Skip to main content

Jesienna kuracja kwasami z marką Lirene – obalamy mity!

2021-11-30

Kosmetyki, Kosmetyki analiza

Autor: Karolina Kosmala

Kiedy za oknem robi się coraz bardziej nieprzyjemnie i szaro, w codziennej pielęgnacji coraz chętniej sięgamy po produkty z kwasami. I słusznie! Jesień jest idealnym czasem, by zregenerować skórę po lecie. Jakie produkty warto wybrać?

Jesień i zima to odpowiedni czas na regenerację skóry po lecie – nierzadko wymaga ona nawilżenia czy złuszczenia. Jesień i zima to również dobry moment na wypróbowanie kuracji kwasami, która przynosi znakomite efekty!

Dlaczego jesień i zima?

Najprościej mówiąc- ponieważ wtedy ryzyko uwrażliwienia na promienie słoneczne nie jest aż tak wysokie jak latem. Z naszego postu na Instagramie (Pierwszy raz z kwasami- podstawy pielęgnacji) zapewne już wiecie czym jest uwrażliwienie na promienie słoneczne i że nie warto ryzykować, zwłaszcza jeśli to nasz pierwszy raz. Możemy się łatwo zniechęcić do stosowania kwasów.

Nie zapominajmy jednak o odpowiedniej ochronie SPF – rekomendujemy jej stosowanie przez cały rok, ale przy kwasach to jest naprawdę musthave! Nie tylko kiedy jesteśmy w trakcie kuracji, ale także przez około 2-3 tygodnie po jej zakończeniu, warto używać SPF50. Unikniemy wtedy potencjalnych podrażnień i przebarwień, które mogą powstać z połączenia kwasu i słońca. I chociaż jesienią i zimą wydaje się nam, że tego słońca i tak jest mało, to nie zapominajmy, że ono i tak jest! Promienie UV docierają do nas niezależnie od pory roku czy pogody.

Pierwszy raz z kwasami – jak się przygotować

Kiedy już jesteśmy zaopatrzeni w krem z filtrem, czas na dobór odpowiedniego preparatu. Tutaj warto zadać sobie pytanie – czego potrzebuję? Czy moim problemem jest sucha skóra i utrata nawilżenia? Czy może pojawiające się niedoskonałości lub drobne, pierwsze zmarszczki?

Na każdy z wyżej wymienionych problemów, mamy propozycję od Lirene!

LireneAcid Power

W linii LireneAcidPower znajdziemy trzy sera, z różnymi kompleksami kwasów, wzbogacone hydrolatami. Każdy z nich ma nieco inne działanie.

Pierwsze serum to serum nawilżające z kwasem hialuronowym i hydrolatem z bławatka. Zawiera ono kompleks kwasu mlekowego i laktobionego (7%) oraz 20% hydrolatu z bławatka. Dodatkowo zawiera kwas hialuronowy więc to prawdziwa bomba nawilżenia! Sprawdzi się dla skóry suchej i naczynkowej, która potrzebuje nawilżenia, ale i delikatnego złuszczenia i wygładzenia

Serum złuszczające z hydrolatem grejpfrutowym to połączeniu kwasów glikolowego, migdałowego oraz fitowego, wraz z hydrolatem z grejpfruta. Kompleks kwasów stymuluje złuszczanie zrogowaciałych komórek, które zostają zastąpione przez nowe. Skóra staje się oczyszczona, gładka, a wraz z regularnością stosowania kuracji, zmniejsza się liczba niedoskonałości i zaskórników.

Serum wygładzające z hydrolatem z róży stulistnej zawiera kompleks kwasów glikolowego, bursztynowego i mlekowego. Dzięki temu następuje delikatne złuszczanie, skóra staje się bardziej elastyczna i miękka w dotyku a drobne zmarszczki spłycają się. Hydrolat dodatkowo wygładza i koi.

Jak stosować LireneAcid Power?

Serum z kwasem z linii Acid Power stosujemy wieczorem. Jeśli pierwszy raz używamy kwasów polecamy, aby nie zaczynać od razu od codziennego stosowania, wystarczy powoli wprowadzać produkt- kilka razy w tygodniu i obserwujemy cerę oraz jej reakcje.

Na oczyszczoną i dokładnie osuszoną skórę, nakładamy wybrane serum uważnie wklepując i omijając okolice oczu oraz ust. Po odczekaniu 10-15 minut nakładamy ulubiony krem, a rano nie zapominamy o kremie z SPF. Warto tu zaznaczyć, że może wystąpić delikatne pieczenie, które ustępuje po kilku minutach. Jeśli pieczenie jest bardzo silne i nie ustępuje, należy zmyć produkt wodą.

Mity związane z kwasami

Skóra będzie się łuszczyć i schodzić płatami–to chyba największy mit, który krąży i przeraża. Owszem, kwasy działają złuszczająco, ale to złuszczanie jest powolne i prawie niewidoczne! Oczywiście, ma tutaj znaczenie rodzaj kwasu i jego stężenie, natomiast w domowych warunkach najpewniej nie osiągniecie tak dramatycznego efektu. Nie ma mowy o schodzących płatach skóry i czerwonej od podrażnień twarzy.

Jeśli kwas nakładamy na noc to nie jest potrzebny SPF–to bardzo krzywdzący mit. Niektóre kwasy wykazują działanie uwrażliwiające na promienie UV, przez co skóra nabywa większych skłonności do podrażnień i przebarwień. Krem z filtrem SPF nakładamy rano właśnie po to, by uniknąć takiego uwrażliwienia, ponieważ kwasy zawarte w produktach mają działanie długofalowe. Zaleca się stosowanie wysokiego SPF jeszcze przez 2 tygodnie po zaprzestaniu używania kwasu. My rekomendujemy stosowanie takiego kremu przez cały rok, niezależnie od pogody, pory roku czy stosowanych substancji aktywnych.

Wszystkie kwasy możemy stosować w domu –to z kolei niebezpieczne stwierdzenie! Są takie stężenia kwasów (najczęściej jest to powyżej 20%, w zależności od rodzaju kwasu) których nie powinno się stosować samemu w warunkach domowych. Bardzo wysokie stężenia kwasów nie bez powodu używane są  w specjalistycznych gabinetach, pod okiem lekarzy oraz kosmetologów.
Na rynku obecne są produkty bezpieczne do stosowania w domu- takim przykładem jest linia Acid Power od Lirene.

Im więcej, tym lepiej!Retinol, esencja z witaminą C i serum z kwasem… a co tam! Jak szaleć to szaleć, trzeba w końcu doprowadzić cerę do porządku.”Jeśli tak pomyśleliście to… no cóż, nie polecamy stosowania wszystkiego na raz, przynajmniej nie na początku! Zarówno retinol, kwasy jak i witamina C są substancjami aktywnymi o silnym działaniu, dlatego nie zaleca się łączenia i mieszania w kilku produktach podczas jednej pielęgnacji. Jeśli wprowadzamy coś nowego to róbmy to powoli i stopniowo, aby móc odpowiednio zareagować, jeśli pojawią się komplikacje.
Takie łączenie różnych substancji to nieco wyższy poziom dla wprawionych osób, dobrze znających reakcje skóry.

W dzisiejszym wpisie przybliżyliśmy Wam nasze propozycje na jesienną kurację kwasami, ciekawi nas czy znaliście wcześniej te produkty? A może właśnie przekonaliśmy Was do używania serum z kompleksem kwasów od Lirene?

*Post powstał w ramach współpracy z marką Lirene


AUTOR

Karolina Kosmala

Jestem Biotechnologiem i wielka pasjonatką kosmetyków. Zajmuję się analizowaniem składów oraz wpływem poszczególnych substancji na całość produktu, a ponadto uwielbiam sprawdzać działanie kosmetyków na własnej skórze. Od ponad 5 lat prowadzę bloga beautylover.pl oraz Instagram @beauty_lover_blog. Interesuję się tematyką true crime. Bardzo dużo czasu spędzam z mężem oraz córeczką, wspólnie uwielbiamy podróżować i odkrywać nowe miejsca.

STRONA INTERNETOWA: http://www.beautylover.pl/



OPINIE ()

UDOSTĘPNIJ

0 / 420


Przeczytaj inne artykuły

Zobacz Wszystkie

E-booki

Korzystaj wtedy, kiedy potrzebujesz – na komputerze, tablecie czy telefonie.

Zdrowe Drugie Śniadanie

45,00 zł


Superfoods. Mała encyklopedia superpokarmów

45,90 zł


Piszemy Etykiety, Twoje kosmetyczne „zrób to sam”

44,00 zł


Dla Ciebie, Mamo

79,00 zł


Bądźmy w stałym kontakcie!

Z okazji siódmych urodzin serwisu odbierz prezent, który dla Ciebie przygotowałam: darmowy e-book z przepisami na desery bez cukru oraz informacjami na temat jego zdrowszych zamienników.

Zawsze jesteś na bieżąco z nowymi artykułami

Wiesz, co dzieje się w świecie etykiet

Masz stały dostęp do naszych porad

Popularne kategorie

Czytamy Etykiety © 2022