Czy Unia Europejska chce zakazać stosowania ziół?! Fakty kontra fake news

zakaz stosowania ziół Unia Europejska

W ostatnim czasie w polskim internecie zawrzało: pojawiły się doniesienia, że UE planuje zakazy stosowania ziołowych herbat (mięta, melisa, rumianek) i suplementów. To jednak… fake newsy. Co naprawdę się dzieje w ramach unijnych przepisów i jakie są ich cele? Sprawdź w tym wpisie!

Co się ostatnio wydarzyło?

1. Rozporządzenie w sprawie alkaloidów pirolizydynowych

– Od końca 2023 r. obowiązuje unijny limit poziomu alkaloidów pirolizydynowych (AP) w niektórych ziołach — chodzi o związki potencjalnie rakotwórcze, występujące m.in. w żywokostach, podbiałach czy ogórecznikach

Nie obejmuje popularnych ziół jak mięta, melisa, rumianek .

– Cel? Bezpieczeństwo zdrowotne — ochrona przed przypadkowym spożyciem toksyn w nadmiarze.

2. Ograniczenia reklamowe suplementów ziołowych

– W 2025 r. Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że suplementy ziołowe nie mogą być reklamowane jako leki lub środki lecznicze bez odpowiedniego zatwierdzenia i dowodów skuteczności.

– To regulacja dotycząca marketingu, nie zakazu sprzedaży. Nie można obiecywać, że melisa „leczy bezsenność”, jeśli nie udowodniono tego przed EMA

3. Unieważnienie części regulacji botanicznych

– W 2024 r. Europejski Trybunał unieważnił częściowe rozporządzenie UE ograniczające stosowanie określonych składników botaniki w produktach spożywczych (np. hydroksy-antracenów)

– EU nie chce zakazywać wszystkich ziół — chodziło o specyficzne substancje, których bezpieczeństwo było wątpliwe.

zakaz stosowania ziół Unia Europejska

Podsumowanie: Co UE naprawdę robi?

Mit internetowyRzeczywistość
UE chce zniszczyć ziołolecznictwoNie — reguluje jedynie substancje potencjalnie toksyczne lub reklamy suplementów
Kompletny zakaz ziół (mięta, melisa)Nieprawda — limity dotyczą tylko 11 specyficznych gatunków zawierających AP
Blokada sprzedaży herbatek ziołowychNie — przepisy dotyczą bezpieczeństwa składu i ograniczeń reklamowych

Czemu to ma sens?

  1. Bezpieczeństwo ponad wszystko – UE wprowadza limity tylko tam, gdzie istnieją naukowe przesłanki.
  2. Rzetelna informacja – nie wolno przesadnie obiecywać efektów zdrowotnych bez dowodu.
  3. Ochrona konsumenta – eliminacja toksyn to ukłon w stronę zdrowia, a skuteczność w reklamie – w stronę transparentności.

Wnioski dla Ciebie

  1. Nie obawiaj się mięty, melisy ani rumianku – ich bezpieczeństwo jest potwierdzone.
  2. Czytaj etykiety – wybieraj zioła z jasnym pochodzeniem i z regulowanym limitem szkodliwych substancji.
  3. Ostrożność przy reklamach – jeśli suplement obiecuje „leczenie”, to raczej marketing niż fakty.
  4. Twoje zdrowie, Twoja decyzja – UE nie zabrania naturalnych ziół, ale zachęca do świadomego wyboru i rozsądnego stosowania.

A Ty co uważasz o tych zmianach?

Podobne wpisy