Zestawienie chałwy o smaku waniliowym i waniliowej

Kategoria: Porównanie produktów


Chałwa to jeden z moich ulubionych słodyczy. I choć wiem, że to tona cukru, tłuszczu i kalorii, to uważam, że od czasu do czasu można pozwolić sobie na kawałek DOBREJ chałwy z DOBRYM składem. Na co zwrócić uwagę przy jej wyborze?


Na co zwrócić uwagę, wybierając chałwę?

  1. Unikajcie chałwy, która zawiera dodatek olejów roślinnych. Prawda jest taka, że chałwa, która przecież robiona jest z sezamu, nie potrzebuje dodatku innych olejów, bo sama w sobie jest tłusta (dzięki tłuszczowi z sezamu). Unikajcie szczególnie tych, które mają tłuszcze utwardzone, gdyż mogą być źródłem izomerów trans kwasów tłuszczowych.
  2. Zwracaj uwagę na obecność dodatków do żywności. Chałwa „lubi” zawierać (albo raczej nie lubi, ale producenci UWIELBIAJĄ dodawać): emulgatory, regulatory kwasowości, sztuczne aromaty. Będąc przy aromatach – pół biedy, gdy jest on naturalny – taki jest jak najbardziej do zniesienia. Natomiast obecność sztucznego aromatu oznacza, że w produkcie nie ma prawdziwej wanilii. Wtedy też nie może być to chałwa „waniliowa”, tylko „o smaku waniliowym”. Nie może być też „wizerunku” wanilii na opakowaniu (co często nie jest przestrzegane, bo przecież bardziej zachęca do kupienia) ani nic innego, co by mogło wprowadzać konsumenta w błąd, że kupuje produt z dodatkiem wanilii.
  3. Omijajcie szerokim łukiem chałwę, która ma na liście składników syrop glukozowo-fruktozowy. To główny sprzymierzeniec cukrzycy typu drugiego, otyłości i innych chorób cywilizacyjnych. Wywiera wpływ na funkcje apetytu, „rozregulowuje” go, a fruktoza – która w syropie występuje w przewadze nad glukozą – nie jest wykorzystywana jako energia, ale „idzie w tłuszcz”. W przypadku owoców, które przecież też zawierają fruktozę, sprawa wygląda inaczej – tutaj jest ona częścią kompleksu składników mineralnych, witamin i błonnika, które  m.in. spowalniają i ograniczają jej wchłanianie – przez co cukier ten nie wywiera takich samych skutków biologicznych, jak wolne i duże dawki fruktozy zawartej w syropie glukozowo-fruktozowym.
  4. Jeszcze tylko słowo o syropie glukozowym: choć zaznaczyłyśmy go na czerwono (jako zbędny dodatek – bo skoro jest już cukier, to po co drugie słodzidło?), to pamiętajcie, że to jest coś zupełnie innego, niż syrop glukozowo-fruktozowy! Inaczej się metabolizuje, bo glukoza jest źródłem energii m.in. do pracy nerek czy mózgu. W ograniczonej ilości nie zrobi „krzywdy”. Nie ma tu dodatku fruktozy.

Pamiętajcie, że umiar to słowo-klucz we wszystkim! My spośród chałw w zestawieniu przyznałyśmy tylko jedną pozytywną ocenę – otrzymała ją chałwa Allos, która składa się tylko z mielonego sezamu i miodu. Można zrobić dobrą chałwę? Można! Inni producenci chałwy powinni z niej brać przykład.

 

AUTOR

Agnieszka W.

Agnieszka Wałęka - magister inżynier technologii żywności i żywienia człowieka, a także trener personalny i korepetytor prywatny matematyki. Miłośniczka masła orzechowego, wszelkiego rodzaju aktywności fizycznej, zdrowego odżywiania, ciekawostek dietetycznych i "strażniczka" sklepowych etykiet - zawsze wie, co w trawie piszczy i żaden produkt nie ma przed nią tajemnic :) Prowadzi bloga http://www.katsuumi.pl/

Brak komentarzy
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W trosce o Twoje zdrowie



Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z polityką plików cookies.