Rozgrzewające serum „Grow My Hope” marki YOPE
MOJA OPINIA
Na produkty do skóry głowy patrzę od lat z dużą ostrożnością. Często obciążają mi włosy, mają dziwne zapachy albo po prostu… nic nie robią. Z doświadczenia jestem tez bardzo ostrożna, bo przez lata cierpiałam na łojotokowe zapalenie skóry, skóra mnie swędziała, włosy wypadały, więc dobieram kosmetyki z ostrożnością.
Ale z tym serum od Yope było inaczej od początku.
Zaskoczyło mnie już przy pierwszym użyciu – przede wszystkim konsystencją i zapachem. Rozgrzewające działanie czuć od razu – to uczucie ciepła jest przyjemne, choć może być zaskoczeniem, jeśli wcześniej nie używałaś takich produktów. Nie piecze, ale daje poczucie, że coś się dzieje.
Nie obciąża włosów i nie zostawia tłustej warstwy, co dla mnie jest ogromnym plusem – bo mogę używać go nawet rano i nie muszę planować mycia włosów.
Ale najważniejsze – efekty są naprawdę widoczne. Włosy zaczęły rosnąć szybciej, mniej ich wypadają, a baby hair to dosłownie wysyp. Nawet moja fryzjerka zapytała, co takiego zrobiłam, bo skóra głowy wygląda lepiej, a włosy mają więcej życia. To był dla mnie moment „ok, to działa”.
Używam regularnie i widzę, że to ma sens. Nie jako cudowny środek, ale jako realne wsparcie, gdy organizm potrzebuje trochę więcej.

DLA KOGO?
- Dla osób, które zauważają u siebie nadmierne wypadanie włosów
- Dla osób z osłabionymi cebulkami i cienkimi włosami
- Dla kobiet i mężczyzn – uniseksowy skład i zapach
- Dla wszystkich, którzy szukają naturalnego podejścia do pielęgnacji skóry głowy
SPOSÓB UŻYCIA:
Serum nakładaj na czystą skórę głowy, najlepiej po myciu.
Masuj przez 2–3 minuty – uczucie rozgrzania jest naturalne i wynika z działania aktywnych składników. Nie spłukuj.
Stosuj codziennie lub minimum 3–4 razy w tygodniu przez okres co najmniej 4–6 tygodni.
A jak u Ciebie z wcierkami i dbaniem o skórę głowy czy włosy? Testowałaś jakieś wcierki. Tutaj znajdziesz jedno z naszych zestawień tych produktów. WCIERKI

