Naturalnie na komary

Kategoria: Porównania Produktów - kosmetyki


Sezon na komary w tym roku przyszedł bardzo szybko i niestety gwałtownie, sprawdźmy jak się bronić przed tymi uciążliwymi owadami w naturalny sposób!


O tym jak skutecznie bronić się przed owadami z wykorzystaniem środków biobójczych w tym DEET pisaliśmy TUTAJ.

Krótko o tym związku – DEET czyli N,N-Dietylo-m-toluamid to związek z grupy amidów, stosuje się go w różnym stężeniu w produktach przeciw owadom latającym, jednak ze względu na jego działanie nie może być stosowany u noworodków i kobiet w ciąży, odradza się również stosowanie u dzieci do 12 lat! Co więcej długotrwała ekspozycja może być niekorzystna nawet dla dorosłych, dlatego jego stosowanie lepiej ograniczyć np. do wyjazdów za granicę, gdzie zagrożenia związane z ukąszeniem przez owady latające są dużo większe niż stosowanie środków ochronnych! Warto też pamiętać o tym, że NIGDY nie mieszamy środków na owady z różnymi składnikami aktywnymi czyli jeśli używamy środka z DEET to nie aplikujemy na to środka z Ikarydynąnie znajdziemy ich też nigdy w jednym preparacie, ponieważ w połączeniu wykazują działanie silnie toksyczne!

Jakie więc naturalne środki ochrony stosować w przypadku wrażliwości na wyżej wspomniane produkty oraz u bardzo małych dzieci i kobiet w ciąży?

Z pomocą mogą przyjść nam produkty oparte o naturalne właściwości oleju Andirobaolej ten od „zarania dziejów” jest z powodzeniem stosowany przez rdzennych mieszkańców Ameryki Południowejnie tylko jest naturalnym repelentem, ale także łagodzi ukąszenia owadów, stany zapalne i ma działanie antyalergiczne. Stosowany jest zarówno bezpośrednio na ciało jak i jako baza do tworzenia świec i lamp ulicznych, skutecznie chroniąc przed uciążliwymi owadami. W kosmetykach znajdziemy go jako Carapa Guaianensis Seed Oil – im wyżej w składzie się znajduje, tym wyższa skuteczność działania! Jego niewątpliwą zaletą jest bezpieczeństwo stosowania zarówno u dzieci jak i kobiet w ciąży czy osób z wrażliwą skórą!

Oprócz tego w środkach odstraszających owady stosuje się również olejki eteryczne, których zapach jest nieprzyjemny dla owadówna szczęście jest przyjemny dla nas. Zapewniają one krótką ochronę i należy je często aplikować ponownie – dzieje się tak, dlatego, że parują one pod wpływem ciepła.

Do najczęściej stosowanych zaliczamy olejek eukaliptusowy, lawendowy czy geraniowynależy jednak pamiętać, że naturalne substancje zapachowe takie jak geraniol, citronellol czy linallol mogą uczulać! Dlatego zawsze przed aplikacją na całe ciało wykonujemy próbę alergiczną na niewielkim obszarze skóry!

Olejki te możemy również stosować na ubrania i wózekze względu na możliwość przebarwień lub uszkodzeń tkanin stosujmy je z rozwagą i po uprzednim rozcieńczeniu. Dobrym pomysłem będą również naturalne świece, których aromat jest nieprzyjemny dla latających uciążliwców!

Część naturalnych produktów na owady latające opartych jest na alkoholu, który nadaje produktowi lekkości, chłodzi przy aplikacji i podczas odparowywania i jest rozpuszczalnikiem dla olejków eterycznych. Jednak warto takie produkty wybierać z rozwagą ponieważ częsta aplikacja alkoholu na skórę może ją przesuszyć, ponadto alkohol ułatwia penetrowanie substancji w głąb naskórka, co w przypadku alergenów zawartych w olejkach może skończyć się podrażnieniem, które niekoniecznie wystąpi w przypadku bardziej kremowych formuł. Nie są to złe produkty, ale warto zwrócić na to uwagę!

Ostatnią linią obrony (ostatnią, ale bardzo skuteczną!) jest fizyczne zabezpieczenie ciała i przestrzenizarówno dobór ubrań (starajmy się wybierać jasne, luźne ubrania o dobrej gramaturze) jak i stosowanie siatek na oknach czy wokół łóżka zapewnią nam i naszym dzieciom skuteczną ochronę przed owadami. Jeśli chodzi o zabezpieczanie wózka to najlepszym rozwiązaniem jest drobna siateczka, która pozwoli na swobodny przepływ powietrza.

AUTOR

Justyna Czybier

Mam na imię Justyna. Z wykształcenia jestem technologiem żywności i żywienia człowieka, jednak to w składach kosmetyków odnalazłam prawdziwą pasję do analizy i poszerzania wiedzy. Moja przygoda zaczęła się od pytań „Czy kosmetyki, których używam, mogą szkodzić mojej cerze? Jeśli tak, co dokładnie?” i trwa już kilka lat. Od tego czasu regularnie zgłębiam wyniki dostępnych badań i opracowania dotyczące składników i formulacji kosmetycznych. Mieszkam we Wrocławiu, jestem kocią matką, w wolnych chwilach czytam, gram lub po prostu spędzam czas ze znajomymi.

Brak komentarzy
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W trosce o Twoje zdrowie

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z polityką plików cookies.