czytamyedtykiety.pl żywność

Kremy przeciwzmarszczkowe 50+

Dodano: 29 Września 2019 Przez: Justyna Czybier
kategoria: Porównania Produktów - kosmetyki

Kremy przeciwzmarszczkowe przeznaczone dla danej kategorii wiekowej od wielu lat królują na półkach drogerii. Czy słusznie wprowadzono podziały? Zerknijmy na składy!


W pewnym wieku nasza skóra zaczyna wykazywać objawy starzenia się, przede wszystkim obserwujemy jej niższą gęstość, mniejszą elastyczność i jędrność, która może objawiać się opadaniem owalu twarzy, zmianą kolorytu ze zdrowego, lekko zaróżowionego na szary i ziemisty i pojawienie się zmarszczek. Rośnie też ryzyko powstawania plam na skórze ze względu na niejednolite wydzielanie melaniny! Słabną także naczynka pod skórą, a ich pękanie może powodować nieestetyczne pajączki i czerwone żyłki. 

Zmiany te zaczynają się w okolicy 30 roku życia, chociaż wtedy są bardziej subtelne niż w późniejszym wieku. Dlatego też część producentów w zależności od składu produktu decyduje się na przypisanie do danej grupy wiekowej, jednak powinna to być dla nas jedynie wskazówka!

W przypadku osób po 50 roku życia możemy zaobserwować te zmiany już dość zaawansowane, a skóra nie utrzymuje już tak dobrze nawilżenia, jak skóra dziecięca czy też młodszych osób, dlatego często kremy te mają dużo bogatszą, tłustszą konsystencję.

Pożądanymi dodatkami będą substancje nawilżające, które naturalnie występują w naszej skórze jak kwas hialuronowy lub gliceryna, która równie dobrze poprawia nawilżenie i napięcie skóry, witaminy, zwłaszcza witamina C, która poprawia koloryt skóry, wzmacnia naczynka (zwłaszcza połączona z witaminą E w postaci tokoferoli) i stymuluje produkcję kolagenu oraz koenzym Q10, zwany także eliksirem młodości! 

Innymi substancjami są peptydy i aminokwasy, które wspomagają napięcie i odbudowę skóry, a ich mieszanki są często nazywane naturalnymi alternatywami dla retinolu! Ich działanie nie jest tak spektakularne jak w przypadku zabiegów, ale pobudzają organizm do produkcji kolagenu i elastyny, chronią je przed degradacją, a niektóre z nich (neuropeptydy) odpowiadają za rozluźnienie mięśni i ograniczanie pogłębiania się zmarszczek mimicznych! Peptydy znajdziecie w składzie po końcówce w nazwie ~peptide. Ich wadą jest niska trwałość, dlatego kosmetyki z nimi są często mocniej konserwowane.

Część producentów oprócz naturalnych olejów i maseł decyduje się na dodatek silikonów (np. Dimethicone) oraz parafiny i jej pochodnych – to czy wybierzemy krem z tymi dodatkami zależy już tylko od nas! Skóra w tym wieku produkuje znacznie mniej sebum, przez co łatwiej traci wilgoć, ale z drugiej strony nie musimy się już obawiać o komedogenność czy też zmiany trądzikowe. Dodatki syntetycznych emolientów dają też szybki i pożądany efekt wygładzenia i napięcia skóry, warto jednak pamiętać, że jest on chwilowy i uzależniony od danego preparatu, a po zmyciu kremu skóra nadal będzie w takim stanie jak sprzed aplikacji.

Podobnie ma się sprawa z promotorami przejścia – producenci decydują się na nie, w celu dostarczenia substancji aktywnych w głąb skóry, jednak mogą one ją podrażniać i wzmagać także absorpcję niepożądanych składników!

Niestety ale żaden krem dostępny w drogerii nie jest w stanie cofnąć wskazówek zegara, dlatego tak ważna jest prewencja! Pamiętajmy się o regularnym stosowaniu kremów UV z wysokim faktorem ochrony oraz nie pozostawianie skóry bez warstwy ochronnej, która zapobiega ucieczce wody i chroni ją przed chłodem i wiatrem.

Kremy z filtrem do twarzy znajdziecie TUTAJ.

W ramach profilaktyki warto też wiedzieć jak prawidłowo aplikować kremy, zwłaszcza podczas rytuału pielęgnacyjnego – skóry nigdy nie należy naciągać i na szybko wcierać krem, zdecydowanie lepiej jest go lekko rozprowadzić o skórze, po czym delikatnie, opuszkami wklepać aż do wchłonięcia z kierunku od brody do czoła. Taka aplikację możemy połączyć z masażem wykonanym np. z pomocą wałka lub masażerów dostępnych na rynku, cała magia polega jednak z regularności tych zabiegów, a nie ich intensywności!

Warto też pamiętać, że wiek biologiczny naszej skóry uzależniony jest nie tylko od długości naszego życia, ale także od dotychczasowej pielęgnacji, diety i stylu życia! Nie ma takich procesów, które sprawiłyby, że akurat w momencie, kiedy kalendarz przeskoczy z 49 roku życia na 50 w skórze się coś aktywuje lub inaktywuje. Dlatego też kremy warto dobierać do aktualnych potrzeb. Oczywiście nie bez winy jest menopauza i to właśnie po niej najczęściej obserwujemy szybką zmianę w kondycji skóry, co wynika ze zmian hormonalnych, jakie zachodzą w naszym ciele – niestety nie ma takiego kremu, który te zmiany zatrzyma lub odwróci. 

O Autorze

Mam na imię Justyna. Z wykształcenia jestem technologiem żywności i żywienia człowieka, jednak to w składach kosmetyków odnalazłam prawdziwą pasję do analizy i poszerzania wiedzy. Moja przygoda zaczęła się od pytań „Czy kosmetyki, których używam, mogą szkodzić mojej cerze? Jeśli tak, co dokładnie?” i trwa już ponad dwa lata. Od tego czasu regularnie zgłębiam wyniki dostępnych badań i opracowania dotyczące potencjalnie szkodliwych składników. Mieszkam we Wrocławiu, jestem kocią matką, w wolnych chwilach czytam, gram lub po prostu spędzam czas ze znajomymi.

KOMENTARZE
X

Wyszukaj swój produkt:








Przejdź do paska narzędzi