Pulpety i klopsy w sosie pomidorowym
Obecnie na sklepowych półkach jest ogrom gotowych dań, po które sięga wiele osób, gdy brakuje czasu na gotowanie. Dziś przyjrzymy się gotowym pulpetom oraz klopsom w sosie pomidorowym. I już na początku mam dla Was dobrą wiadomość – znalazłam kilka dobrych opcji!
Gotowe pulpety i klopsy w sosie pomidorowym
Dużym problemem przy takich produktach jest to, że większości ludzi nie chce czytać się tak długiego składu. A jeśli już przeczytają, to większa jego część i tak po prostu bywa niezrozumiała… Jeśli lista składników jest podejrzanie długa (i bynajmniej nie dlatego, że to tylko wszystkie przyprawy są rozpisane na kilka linijek), a ilość słów typu: „emulgator, wzmacniacz smaku, substancja zagęszczająca” jest równie podejrzana, to lepiej odłożyć ten produkt.
Pulpety i klopsy w sosie pomidorowym – kryteria oceny
- Ocenę pozytywną otrzymały produkty, które nie miały żadnych zbędnych ulepszaczy. Nie było w nich składników, które musiałabym oznaczać naszym „alarmującym” kolorem czerwonym.
- Produkty „neutralne” otwiera jedyna roślinna opcja – pulpety od Primaviki. Przyjmijmy, że ten produkt ma ocenę neutralną plus 😉 Bo skład jest naprawdę w porządku, a jedynym większym minusem jest dodatek maltodekstryny, która ma wysoki indeks glikemiczny. Pozostałe „neutralne” opcje mają 1-2 dodatki, bez których można było się obejść.
- Ocenę negatywną przyznałam produktom, które mają kilka zbędnych dodatków lub składają się głównie z mięsa oddzielonego mechanicznie – to zdecydowanie zaniża ich jakość. MOM (mięso oddzielone mechanicznie) dostarcza m.in. więcej tłuszczu i cholesterolu niż mięso.




Jeśli szukasz jeszcze jakichś wartościowych gotowców, to koniecznie sprawdź ocenę składu gotowców z Żabki (klik). Tam też udało się znaleźć kilka opcji, które mogą zostać dość wartościowym obiadem 😉
