Iga Świątek i jej pielęgnacja: Jak gwiazda tenisa podbija branżę beauty?
Iga Świątek nie przestaje zadziwiać – oprócz ostatniego wielkiego zwycięstwa na Wimbledonie, tenisistka jest pierwszą polską ambasadorką Lancôme. To nie tylko kolejny kontrakt, ale historyczny moment – marka, znana z ikonicznych kampanii z Julią Roberts czy Zendayą, po raz pierwszy postawiła na sportowca.
Co łączy najlepszą tenisistkę świata z luksusową marką kosmetyczną?
- Idôle – zapach, który towarzyszy jej od lat
Iga przyznaje, że jako nastolatka dostała w prezencie perfumy Lancôme i od tamtej pory miała do nich sentyment. Teraz, jako ambasadorka, reprezentuje wartości marki: siłę, niezależność i pewność siebie. - Nie tylko beauty – także wsparcie dla kobiet
Współpraca nie ogranicza się do reklam. Iga będzie zaangażowana w program „Write Your Future”, który pomaga kobietom w rozwoju zawodowym. To ważne, bo Świątek od dawna mówi o równości w sporcie i poza nim.

Czy Iga Świątek faktycznie używa kosmetyków Lancôme?
W jednym z wywiadów zdradziła, że jej must-havem jest serum Génifique z kwasem hialuronowym – szczególnie po intensywnym treningu i podróżach.
„Mam mało czasu na pielęgnację, ale to serum szybko się wchłania i naprawdę działa” – mówi.
Serum ma działanie nawilżające ze składnikami wspierającymi mikrobiom. Ma wysoką cenę, bo za ulubione serum Igi Świątek zapłacimy ok. 409zł/30ml.
Dlaczego to ważna współpraca dla Igi Świątek i nie tylko?
Lancôme od lat kreuje wizerunek silnych, niezależnych kobiet, ale dotąd stawiało głównie na aktorki i modelki. Wybór Igi Świątek pokazuje, że piękno to nie tylko makijaż – to też charakter, ambicja i sportowa dyscyplina.
Co o tym sądzicie? To dobre połączenie, czy jednak luksusowe kosmetyki i sport to dwa różne światy? Dajcie znać w komentarzach! A jeśli chcecie wiedzieć jakie jest ulubione danie tenisistki i czy jest zdrowe, to koniecznie sprawdźcie ten wpis (klik).
