Kremy ochronne na zimę dla dzieci – jak chronić skórę przed mrozem i wiatrem?
Zimowe spacery z dzieckiem to zdrowie i świeże powietrze, ale także wyzwanie dla delikatnej skóry malucha. Mróz, wiatr, śnieg i ciągłe zmiany temperatury między ciepłym domem a zimnym powietrzem potrafią wysuszyć i podrażnić naskórek. Jak skutecznie chronić skórę dziecka zimą i czym są kremy ochronne?
Dlaczego zimą skóra dziecka potrzebuje specjalnej ochrony?
Skóra niemowlaka i małego dziecka jest pięć razy cieńsza niż dorosłego i ma słabiej rozwiniętą barierę ochronną. Zimą dodatkowo narażona jest na niskie temperatury, które zwężają naczynia krwionośne i ograniczają dotlenienie skóry. Wiatr odparowuje wodę z naskórka, a gwałtowne zmiany temperatury – z ciepłego domu na mróz i z powrotem – dodatkowo osłabiają jej naturalną ochronę. Do tego dochodzi niska wilgotność powietrza, zarówno na zewnątrz, jak i w ogrzewanych pomieszczeniach.
Efekt? Zaczerwieniona, przesuszona skóra, pękające policzki, a w skrajnych przypadkach bolesne odparzenia. Dlatego kremy ochronne na zimę to nie luksus, ale konieczność.
Czym różni się krem ochronny od zwykłego kremu dla dzieci?
Zwykły krem dla dzieci nawilża i pielęgnuje. Krem ochronny zimowy robi to samo, ale dodatkowo tworzy barierę ochronną przed czynnikami zewnętrznymi. Ma gęstszą, niemalże masełkową konsystencję i zawiera wysokie stężenie emolientów – substancji natłuszczających, które tworzą “niewidzialną powłokę” na skórze. Dzięki temu chroni przed utratą wody z naskórka i zatrzymuje zanieczyszczenia na powierzchni, nie pozwalając im wniknąć w głąb.
Stosujesz go u dziecka przed każdym wyjściem na dwór, minimum 15-20 minut wcześniej.

Jaki skład powinien mieć dobry krem ochronny?
Podstawą zimowego kremu są emollienty – naturalne masła i oleje roślinne. Najlepsze to masło shea, które świetnie tworzy barierę ochronną, masło kakaowe odżywiające i chroniące, czy masło mango regenerujące skórę. Z olejów sprawdzają się olej ze słodkich migdałów (delikatny i hipoalergiczny), olej arganowy bogaty w witaminę E, oraz olej jojoba, który technicznie jest woskiem i doskonale chroni naskórek.
Ważnym składnikiem jest witamina E – chroni przed wysuszeniem, poprawia elastyczność skóry i podwyższa jej zdolność wiązania wody. Dodatkowo działa jako antyoksydant, przedłużając świeżość kosmetyku. Warto szukać też pantenolu, który łagodzi podrażnienia i wspomaga regenerację, oraz allantoiny łagodzącej zaczerwienienia.

A co z parafiną? Czy jest szkodliwa?
To jedno z najczęstszych pytań rodziców. Parafina nie jest szkodliwa – w kosmetykach stosuje się wysoko oczyszczone frakcje z ropy naftowej, które dla skóry są obojętne. Nie uczulają, nie drażnią i tworzą ochronną warstwę ograniczającą utratę nawilżenia. Są stabilne i tanie.
Dlaczego jednak naturalne składniki są lepsze? Przede wszystkim łatwiej je usunąć z powierzchni naskórka, dzięki czemu mniej przyczyniają się do powstawania potówek. Dodatkowo aktywnie wzmacniają barierę lipidową skóry i dostarczają witamin oraz kwasów tłuszczowych. Jeśli masz wybór, postaw na kremy z naturalnymi masłami i olejami. Ale jeśli jedyny krem pod ręką zawiera parafinę – użyj go bez obaw. Lepszy krem z parafiną niż żaden krem.

Czy woda z kremu zamarza na skórze?
Nie! To mit, który straszy rodziców od lat. Temperatura ciała wynosi średnio 36,6 stopni Celsjusza, a pod skórą biegną naczynia krwionośne, które ją ogrzewają. Woda w kremie łączy się ze składnikami nawilżającymi i emolientami, a krem tworzy barierę ochronną zatrzymującą wodę w skórze.
Co naprawdę szkodzi zimą? Brak kremu prowadzi do utraty wody z naskórka. Lekkie, wodno-glicerynowe formuły nie chronią wystarczająco. Pozostawianie mokrej skóry na mrozie – tutaj woda może rzeczywiście zamarzać, na przykład po myciu rąk. Sucha skóra to skóra wrażliwa, podatna na stany zapalne, pęknięcia i uszkodzenia.
Jak prawidłowo stosować krem ochronny?
Umyj i osusz buzię dziecka – krem nakładasz na czystą skórę. Ogrzej go w dłoniach, bo ciepły lepiej się rozprowadza. Nałóż grubszą warstwę niż przy zwykłym kremie, szczególnie na policzki, nos i brodę. Odczekaj 15-20 minut przed wyjściem, żeby krem mógł się wchłonąć i stworzyć barierę. Nie zapominaj o ustach – pomadka ochronna lub balsam są równie ważne.
Po powrocie do domu zmyj krem ochronny. Choć pełni funkcję pielęgnacyjną, ze względu na ciężką, oleistą konsystencję i możliwość osiadania zanieczyszczeń lepiej go usunąć. Najpierw umyj buzię delikatnym płynem myjącym dla dzieci, osusz i nałóż zwykły krem pielęgnacyjny.

Co zrobić, gdy nie masz kremu ochronnego?
Możesz nałożyć cięższy krem ochronny na ulubiony, sprawdzony krem stosowany codziennie. Po powrocie do domu dokładnie zmyj obie warstwy. Wiele kremów z filtrem SPF dla dzieci ma idealną, gęstą konsystencję na zimę i dodatkowo chronią przed promieniowaniem UV – tak, zimą też potrzebujemy SPF, bo śnieg odbija 80 procent promieni.
Kto szczególnie potrzebuje kremu ochronnego?
Każde dziecko korzysta z ochrony zimowej, ale szczególnie niemowlęta z najcieńszą skórą, dzieci z atopowym zapaleniem skóry i osłabioną barierą ochronną, dzieci z bardzo suchą skórą narażone na pęknięcia, aktywne przedszkolaki spędzające dużo czasu na dworze oraz mali narciarze narażeni na mróz, wiatr i intensywne słońce.
Dorośli też mogą używać kremów dziecięcych. Zachęcam, aby cała rodzina korzystała z kremów ochronnych, zwłaszcza przy długich wyprawach na zewnątrz, zimowych sportach czy pracy na dworze. Kremy dziecięce są delikatne, hipoalergiczne i skuteczne.

Co jeszcze pomaga zimą?
Oprócz kremu na twarz pamiętaj o rękawiczkach, nawet w wózku, bo ręce szybko marzną. Ciepłe buty są konieczne, tak jak i szalik lub komin chroni szyję i dolną część twarzy. W domu postaw nawilżacz powietrza – wilgotność 40-60 procent chroni skórę. Nie przegrzewaj pomieszczeń, idealna temperatura to 20-22 stopnie. Kąpiele powinny być krótsze, maksymalnie 10 minut w letniej, nie gorącej wodzie. Po kąpieli nałóż balsam do ciała.
Zimowa pielęgnacja skóry dziecka to proste zasady – krem ochronny przed każdym wyjściem, gęsta konsystencja z naturalnymi masłami, reaplikacja podczas długich spacerów, zmycie po powrocie i odpowiednie ubranie. Nie bój się zimowych spacerów – świeże powietrze jest zdrowe dla dziecka w każdym wieku. Wystarczy odpowiednia ochrona i można cieszyć się zabawą na śniegu bez obaw o podrażnioną skórę.
A Ty? Jak chronisz skórę swojego dziecka zimą? Masz sprawdzone kremy? Podziel się w komentarzu!
Czytaj także:
