Nutri-Score znika z Polski. Koniec kolorowych liter na opakowaniach? Ministerstwo Zdrowia zdecydowało

Nutri-Score znika z Polski
Nutri-Score znika z Polski – Ministerstwo Zdrowia zdecydowało o wycofaniu tego systemu znakowania z produktów spożywczych wytwarzanych w naszym kraju. Nie oznacza to jednak, że kolorowe oznaczenia z literami od A do E znikną ze sklepowych półek z dnia na dzień. Producenci otrzymali kilka lat na dostosowanie opakowań, a część produktów z Nutri-Score nadal będzie mogła być sprzedawana w Polsce. Co dokładnie się zmieni, od kiedy i dlaczego podjęto taką decyzję?

Nutri-Score znika z Polski. Co zdecydowało Ministerstwo Zdrowia?

Ministerstwo Zdrowia przedstawiło swoje stanowisko w piśmie z 24 września 2026 roku, podsumowując konsultacje dotyczące systemów znakowania wartością odżywczą umieszczanych z przodu opakowania, określanych jako FOPNL (Front-of-Pack Nutrition Labelling).

Zgodnie z przyjętym rozwiązaniem produkty spożywcze wytwarzane w Polsce i oznaczone Nutri-Score lub innym systemem FOPNL wymagającym krajowej notyfikacji będą mogły być wprowadzane na rynek do 31 grudnia 2028 roku.

To jednak nie koniec okresu przejściowego. Produkty wprowadzone wcześniej do obrotu będą mogły pozostać w sprzedaży do wyczerpania zapasów, ale nie dłużej niż do 31 grudnia 2030 roku.

W praktyce oznacza to, że zmiany będziemy obserwować stopniowo. Nie należy więc spodziewać się, że w najbliższych miesiącach charakterystyczne kolorowe oznaczenia nagle znikną ze wszystkich produktów.

Proces wymiany opakowań ma być monitorowany przez właściwe organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Dlaczego Nutri-Score zostanie wycofany?

Decyzję poprzedziły konsultacje z organizacjami reprezentującymi m.in. producentów żywności, handel i dystrybucję.

Swoje stanowiska przedstawiło 25 organizacji. 22 z nich opowiedziały się przeciwko przyjęciu i notyfikacji Nutri-Score lub innego funkcjonującego systemu FOPNL wymagającego notyfikacji. Jednoznaczne poparcie dla pozostawienia Nutri-Score lub podobnego rozwiązania wyraziła Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji. Polska Federacja Producentów Żywności nie przedstawiła natomiast jednolitego stanowiska ze względu na różnice zdań wśród swoich członków.

Przy ustalaniu tak długiego okresu przejściowego Ministerstwo Zdrowia wzięło pod uwagę m.in. koszty ponoszone przez przedsiębiorców, kwestie środowiskowe oraz przeciwdziałanie marnowaniu żywności. Natychmiastowa zmiana oznaczeń mogłaby bowiem oznaczać konieczność pozbywania się już wyprodukowanych opakowań.

Dlatego, choć Nutri-Score znika z Polski, cały proces został rozłożony na kilka lat.

Czym właściwie jest Nutri-Score?

Nutri-Score to system oznaczania wartości odżywczej produktów umieszczany z przodu opakowania. Charakterystyczna skala składa się z pięciu liter i odpowiadających im kolorów – od ciemnozielonego A do czerwonego E.

Założenie jest proste: konsument stojący przed sklepową półką ma otrzymać szybką i łatwą do zauważenia informację, która pomoże mu porównać produkty.

Ocena nie jest jednak przyznawana na podstawie prostego spojrzenia na listę składników. O wyniku decyduje algorytm uwzględniający określone parametry wartości odżywczej produktu.

Pod uwagę brane są zarówno elementy wpływające na punktację niekorzystnie – m.in. wartość energetyczna, cukry, nasycone kwasy tłuszczowe czy sól – jak i elementy wpływające na nią korzystnie, np. błonnik, białko oraz udział określonych składników roślinnych.

Ostateczny wynik zostaje sprowadzony do jednej litery. I właśnie ta prostota jest jednocześnie największą zaletą i jednym z najczęściej dyskutowanych ograniczeń Nutri-Score.

A na opakowaniu nie zawsze oznacza, że produkt jest „zdrowy”

To jedna z rzeczy, o których pisaliśmy wielokrotnie także na Czytamy Etykiety. Nutri-Score może być dodatkowym narzędziem pomagającym porównywać produkty, ale jedna litera nie jest w stanie opowiedzieć całej historii o żywności.

System nie służy do szczegółowej analizy każdego elementu receptury produktu. Nie zastępuje więc przeczytania listy składników ani całej tabeli wartości odżywczej.

Możemy mieć dwa produkty o podobnej punktacji Nutri-Score, których skład, zastosowanie czy stopień przetworzenia będą się znacząco różnić.

Problem pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy konsument zaczyna interpretować kolory jako prosty komunikat:

A = zdrowe, można jeść bez ograniczeń
E = niezdrowe, należy unikać

Żywienie nie działa jednak w tak prosty sposób.

Znaczenie ma nie tylko 100 g produktu, ale również wielkość rzeczywiście spożywanej porcji, częstotliwość jedzenia danego produktu i całość naszej diety.

Nutri-Score znika z Polski

Czy produkt z D lub E jest automatycznie złym wyborem?

Nie. Dobrym przykładem pokazującym ograniczenia podobnego sposobu myślenia są produkty naturalnie bogate w tłuszcz i energię. Sam fakt, że produkt uzyska mniej korzystną ocenę w uproszczonym systemie, nie oznacza jeszcze, że nie ma miejsca w prawidłowo zbilansowanej diecie.

Tak samo uzyskanie A lub B nie powinno być traktowane jak certyfikat potwierdzający, że możemy przestać interesować się składem produktu.

Nutri-Score miał przede wszystkim upraszczać porównywanie produktów, a nie zastępować całą wiedzę o żywieniu jedną literą.

I właśnie dlatego od początku warto było traktować go jako jedno z narzędzi, a nie ostateczny werdykt na temat produktu.

Nutri-Score nie zniknie jednak całkowicie ze sklepów

Tutaj pojawia się bardzo ważne „ale”. Decyzja dotycząca polskiego rynku nie oznacza automatycznego zakazu sprzedaży produktów oznaczonych Nutri-Score, które zostały legalnie wyprodukowane i oznakowane w innych państwach Unii Europejskiej.

Zgodnie z zasadą swobodnego przepływu towarów produkty pochodzące z państw UE, w których Nutri-Score został oficjalnie przyjęty jako system krajowy, nadal będą mogły trafiać na polskie półki.

Ministerstwo Zdrowia wymienia w tym kontekście m.in. Francję, Belgię, Niemcy, Holandię, Hiszpanię, Luksemburg i Portugalię.

Może więc dojść do dość ciekawej sytuacji: na półkach nadal będziemy widzieć niektóre produkty z charakterystycznym A, B, C, D lub E, mimo że polscy producenci stopniowo będą rezygnować z tego oznaczenia.

Kiedy dokładnie Nutri-Score zniknie z polskich produktów?

Najważniejsze są dwie daty:

  • 31 grudnia 2028 r. – do tego momentu produkty oznaczone Nutri-Score lub innym objętym decyzją systemem FOPNL będą mogły być wprowadzane na polski rynek.
  • 31 grudnia 2030 r. – to najpóźniejszy termin, do którego wcześniej wprowadzone produkty będą mogły pozostawać w sprzedaży. Jeśli zapasy skończą się wcześniej, oczywiście znikną wcześniej.

Dlatego stwierdzenie, że Nutri-Score znika z Polski, jest prawdziwe jako opis kierunku zmian, ale wymaga dopowiedzenia: nie dzieje się to natychmiast.

Przez najbliższe lata oznaczenie nadal będzie obecne na części opakowań.

Czy wycofanie Nutri-Score to dobra decyzja?

Sam pomysł stworzenia prostego oznaczenia, które pozwala konsumentowi szybko porównać produkty, ma niewątpliwie swoje zalety. Zakupy robimy często w pośpiechu, a mało kto ma czas analizować przy półce każdy gram cukrów, soli czy nasyconych kwasów tłuszczowych.

Problem zaczyna się wtedy, gdy uproszczenie staje się zbyt dużym uproszczeniem.

Żadna pojedyncza litera nie pokaże nam wszystkiego, co warto wiedzieć o produkcie. Nie powie, jak duża jest typowa porcja, jak produkt będzie wykorzystywany, jak często go jemy ani jak wygląda reszta naszej diety. Nie zastąpi też spojrzenia na pełną recepturę.

Dlatego z perspektywy konsumenta najważniejsze pozostaje coś znacznie mniej efektownego niż kolorowe A czy E: umiejętność samodzielnego czytania etykiet.

Nutri-Score znika. Co zamiast niego?

Na razie decyzja Ministerstwa Zdrowia nie oznacza, że od 2029 roku na polskich produktach pojawi się jeden nowy, obowiązkowy system w miejsce Nutri-Score.

I być może właśnie dlatego warto wykorzystać tę sytuację jako przypomnienie, że już teraz na opakowaniu mamy sporo informacji, z których możemy korzystać.

W pierwszej kolejności warto sprawdzić:

  • listę składników – z czego rzeczywiście powstał produkt,
  • tabelę wartości odżywczej – m.in. ilość białka, tłuszczu, nasyconych kwasów tłuszczowych, węglowodanów, cukrów i soli,
  • wielkość porcji, którą faktycznie zjemy – bo 100 g produktu nie zawsze odpowiada typowej porcji,
  • miejsce produktu w naszej diecie – ten sam produkt jedzony raz na jakiś czas i kilka razy dziennie to dwie zupełnie różne sytuacje.

I przede wszystkim warto porównywać podobne produkty między sobą. Jeśli wybieramy płatki śniadaniowe, porównujmy płatki z płatkami. Jeśli sos – sos z innymi produktami z tej kategorii.

To daje nam znacznie więcej informacji niż próba podzielenia całego sklepu na produkty „zielone” i „czerwone”.

Co oznacza koniec Nutri-Score dla konsumentów?

Na razie – niewiele. Oznaczenia nie znikną jutro ani nawet za kilka miesięcy.

W kolejnych latach będziemy jednak stopniowo widzieć coraz mniej Nutri-Score na produktach wytwarzanych w Polsce. Od początku 2029 roku nowe produkty objęte decyzją nie będą już wprowadzane na rynek z takim oznaczeniem, a najpóźniej z końcem 2030 roku zakończy się okres sprzedaży wcześniejszych zapasów.

Produkty z części innych państw Unii Europejskiej nadal mogą natomiast posiadać Nutri-Score.

Jedno pozostaje bez zmian: żaden znaczek z przodu opakowania nie zastąpi świadomego spojrzenia na etykietę.

I niezależnie od tego, czy Nutri-Score ma literę A, C czy E – warto odwrócić produkt i sprawdzić, co naprawdę znajduje się w środku.

Sprawdź również:

Daria Golba
Daria Golba

Hej, jestem Daria – jestem dietetyczką i na co dzień wspieram w budowaniu zdrowszych nawyków oraz prawidłowej relacji z jedzeniem. W Czytamy Etykiety trzymam pieczę nad całym działem spożywczym. W swojej pracy lubię korzystać zasady 80/20, aby zdrowe odżywianie nie było restrykcyjne, tylko stało się nowym, przyjemnym stylem życia. W wolnym czasie uwielbiam długie spacery z moim psim kompanem. Często można zobaczyć mnie w słuchawkach, bo muzyka i audiobooki to coś, z czym rzadko się rozstaje.

Podobne wpisy