Owocowe desery dla niemowlÄ…t i dzieci

Porady zakupowe 18-09-2017
Autor: Kamila Kweczke Udostepnij artykuł:

Wielu rodziców zastanawia się nad tym jak nie wychować niejadka. Recepta jest prosta – nigdy nie zmuszać do jedzenia i wprowadzać od początku przeróżne potrawy do jadłospisu dziecka.


Mały smakosz

Większość niemowlaków chętnie próbuje nowych potraw, dlatego warto wykorzystać ten czas jako okazję do wprowadzania różnych produktów do diety dziecka. Nie zakładajmy z góry, że maluch czegoś nie zje. Nawet, jeśli coś nie do końca będzie mu smakowało, to nie zniechęcajmy się. Może za dwudziestym razem okaże się, że jednak już polubił dany produkt? Z resztą, przecież każdy ma swój smak i nie musimy lubić wszystkiego, dzieci również. Z tego względu odpuśćmy maluchom i ich do niczego nie zmuszajmy – niech wspólne posiłki będą radosne!

W Polsce zazwyczaj jako pierwsza podawana jest niemowlakom marchewka, natomiast w przypadku owoców króluje jabłko. Czasem rodzice boją się podawać nowości maluchom, ale niepotrzebnie. Jest tyle różnych warzyw i owoców, których warto spróbować – czy poznaliście już smak pasternaku i ananasa? Wczesne poznawanie smaków i różnych konsystencji stanowi dla dziecka niesamowitą przygodę. I nie zabraniajmy dzieciom bawić się jedzeniem. Przecież samo musi sprawdzić, że banana można rozgnieść na papkę, a z malin wycisnąć sok! Oznacza to sporo bałaganu, ale warto. Dzięki temu maluch oswaja się z jedzeniem, poznaje różne konsystencje i oczywiście smaki. Bo paluszki trzeba wylizać! Również pies będzie zachwycony…

Jabłko czy mango? Różnorodność to podstawa!

Warto już od małego uczyć dobrych nawyków żywieniowych. Jednym z nich jest zasada, że najlepsze słodycze to owoce. Są one pełne witamin, składników mineralnych, przeciwutleniaczy oraz błonnika. Wszystko to składa się na zdrowy i smaczny deser. Zawsze powtarzam, żeby jeść sezonowo i lokalnie. Jednak warto również od czasu do czasu kupić i spróbować owoców bardziej egzotycznych. Może okazać się, że mały smakosz pokocha mango albo ananasa. Dlatego nie ograniczajmy się tylko do rodzimych produktów. Maluch, którego dieta będzie bardziej urozmaicona w pierwszych miesiącach i latach życia, więcej różnych dań będzie jeść także w przyszłości.

Owoce można podać na wiele różnych sposobów – pokroić je i podać same albo połączyć z jogurtem. Dobrym pomysłem jest również zmiksowanie ich na mus – jest to rozwiązanie chętnie wykorzystywane szczególnie w pierwszych miesiącach życia dziecka, gdy nie zdążyło jeszcze wykształcić umiejętności gryzienia. Owocowe musy sprawdzą się również podczas podróży i spaceru. Można je przygotować samemu, można też sięgnąć po gotowe produkty, ale uważajcie – niektóre zawierają dodany cukier! Szczególnie wartościowe są te deserki, które na liście składników mają głównie owoce. Mogą ewentualnie zawierać soki, ale istotne jest, żeby na pierwszym miejscu listy składników znalazł się owoc.

Owocowe desery

Na rynku niedawno pojawiły się np. owocowe deserki w tubkach Gerber, których skład całkiem nam się podoba. Dostępne są aż w 12 wariantach smakowych, w których wykorzystano zarówno owoce rodzime, jak i egzotyczne, dzięki czemu każdy deserek zapoznaje dziecko z innymi smakami. To ważne, bo przecież, im więcej smaków maluch pozna w pierwszych miesiącach i latach życia, tym bardziej otwartą na żywieniowe nowości osobą będzie w przyszłości i chętniej sięgać będzie już jako dorosły po wiele różnych produktów spożywczych. To niezwykle istotne, bo podstawą naszego zdrowia jest przecież zróżnicowana dieta!

W ofercie oprócz musów składających się w 100% z owoców znalazły się również takie, które zawierają musli albo marchew, co pomaga zapewnić w diecie dziecka różnorodność. Szczególnie doceniam ten pierwszy pomysł – połączenie musli ze zmielonymi zbożami daje przekąskę jeszcze bardziej pożywną.

Wszystkie wersje smakowe deserków Gerber zostały wzbogacone w witaminę C, która korzystnie wpływa na organizm, m.in. wspierając odporność dziecka. Każdy z musów Gerber jest także źródłem błonnika pokarmowego – jedno opakowanie zawiera od 1,2 do 2,7 g tego składnika.

Deserki utrwalane są metodą pasteryzacji, którą stosuje się od pokoleń w naszych domach przygotowując przetwory na zimę. Zapewnia im to trwałość bez konieczności użycia substancji konserwujących. Uwagę zwraca również lekkie i poręczne opakowanie. Deserki świetnie sprawdzą się w związku z tym wtedy, gdy dziecko zgłodnieje na spacerze czy w podróży, ale mogą stanowić także przekąskę w domu. Rodzice mają przecież na głowie mnóstwo spraw, a w diecie dziecka nawyk regularnych posiłków powinien być wdrażany jak najwcześniej, dlatego w sytuacjach awaryjnych warto mieć pod ręką gotowy owocowy mus.

Uważam, że warto iść czasem na skróty. Na naszych barkach spoczywa każdego dnia wiele obowiązków, dlatego pozwólmy sobie czasem pomóc. Mając pod ręką gotowe zdrowe przekąski zyskamy kilka minut, które możemy przeznaczyć np. na rozmowę z kimś bliskim.

Artykuł sponsorowany

 

 

Komentarze

Brak komentarzy pod tym artykułem

Dodaj komentarz