprawdziły ją osoby, które nie siedzą w tym projekcie od miesięcy.
Zaprosiłam więc do testów naszą społeczność. Testerki dostały galaretkę bezpłatnie i używały jej przez 7 dni. Każdego dnia odpowiadały na jedno pytanie: o konsystencję, demakijaż, odczucia po myciu, rutynę i efekty. Nie podpowiadałam, co mają napisać. Prosiłam tylko o szczerość.
Testowały ją różne skóry: mieszana, wrażliwa, skłonna do przesuszeń i skłonna do wyprysków. Jedna testerka na co dzień używała kosmetyków aptecznych, inna dwóch tuszy do rzęs naraz.
Cytaty publikuję za zgodą testerek. Skracam je tylko tam, gdzie było to potrzebne, bez zmiany sensu.
Dzień 1. Pierwsze wrażenie
Pierwsze pytanie dotyczyło tego, co widać i czuć od razu: konsystencji, zapachu i tego, jak galaretkę się nakłada. Galaretka to forma, której wiele osób wcześniej nie znało, więc byłam ciekawa tej odpowiedzi najbardziej.

Cztery testerki opisały zapach jako delikatny i przyjemny. Dla jednej był na początku drażniący, wracam do tego niżej.Zaskoczyła je też konsystencja: lżejsza, niż spodziewały się po słowie „galaretka”.
Dzień 2. Demakijaż i oczyszczanie
To był dla mnie najważniejszy test. Galaretka ma zastąpić dwa produkty: do demakijażu i do mycia twarzy. Jeśli nie zmyje makijażu i filtra, cała idea 2w1 traci sens.
Na sucho rozpuszcza makijaż i SPF, a z wodą zamienia się w mleczną emulsję, którą łatwo spłukać. Zapytałam, czy jedno użycie wystarczyło.

Przy lekkim makijażu jedno mycie wystarczyło wszystkim testerkom. Przy pełnym makijażu z filtrem dwie osoby umyły twarz drugi raz.
Sposób Alicji, który polecam: najpierw nałóż galaretkę na suchą albo lekko wilgotną skórę i rozpuść nią makijaż. Spłucz. Potem użyj jej drugi raz na mokro, żeby domyć twarz. Nadal jeden produkt, a efekt jak przy dwóch.
Dzień 3. Jak skóra czuje się po myciu
Wiele produktów myjących zostawia uczucie ściągnięcia. Skóra jest „czysta”, ale po kilku minutach chcesz od razu sięgnąć po krem. Zapytałam testerki, jak jest u nich.

Żadna z pięciu testerek nie czuła ściągnięcia po myciu. Ani osoby z cerą mieszaną, ani te ze skórą wrażliwą i skłonną do przesuszeń.
Dzień 4. Co zmieniło się w rutynie
O takim produkcie marzyłam od dawna: jeden krok zamiast dwóch przy wieczornym demakijażu. Mniej butelek na półce i kilka minut więcej wieczorem. Byłam ciekawa, czy testerki też to poczuły.

Cztery testerki odstawiły osobny produkt do demakijażu. U jednej galaretka zastąpiła aż trzy kosmetyki, a w podróży jedną tubkę zamiast trzech butelek.
Dzień 5 i 7. Co zmieniło się w skórze
Tydzień to krótko i nie obiecuję tu metamorfozy. Ciekawiło mnie, czy testerki zauważą cokolwiek poza samym komfortem mycia. Pytałam o to piątego dnia i jeszcze raz w podsumowaniu.

Kilka testerek opisało też zmiany w wyglądzie skóry po tygodniu. Nie cytuję ich tutaj. Tydzień to za krótko, żeby przypisać je jednemu produktowi do mycia, a ja nie chcę obiecywać Ci efektów, których nie da się uczciwie sprawdzić. Najważniejsze, co można powiedzieć po 7 dniach: galaretka myje i nie przesusza.
Dzień 6 i 7. Co najbardziej zaskoczyło
Pod koniec testu zapytałam, co najbardziej się podoba, co zaskoczyło i czym galaretka różni się od produktów, których testerki używały wcześniej.

Uwagi, które biorę do siebie
Nie wszystko było idealne i nie chcę tego ukrywać. Takie uwagi są dla mnie równie cenne jak pochwały.
Zapach

Zapach to bardzo osobista sprawa. Cztery testerki opisały go jako delikatny, jedna jako drażniący. [Uzupełnij: z czego pochodzi zapach w formule, np. olejki eteryczne lub kompozycja zapachowa.]
Opakowanie

Dwie testerki wolałyby pompkę albo dozownik. Wszystkie uwagi o opakowaniu przekazałam Orientanie.
Konsystencja

Przy pierwszym użyciu wyciśnij mniej, niż myślisz. Dwie testerki same napisały, że galaretka jest wydajna i do umycia twarzy wystarcza niewielka ilość.
Czy galaretka zostaje na dłużej?
Ostatnie pytanie było najprostsze i dla mnie najważniejsze. Wszystkie 5 testerek napisało, że zostaje przy galaretce. Tak brzmiały ich odpowiedzi:

Co jest w składzie
Przy galaretce zależało mi na tym, żeby nie była tylko „zmywaczem”. Ma oczyścić skórę i od razu dać jej coś od siebie. Trzy składniki, o które w składzie są bardzo ważne, to:
- Alga Fucus vesiculosus (morszczyn pęcherzykowaty): nawilża i pomaga zachować komfort po myciu – to nasz składnik HERO.
- Niacynamid: wspiera barierę ochronną skóry i pomaga regulować wydzielanie sebum.
- Postbiotyki: wspierają równowagę mikrobiomu skóry, czyli jej naturalną ochronę.
Wyniki badań Orientana: 96% składników pochodzenia naturalnego, 100% skuteczności w usuwaniu makijażu i 96% osób bez podrażnień.
Dla kogo jest galaretka
Na podstawie odpowiedzi testerek galaretka sprawdzi się najlepiej, jeśli:
- chcesz jednym produktem zastąpić demakijaż i mycie twarzy,
- po płynach micelarnych albo olejkach masz „mgłę” w oczach lub czujesz pieczenie,
- po żelach do mycia czujesz ściągnięcie albo masz suche placki,
- masz cerę mieszaną, wrażliwą albo skłonną do przesuszeń,
- dużo podróżujesz i wolisz zabrać jedną tubkę zamiast trzech.
Mniej przypadnie Ci do gustu, jeśli wolisz kosmetyki z pompką, jesteś bardzo wrażliwa na zapachy albo chcesz zmyć mocny makijaż z filtrem jednym ruchem. Wtedy użyj jej dwa razy, sposobem Alicji.
Galaretkę 2w1 Clean Skin kupisz w sklepie Orientany, ale też w Drogeriach Hebe
Galaretka 2w1 Clean Skin to produkt współtworzony przez Czytamy Etykiety i Orientanę. Testerki dostały go bezpłatnie. Opinie publikujemy za ich zgodą.

Agnieszka Pocztarska
Od 11 lat uczę, jak czytać etykiety produktów spożywczych i kosmetycznych, żeby wybierać świadomie, nie idealnie. Nie jestem dietetyczką ani kosmetolożką. Jestem kimś, kto zadaje niewygodne pytania producentom i uczy Cię zadawać je samodzielnie. W tym, co piszę, towarzyszą mi eksperci, z którymi na co dzień współpracuję, dietetycy i kosmetolodzy, którzy pilnują, żeby każda treść była rzetelna. Piszę dla tych wszystkich, którzy nie mają wystarczającej wiedzy, dla osób, które nie mają czasu na czytanie całych składów, ale chcą podejmować dobre decyzje. Nie idealnie. Świadomie.
