ChatGPT z reklamami – co to oznacza dla branży beauty?

ai tyt

OpenAI ogłosiło, że w najbliższych tygodniach rozpocznie testy reklam w ChatGPT. To pierwszy tak jednoznaczny krok w stronę monetyzacji sztucznej inteligencji poza subskrypcjami. Dla branży kosmetycznej to może być przełom – wyobraź sobie pytanie o rutynę wieczorną i reklamę serum pod odpowiedzią. Sprawdzamy, jak to będzie działać i czy to dobry pomysł.


Jak będą wyglądać reklamy w ChatGPT?

OpenAI zaprezentowało założenia nowego modelu reklamowego. Reklamy będą umieszczone w wyróżnionych, lekko przyciemnionych boksach nad lub pod odpowiedziami chatbota, żeby było jasne, co jest sponsorowane, a co wygenerowane przez AI. Kluczowa zasada – reklamy nie będą wpływać na treść odpowiedzi.

Sam Altman, CEO OpenAI, wyraźnie podkreślił na swoim profilu X: „Nie przyjmiemy pieniędzy, żeby wpłynąć na odpowiedź, którą daje ChatGPT. Twoje rozmowy pozostają prywatne dla reklamodawców.”

Reklamy będą wyświetlane tylko wtedy, gdy kontekst rozmowy pasuje do promowanego produktu. Jeśli pytasz ChatGPT o rutynę pielęgnacyjną dla skóry suchej, możesz zobaczyć reklamę nawilżającego kremu. Jeśli rozmawiasz o makijażu na wesele, pojawią się reklamy kosmetyków czy usług wizażystek. Użytkownik będzie mógł sprawdzić, dlaczego dana reklama została mu pokazana.

Gdzie reklamy się NIE pojawią?

OpenAI wprowadza ważne ograniczenia – reklamy nie będą się pojawiać przy zapytaniach dotyczących zdrowia, zdrowia psychicznego ani polityki. To kluczowe, bo wyobraź sobie pytanie o objawy depresji i reklamę antydepresantów – to byłoby nieetyczne.

Na razie testy obejmą tylko rynek USA i tylko dorosłych użytkowników. Reklamy pojawią się w darmowej wersji ChatGPT oraz w nowej, tańszej subskrypcji ChatGPT Go za 8 dolarów miesięcznie. Droższe plany jak ChatGPT Plus (20 dolarów) i Pro prawdopodobnie pozostaną wolne od reklam.

Co to oznacza dla branży beauty?

Dla marek kosmetycznych to ogromna szansa. ChatGPT to setki milionów użytkowników, którzy codziennie pytają o porady pielęgnacyjne, rekomendacje produktów, składy kosmetyków. To idealne miejsce na kontekstowe reklamy beauty.

Wyobraź sobie taką sytuację: użytkowniczka pyta ChatGPT „jak zbudować rutynę anti-aging dla skóry po 40-tce”. ChatGPT odpowiada z listą składników aktywnych – retinol, witamina C, peptydami. A pod odpowiedzią pojawia się reklama konkretnego serum z retinolem czy kremu z peptydami. To bardziej naturalne niż klasyczna reklama displayowa, bo użytkowniczka już myśli o tych produktach.

Sam Altman porównuje to do reklam na Instagramie: „Lubiłem reklamy na Instagramie, gdzie znalazłem rzeczy, które inaczej bym nie odkrył. Spróbujemy uczynić reklamy jeszcze bardziej użytecznymi dla użytkowników.”

Influencerzy beauty mogą stracić?

Tu robi się ciekawie. Dotychczas, gdy ktoś szukał rekomendacji kosmetyków, szedł na Instagram, YouTube czy TikTok i oglądał recenzje influencerów. Teraz może po prostu zapytać ChatGPT. A jeśli pod odpowiedzią pojawią się reklamy konkretnych produktów, marki będą mogły bezpośrednio dotrzeć do konsumenta bez pośrednictwa influencerów. A może jednak stracimy zaufanie do czata?

Czy to dobry pomysł?

Sam Altman tłumaczy decyzję prosto: „Jasne jest dla nas, że wiele osób chce używać dużo AI i nie chce płacić, więc mamy nadzieję, że ten model biznesowy zadziała.” To uczciwe podejście – utrzymanie darmowego ChatGPT dla setek milionów użytkowników przy jednoczesnym rozwijaniu droższych modeli wymaga przychodów.

Kluczowe będzie zachowanie zaufania. Jeśli reklamy faktycznie będą kontekstowe, transparentne i niewpływające na treść odpowiedzi – może być okej. Ale jeśli ChatGPT zacznie „polecać” produkty, bo za tym stoją pieniądze reklamodawców, zaufanie spadnie natychmiast. OpenAI obiecuje, że rozmowy pozostają prywatne dla reklamodawców – nie będą sprzedawać danych o tym, co pytasz.

Co dalej?

Najbliższe tygodnie pokażą, jak użytkownicy w USA zareagują. Jeśli akceptacja będzie wysoka, reklamy szybko trafią na inne rynki. Dla branży beauty to może być game changer – bezpośredni dostęp do konsumentów dokładnie w momencie, gdy podejmują decyzje zakupowe.

Reklamy w ChatGPT to początek nowej ery w marketingu beauty. Czy to dobra, czy zła zmiana, pokaże czas. Jedno jest pewne – sposób, w jaki odkrywamy i kupujemy kosmetyki, zmieni się bardziej niż kiedykolwiek.

A Ty? Co sądzisz o reklamach w ChatGPT? Wolisz pytać AI o kosmetyki czy influencerów? Daj znać w komentarzu!


Czytaj także:

Podobne wpisy