Eveline Mini Analiza – Seria I Love Vegan Food

eveline

O!

Takie było nasze pierwsze wrażenie jak zerknęliśmy na kosmetyki z tej serii


‍Musimy przyznać, że dość sceptycznie podchodzimy do produktów, które w nazwie dają znać, że są wegańskie – nie żebyśmy nie lubili certyfikatu „Vegan” na opakowaniu, po prostu mamy chyba złe doświadczenia


W tym przypadku na szczęście okazało się to na wyrost! W całej serii są tylko dwa produkty, których byśmy nie polecili , pozostałe mają zachęcające składy i ceny !
Najbardziej zaciekawił nas kremy do twarzy – to kolejne kosmetyki z bardzo ciekawym emolientem – Tripelargonin, który pozyskiwany jest z nasion ostropestu rosnącego w Europie (w przeciwieństwie do wielu emolientów, które zastępują silikony i są pozyskiwane z kokosa ). Jest to lekki emolient, który poprawia właściwości aplikacyjne produktu i nie zostawia tłustej warstwy!


Oprócz niego znajdziemy w tych produktach także naturalne składniki , masło shea i masło z mango, naturalne oleje (np. rokitnikowy, konopny, słonecznikowy, arganowy, olej z awokado), egzotyczne ekstrakty np. z camu camu (Myrciaria Dubia Fruit Extract) czy śliwki kakadu (Terminalia Ferdinandiana Fruit Extract) o silnych właściwościach antyoksydacyjnych i wiele innych, dobranych tak, by spełniały obietnice z opakowania .
☝️ W przypadku produktów do oczyszczania naszej uwadze nie umknęło zastosowanie silnego detergentu w żelu – czyli Sodium Coco-Sulfate, nazywanego też łagodniejszym SLSem i substancji oksyetylowanej w peelingu (ceteareth-20) oraz sam fakt, że jest to peeling gruboziarnisty – pamiętajcie, że może on podrażniać skórę podczas masażu dlatego warto zachować ostrożność!

Ogółem seria ta jest naprawdę warta uwagi i otrzymywaliśmy od Was sporo pytań na jej temat , jeśli macie któryś z tych produktów to czekamy na Wasze opinie w komentarzach

Podobne wpisy

Dodaj komentarz