Maseczki do twarzy oczyszczające

Kategoria: Kosmetyki , Porównania Produktów - kosmetyki


Maseczki do twarzy to jeden z ciekawszych sposobów na urozmaicenie naszej pielęgnacji! Do wyboru mamy ogrom różnorodnych konsystencji i produktów o różnym działaniu. Dziś przyjrzymy się propozycjom maseczek oczyszczających!


Po maseczki oczyszczające najchętniej sięgają przede wszystkim osoby borykające się z cerą tłustą, mieszaną i skłonną do zanieczyszczania. Produkty te nie zastąpią nam codziennej pielęgnacji, ale stanowią jej wspaniałe uzupełnienie, poprawiając wygląd cery i ograniczając powstawanie zmian na skórze.

Maseczki oczyszczające mają za zadanie pomóc dokładnie oczyścić skóę z nadmiaru sebum, odświeżyć ją i przywrócić koloryt oraz zminimalizować widoczność porów oraz ograniczyć wydzielanie sebum. Odpowiedzialne za to są substancje aktywne jakie w nich znajdziemy.

Do głównie występujących substancji w tego typu maskach należą min. węgiel aktywny i glinki, które działają oczyszczająco i absorbują nadmiar sebum oraz hamują rozwój drobnoustrojów.

Jeśli chodzi o glinki, to wyróżniamy kilka rodzajów w zależności od pochodzenia, w składzie znajdziemy je najczęściej jako Kaolin, Illite, Montmorillonite. Bardzo często w składzie występuje także minerał bentonit (Bentonite), który ma bardzo podobne działanie do glinek i dodatkowo wpływa na konsystencję kosmetyku!

Inne substancje warte uwagi to antybakteryjne ekstrakty i wyciągi roślinne oraz lekkie oleje polecane do cer tłustych i trądzikowych.

Do tych najbardziej popularnych ekstraktów zalicza się wyciąg z zielonej herbaty (Camellia Sinensis Leaf Extract) o działaniu łagodzącym czy ekstrakt z lukrecji gładkiej (Glycyrrhiza Glabra Root Extract), która nie tylko łagodzi obrzęki i stany zapalne, ale ma także właściwości rozjaśniające, co jest szczególnie przydatne przy częstych wypryskach.

Nie dziwi nas także dodatek ziół, zarówno w postaci hydrolatów, ekstraktów czy olejków eterycznych. Substancje te wykazują działanie antybakteryjne i pobudzają skórę do regeneracji, dzięki czemu redukują stany zapalne, a wypryski i drobne ranki goją się znacznie szybciej. Wartym uwagi jest w tym przypadku olejek lawendowy (Lavandula Angustifolia), ale także zioła takie jak tymianek (Thymus Vulgaris) czy rozmaryn (Rosmarinus Officinalis) oraz znany i doceniany olejek z drzewa herbacianego (Melaleuca Alternifolia).

Dobrze dobrana maseczka przygotowuje skórę na kolejne kroki pielęgnacji, łącznie z lepszym wchłanianiem się kremu, dlatego warto stosować je regularnie.

Maseczkowe DIY

Dla fanów kosmetycznego DIY (Do It Yourself) mamy świetną wiadomość, bo maseczki oczyszczające w łatwy i bezpieczny sposób można wykonać samodzielnie w domu!

Bazą do ich wykonania są wspomniane wcześniej glinki. Jej rodzaj dobieramy najczęściej do typu cery, a wyróżniamy głównie:

  • glinka biała, najbardziej delikatna, do każdego rodzaju cery, zwłaszcza do cery suchej i wrażliwej;
  • glinka różowa, czyli glinka biała z domieszka glinki czerwonej, idealna do cery wrażliwej, naczynkowej;
  • glinka czerwona, świetna do skóry dojrzałej i naczynkowej;
  • glinka żółta, łagodnie oczyszcza i ujędrnia skórę;
  • glinka zielona, najsilniejsza z glinek, mocno oczyszcza skórę i absorbuje zanieczyszczenia, przyspiesza gojenie i ogranicza powstawanie nowych stanów zapalnych i wyprysków. Idealna do cery tłustej i mieszanej, może być zbyt mocna do cery suchej;
  • pozostałe glinki i minerały jak np. ghassoul, bentonite, pył wulkaniczny

Zależnie od potrzeb skóry glinkę możemy rozmieszać z czystą wodą lub ulubionym hydrolatem. Aby nie wysychała tak szybko na skórze do całości możemy dodać kroplę nawilżającego serum lub kwasu hialuronowego i kilka kropel oleju dopasowanego do potrzeb skóry. W przypadku skóry tłustej szczególnie polecamy olej z pestek winogron, konopny, z dzikiej róży, krokoszowy lub olej z wiesiołka.

Pamiętajcie, że maseczek z glinkami nie zostawiamy do całkowitego wyschnięcia, zwiększa to ryzyko podrażnienia i może prowadzić do odwodnienia skóry!

AUTOR

Justyna Czybier

Mam na imię Justyna. Z wykształcenia jestem technologiem żywności i żywienia człowieka, jednak to w składach kosmetyków odnalazłam prawdziwą pasję do analizy i poszerzania wiedzy. Moja przygoda zaczęła się od pytań „Czy kosmetyki, których używam, mogą szkodzić mojej cerze? Jeśli tak, co dokładnie?” i trwa już ponad dwa lata. Od tego czasu regularnie zgłębiam wyniki dostępnych badań i opracowania dotyczące potencjalnie szkodliwych składników. Mieszkam we Wrocławiu, jestem kocią matką, w wolnych chwilach czytam, gram lub po prostu spędzam czas ze znajomymi.

Brak komentarzy
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W trosce o Twoje zdrowie

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z polityką plików cookies.