Szybki obiad bez gotowania od zera? Poznaj 3 gotowe produkty z dobrym składem!
Są takie dni, kiedy ostatnią rzeczą, na jaką mam ochotę, jest stanie godzinę w kuchni. I właśnie wtedy najbardziej doceniam produkty, dzięki którym mogę pójść na skróty, ale nadal zjeść smaczny i dobrze skomponowany szybki obiad. Bo zdrowe odżywianie naprawdę nie wymaga robienia własnego bulionu, sosu pomidorowego i ciasta od podstaw. Dobry gotowiec może być świetną bazą – wystarczy wiedzieć, czego szukać i co do niego dorzucić.
1. Koncentrat bulionu warzywnego dm Bio – kiedy daniu „czegoś brakuje”
To jest dokładnie ten typ produktu, który może uratować szybki obiad powstający z tego, co akurat zostało w lodówce 😉
W składzie znajdziemy przede wszystkim warzywa: seler, marchew, cebulę, pomidory, por, pasternak, pietruszkę i ziemniaki, a do tego sporo ziół i przypraw, m.in. czosnek, imbir, lubczyk, rozmaryn czy kurkumę. Jest również 15% soli, więc warto pamiętać o tym podczas doprawiania całego dania.
Nie traktowałabym go wyłącznie jako bazy do klasycznego bulionu. Łyżeczka koncentratu może podkręcić smak zupy krem, sosu, risotto, kaszotto czy jednogarnkowego dania ze strączkami. Można też rozpuścić go w niewielkiej ilości wody i wykorzystać zamiast zwykłej wody podczas przygotowywania sosu.
Mój awaryjny szybki obiad? Mrożone warzywa + ciecierzyca + trochę koncentratu + przyprawy, a do tego kasza albo ryż. Kilkanaście minut i właściwie po sprawie!
Druga opcja to ekspresowa zupa: koncentrat rozpuszczam w wodzie, dorzucam mieszankę mrożonych warzyw, czerwoną soczewicę albo fasolę z puszki i gotuję kilkanaście minut. Można dodać makaron, a jeśli mam ochotę na kremową wersję – wszystko zblendować i dorzucić łyżkę jogurtu. Bez gotowania wywaru od zera, a mamy ciepły i konkretny szybki obiad.

👉 Koncentrat bulionu warzywnego dm Bio
2. Mutti sos pomidorowy z bazylią – gotowy sos naprawdę może mieć prosty skład
Słoik dobrego sosu pomidorowego to dla mnie jeden z tych produktów, które zawsze warto mieć w szafce na awaryjny szybki obiad.
Tutaj bazą są pomidory w kilku postaciach: pulpa stanowi 60%, passata 21%, a koncentrat pomidorowy 10,2%. Dalej mamy oliwę, cebulę, bazylię, marchew, naturalne aromaty i sól. Czyli naprawdę prosty gotowiec, który oszczędza nam czas.
Najprostsza opcja to oczywiście makaron + sos + źródło białka. Możemy dorzucić soczewicę, fasolę, tofu, mozzarellę czy mięso, a do tego garść warzyw i mamy pełniejszy posiłek.
Ale wykorzystałabym go również do szakszuki, zapiekanki, pulpecików, fasoli w sosie pomidorowym czy jako sos do pizzy i pinsy.
I właśnie takie gotowce lubię najbardziej: nie udają kompletnego obiadu, tylko dają nam dobrą bazę, którą w kilka minut możemy dopasować do siebie.

👉 Mutti sos pomidorowy z bazylią
3. Pełnoziarnista pinsa – szybki obiad na stole w kilka minut
I to jest mój wybór na dzień pod tytułem: „chcę coś dobrego, ale naprawdę nie zamierzam dzisiaj gotować” 😉
Gotowa pełnoziarnista pinsa ma 49% mąki pszennej pełnoziarnistej, wodę, oliwę extra virgin, sól, zakwas pszenny, drożdże i mąkę słodową. Dostajemy więc gotowy spód, a cała reszta zależy już od nas.
Smaruję go sosem pomidorowym, dodaję mozzarellę i to, co akurat mam w lodówce: paprykę, pieczarki, pomidorki, cukinię, oliwki czy cebulę. Jeśli chcę zwiększyć ilość białka, dokładam np. tofu, fasolę, mozzarellę light albo inne wybrane źródło białka. Kilka minut w piekarniku i szybki obiad gotowy.
Można też pójść w zupełnie inną stronę: po upieczeniu dodać hummus, rukolę, warzywa i fetę albo potraktować pinsę jak duży flatbread do podania z sałatką.
To świetny przykład tego, że wygodny produkt nie musi oznaczać przypadkowego posiłku. Gotowa baza oszczędza czas, a dodatkami możemy zadbać o to, żeby na talerzu znalazły się warzywa i źródło białka.

👉 Kupisz ją w Lidlu.
Gotowce nie są problemem – czasem są rozwiązaniem
Nie każdy obiad musi zaczynać się od obierania marchewki i gotowania bulionu przez dwie godziny 😉 Jeśli gotowy produkt ma sensowny skład i pomaga nam zjeść normalny posiłek w dzień, w którym brakuje czasu, to może być bardzo praktycznym elementem kuchni.
Ja przy takich produktach stosuję prostą zasadę: gotowiec jest bazą, a ja dokładam do niego to, czego potrzebuje posiłek. Do sosu dorzucam źródło białka i warzywa, pinsę uzupełniam dodatkami, a koncentrat wykorzystuję do szybkich dań jednogarnkowych.
Bo czasem największym ułatwieniem zdrowego odżywiania nie jest kolejny idealny przepis, tylko dobrze zaopatrzona szafka na dzień, kiedy nie mamy czasu go zrobić.
Sprawdź również:
- Zdrowe produkty w kuchni – 10 rzeczy, które warto mieć zawsze pod ręką
- Meal prep – czyli przygotowywanie posiłków wcześniej. Kompleksowy poradnik z inspiracjami
Daria Golba
Hej, jestem Daria – jestem dietetyczką i na co dzień wspieram w budowaniu zdrowszych nawyków oraz prawidłowej relacji z jedzeniem. W Czytamy Etykiety trzymam pieczę nad całym działem spożywczym. W swojej pracy lubię korzystać zasady 80/20, aby zdrowe odżywianie nie było restrykcyjne, tylko stało się nowym, przyjemnym stylem życia. W wolnym czasie uwielbiam długie spacery z moim psim kompanem. Często można zobaczyć mnie w słuchawkach, bo muzyka i audiobooki to coś, z czym rzadko się rozstaje.
