Paznokciowy zawrót głowy

Kategoria: Porady , Recenzje


Kolorowe paznokcie pociągnięte lakierem to jeden z elementów, z których ciężko byłoby zrezygnować wielu kobietom, jednak czy na pewno jest to konieczne?

Utarło się, że malowanie paznokci może im szkodzić i jednym słusznym sposobem pielęgnacji jest ich wzmacnianie, przycinanie i lekkie piłowanie, a wszelka ingerencja w ich kolor jest traktowana jako nienaturalna i często zbędna.

Co więcej czasem zarzuca się brak konsekwencji osobom, które zwracają uwagę na składy stosowanych kosmetyków, ale nie chcą zrezygnować z malowania paznokci. Czy słusznie?

Dzięki obecnym trendom na rynku pojawia się wiele alternatyw wśród kosmetyków, o których nawet nie śniliśmy kilka lat temu i jednym z nich jest seria lakierów Kabos SIMPLY, czyli wegańskich lakierów z wysoką zawartością składników pochodzenia naturalnego!

W lakierach do paznokci oczywiście muszą znajdować się polimery, plastyfikatory oraz rozpuszczalniki, to właśnie dzięki nim kolor utrzymuje się na płytce – uzyskujemy połysk, równomierne krycie i odpowiedni czas schnięcia. Większość producentów korzysta z tanich, syntetycznych surowców otrzymywanych w procesie z przeróbki ropy naftowej, podczas gdy alternatywą są tzw. biopolimery, bio-plastyfikatory oraz bio-rozpuszczalniki pozyskiwane z roślinnych surowców. Tworzywa biopochodne mają takie same właściwości jak te wytworzone z ropy naftowej i nie ma możliwości w domowych warunkach ich odróżnić, ale są znacznie bezpieczniejsze zarówno dla klienta jak i środowiska.  Niestety nie wszystkie polimery biopochodne są także biodegradowalne lub kompostowalne, jednak niewątpliwą ich zaletą jest właśnie pochodzenie i zmniejszanie wpływu na środowisko naturalne.

Czy lakiery z lepszym składem są mniej trwałe?

Absolutnie nie, żywotność klasycznego lakieru zwykle wynosi około 7 dni, oczywiście biorąc pod uwagę nasz tryb życia, nawyki, a nawet prozaiczne kwestie jak np. to czy myjemy naczynia w rękawiczkach (co bardzo polecamy, nie tylko ze względu na lakier do paznokci, ale także stan skóry naszych dłoni). Ponieważ polimery biopochodne nie różnią się w użytkowaniu od tych konwencjonalnych, to i lakier będzie utrzymywać się odpowiednio długo.

Inną kwestią są barwniki – wybierając produkty wegańskie mamy pewność, że nie znajdziemy barwników (i innych substancji) pochodzenia zwierzęcego, przykładem może być koszenila (karmin, w składzie występuje jako CI 75470), czyli barwnik  pozyskiwany z wysuszonych, zmielonych owadów czerwców kaktusowych. Jest on oczywiście nietoksyczny, jednak spora grupa osób unika go ze względów etycznych.

Co o lakierach sądzi Aga (nasza redakcyjna miłośniczka kolorowych paznokci)?

„Uwielbiam mieć pomalowane paznokcie. Każdy ma jakieś takie SWOJE MUST HAVE – u mnie to są właśnie paznokcie. To jeden z tych elementów mojego wyglądu, na który zwracam bardzo dużą uwagę. Jak tylko mam je pomalowane (nawet odżywką) to czuję się od razu taka ZADBANA.
Tu nie chodzi o to, żeby mieć długie paznokcie (które mi prywatnie MEGA przeszkadzają w codziennych pracach domowych przy dwójce dzieci, pisaniu na komputerze czy na telefonie), ale delikatny kolor (albo nie), gładka płytka i połysk są dla mnie ważne. Wypielęgnowane i zadbane dłonie mają dla mnie znaczenie (zresztą tyczy się też to mężczyzn).
Po pierwsze dbam o ręce regularnie (smarując je parę razy dziennie szczególnie teraz przy tych wszystkich płynach do dezynfekcji), wmasowuję w skórki olejki i oleje (teraz na przykład jest to olej migdałowy), używam odpowiednich akcesoriów piłując paznokcie. NIGDY nie zdzieram lakieru, nie obdrapuje go (ani nie skubię!), bo to może uszkodzić płytkę paznokcia i wtedy dopiero źle to wygląda, boli, a paznokcie stają się bardzo wrażliwe – człowiek na szczęście uczy się na błędach.
Na koniec wybieram kolor. Szczerze uwielbiam ten moment. Z tym jest różnie bo zależy od mojego nastroju czy okazji, pory roku. Jesienią i zimą stawiam na ciemniejsze kolory a latem (podczas wakacji) pozwalam sobie na większe szaleństwo – to moja ulubiona część, zwłaszcza, że mój codzienny makijaż jest bardzo prosty.
Ostatnio Kabos Cosmetics wypuścił nową linie wegańskich lakierów do paznokci z wysoką zawartością składników pochodzenia naturalnego. Jeszcze przed ich premierą miałam możliwość je przetestować i jestem nimi zachwycona. Mają piękne kolory (cała linia to 24 kolory), szybko schną i równo się rozprowadzają. Są wytrzymałe – po pomalowaniu wytrzymały bez uszkodzeń, a prowadzeniu normalnych codziennych obowiązków 7 dni.
Póki co, testuję kolor ze zdjęcia (jest to kolor numer 20), ale przede mną całe wakacje szaleństw z kolorami, więc.. będzie się działo.”

Agnieszka Pocztarska

Substancje niepożądane w lakierach do paznokci.

Chociaż lakier aplikujemy na dość niewielką powierzchnię ciała, to jednak nadal zdarza się, że znajdują się w nim substancje, które nawet w niewielkim stężeniu mogą podrażniać skórę, zwłaszcza jeśli w trakcie manicure ją sobie uszkodziliśmy. Do takich substancji należą m. in. Toluen, kamfora i jej związki czy ftalany. Na szczęście dla nas od 2019 roku we wszystkich kosmetykach zakazano stosowania formaldehydu w czystej postaci – jego w składzie lakieru kupionego na terenie UE już nie znajdziemy! Żadnych z tych substancji nie uświadczycie też w lakierach Kabos SIMPLY.

Niewątpliwym plusem ze stosowania lakierów do paznokci, podobnie jak innych kosmetyków kolorowych jest możliwość wyrażenia siebie czy dopasowania koloru paznokci do naszych upodobań, a nawet stylizacji, jeśli zwracamy na to uwagę. Na szczęście obecnie istnieją bezpieczne i bardziej przyjazne dla środowiska alternatywy, które pozwalają się cieszyć nie tylko pięknym kolorem, ale dają także pewność że płytka paznokcia pozostanie mocna i zdrowa.

Pamiętajmy jednak o zasadach bezpieczeństwa – paznokcie malujemy zawsze w przewiewnym pomieszczeniu – związane jest to z koniecznością stosowania rozpuszczalników, które odparowują dość szybko i dzięki temu lakier wysycha (lotność rozpuszczalników jest też powodem dla którego lakier po jakimś czasie gęstnieje w buteleczce). Najczęściej stosowanymi rozpuszczalnikami są Ethyl Acetate, Butyl Acetate, pomocniczo stosuje się także alkohole – etanol i alkohol izopropylowy – wdychanie tych oparów w nadmiernej ilości może być szkodliwe, jednak dla paznokci i skóry są one bezpieczne, jedynym skutkiem ubocznym częstej zmiany koloru może być przesuszenie płytki. Co sprowadza nas do ostatniej kwestii czyli…

Lakiery oddychające vs nie oddychające

Słowo „lakier oddychający” jest oczywiście skrótem myślowym, dlatego wiele producentów decyduje się na jego zastosowanie w cudzysłowie. Oczywiście paznokcie jako martwa tkanka nie oddychają, jednak nadal mają możliwość wymiany wody i tlenu, co umożliwiają wspominane lakiery „oddychające” dzięki bardziej porowatej strukturze. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko ich przesuszenia i pogorszenia stanu przy dłuższym stosowaniu oraz ułatwia codzienną pielęgnację dłoni i pomalowanych paznokci. Paznokcie nie są wbrew pozorom jednolite, mają one budowę warstwową i porowatą, przepuszczalną strukturę, a zbyt mała ilość wody może doprowadzić do ich łamliwości i wysychania – po przeciwnej stronie zaś mamy nadmiar wody, przez który paznokcie stają się miękkie, a brak możliwości odparowania jej nadmiaru sprzyja rozwojowi drobnoustrojów!  Dzięki stosowaniu „oddychających” (czyli porowatych lakierów) pozwalamy na swobodną wymiany nie tylko tlenu, ale także wody, co więcej dzięki tej przepuszczalności nic nie stoi na przeszkodzie by nakładać na nie odżywcze olejki i kremy z uwzględnieniem masażu skórek i wału paznokciowego!

W pielęgnacji i makijażu paznokci ważne jest aby nigdy nie odrywać, zdrapywać czy spiłowywać pozostałości lakieru, bo może to uszkodzić płytkę paznokcia i spowodować jego nierówności – lakier zawsze usuwamy przez rozpuszczenie go w zmywaczu i delikatne usunięcie za pomocą wacików.

Podsumowując – nic nie stoi na przeszkodzie by świadomie wybierać pielęgnację i jednocześnie pozwolić sobie na odrobinę koloru na paznokciach.

Wpis powstał we współpracy z marką Kabos, dziękujemy również za możliwość przetestowania produktów!

AUTOR

Justyna Czybier

Mam na imię Justyna. Z wykształcenia jestem technologiem żywności i żywienia człowieka, jednak to w składach kosmetyków odnalazłam prawdziwą pasję do analizy i poszerzania wiedzy. Moja przygoda zaczęła się od pytań „Czy kosmetyki, których używam, mogą szkodzić mojej cerze? Jeśli tak, co dokładnie?” i trwa już ponad dwa lata. Od tego czasu regularnie zgłębiam wyniki dostępnych badań i opracowania dotyczące potencjalnie szkodliwych składników. Mieszkam we Wrocławiu, jestem kocią matką, w wolnych chwilach czytam, gram lub po prostu spędzam czas ze znajomymi.

2 komentarze
Skomentuj
  1. Mm

    A czy można używać ich w ciąży?

    • Justyna Czybier

      Tak, z zachowaniem środków ostrożności (aplikacja w przewiewnym pomieszczeniu, przerwanie przy wystąpieniu zawrotów głowy lub nudności), związane są one z rozpuszczalnikami, które natychmiast odparowują, a są potrzebne by lakier łatwo się aplikował, miał płynną konsystencję i szybko wysychał na paznokciu.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W trosce o Twoje zdrowie

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z polityką plików cookies.