Filtry dla dzieci

Kategoria: Dziecko , Porównania Produktów - kosmetyki


Ochrona przeciwsłoneczna dzieci to niezwykle ważny temat – nie tylko uchroni je przed bolesnym poparzeniem, ale także przed uszkodzeniem skóry, które w przyszłości może mieć negatywne skutki. Spójrzmy więc na jakie składy warto zwrócić uwagę.


Opalenizna przez wiele lat uważana była za przejaw zdrowia, tymczasem jest zupełnie na odwrót. Ciemnienie skóry to reakcja obronna naszego organizmu na nadmiar promieniowania słonecznego. Pod wpływem działania szkodliwych promieni ultrafioletowych organizm wytwarza większą ilość melaniny, co w konsekwencji prowadzi do przejściowego zabarwienia skóry. Kiedy więc zauważycie zmianę koloru skóry oznacza to, że w tym miejscu nie była ona odpowiednio chroniona.

W kontekście produktów przeciwsłonecznych najczęściej zwracamy uwagę na faktor SPF czyli Sun Protection Factor, który mieści się zwykle w przedziale od 6-50+ (produkty z niższym stopniem ochrony nie mogą być oznaczane jako produkty ochronne). Bazując na samej wartości SPF ustalono podział na produkty o niskim stopniu ochrony (SPF 6-10), średnim (SPF 15-25) oraz wysokim (SPF 30-50) i bardzo wysokim (SPF >50), jednak warto pamiętać, że samo oznaczenie SPF oznacza stopień ochrony przed promieniowaniem UVB, czyli tym odpowiedzialnym za opalanie się skóry i oznacza o ile dłużej można przebywać na słońcu w porównaniu do braku ochrony.

Niestety na ten moment nie ma jednoznacznego oznaczenia ochrony UVA oraz wymogu jego podawania, część producentów decyduje się jednak na podanie takiej informacji. Na opakowaniu warto szukać oznaczeń typu IPD/PPD lub znaczka UVA w kółkuoznacza on, że ochrona przed promieniowaniem UVA wynosi minimum 1/3 ochrony deklarowanego SPFjest to minimalny poziom wymagany na terenie Unii Europejskiej.

Filtry najczęściej stosowane w ochronie skóry dziecka to filtry mineralne, które działają poprzez pochłanianie oraz częściowe odbijanie promieniowania UV, idealnie jeśli w kosmetyku mamy połączenie obu substancjiTlenku Cynku i Dwutlenku Tytanu, dzięki czemu produkt będzie chronić przed promieniowaniem w szerokim zakresie. Ich użycie często jest widoczne na skórze w postaci białej warstwyobecnie zmniejsza się cząsteczki tych składników dzięki czemu bielenie jest mniej uciążliwe, jednak zwracamy uwagę, żeby wybierać produkty bez nanocząsteczek, ze względu na ich możliwość przenikania przez naskórek i uszkadzanie komórekzwłaszcza u małych dzieci. Nie jest też do końca znany ich wpływ na środowisko naturalne, ale pierwsze doniesienia sugerują, że jest on raczej negatywny. Filtry w postaci nanocząsteczek powinny być tez bezwzględnie unikane w kosmetykach rozpylanych w postaci sprayu! Niewątpliwą zaletą filtrów mineralnych jest ich natychmiastowe działanie oraz ich bezpieczeństwo dla kobiet w ciąży!

Dodatkowym plusem filtrów mineralnych jest ich trwałość – substancje odpowiadające za ochronę nie ulegają rozpadowi pod wpływem promieniowania, jednak w tym przypadku naszym wrogiem jest… nasza fizjologia. Podczas noszenia filtrów skóra poci się i produkuje sebum, a sam filtr ściera się przy każdym kontakcie z tkaninami, podczas przecierania twarzy, po kąpieli. Dlatego filtry mineralne należy również regularnie re-aplikować, w przeciwnym razie nie będziemy chronieni przed promieniowaniem

Osobną kategorię stanowią filtry chemiczne są lżejsze i mniej wyczuwalne, jednak znacznie częściej mogą podrażniać i uczulać, zwłaszcza filtry starszej generacji. W tej kategorii znajdują się też filtry, które mają zdolność do przenikania przez naskórek radzimy ich unikać! Co więcej ten rodzaj filtrówprzenikającychjest wyjątkowo szkodliwy dla środowiska wodnego, w tym dla raf koralowych, dlatego produkt ochronny, jaki wybraliśmy na nasz produkt miesiąca MAJ jest bezpieczny zarówno dla skóry dzieci, jak i dla środowiska – więcej możecie przeczytać TUTAJ

Filtry chemiczne cechuje ochrona w szerokim zakresie (tzw broad spectrum), zwłaszcza przeciwko promieniowaniu UVA i obecnie przy formułowaniu kosmetyku stosuje się substancje stabilizujące ich działanie i ograniczające ich przenikanie przez naskórek.

Ciekawym przykładem jest połączenie Avenobenzone (Butyl Methoxydibenzoylmethane), który chroni przed promieniowaniem UVA, jednak samodzielnie jest bardzo niestabilny, najczęściej do jego stabilizacji stosuję się Octocrylene – substancję do niedawna uznaną za bezpieczną, jednak również mogącą przenikać przez naskórek i wywoływać fotoalergię oraz podrażnienia po ekspozycji na słońce, na szczęście w dużo niższym stopniu niż pozostałe filtry starszej generacji. Dlatego produkty, które zawierają te filtry oceniamy neutralnie – jeśli macie możliwość to wybierzcie produkt wyłącznie z filtrami mineralnymi.

Poniżej nasza mała lista filtrów z podziałem na filtry mineralne, bezpieczne filtry chemiczne oraz filtry, których radzimy unikać, zwłaszcza przy stosowaniu na delikatną skórę dziecka.

Filtry mineralne

  • Titanium Dioxide
  • Zinc Oxide

Filtry chemiczne

  • Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate
  • Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine
  • Ethylhexyl Triazone
    Ethylhexyl Salicylate
  • Diethylhexyl Butamido Triazone
  • Terephthalylidene Dicamphor Sulfonic Acid


Filtry przenikające oraz te, których unikamy

  • Ethylhexyl Methoxycinnamate – jeden z najpopularniejszych
  • Butyl Methoxydibenzoylmethane (Avenobenzone)
  • Octocrylene – do niedawna uznany za bezpieczny!
  • Benzophenone-3
  • Benzophenone-4
  • 4- Methylbenzylidene Camphor
  • Homosalate
  • Titanium Dioxide (nano)
  • Zinc Oxide (nano)
  • oraz inne w postaci nanocząsteczek (nano)

O czym należy pamiętać w przypadku ochrony przeciwsłonecznej dzieci? Przede wszystkim o umiarze! Wiemy jak kusząca jest myśl, żeby pozwolić dziecku bawić się na słońcu i samemu nieco się wygrzać, jednak należy pamiętać, że ŻADEN filtr nie zapewnia stuprocentowej ochrony przeciwsłonecznej. Należy również ograniczyć czas ekspozycji na słońce oraz nie wystawiać dziecka (a także siebie) na działanie promieni słonecznych w godzinach 11:00 – 15:00. Należy również pamiętać o regularnej aplikacji filtrówniestety, ale żaden produkt, nawet deklarowany jako wodoodporny, nie chroni przez cały czaszwłaszcza jeśli w ciągu dnia dzieci kąpią się, pocą, są wycierane ręcznikiem czy zmieniają ubrania. Filtr należy aplikować obficie – im cieńsza warstwa, tym niestety niższa ochrona! Zalecana ilość to 2mg/cm2 skóry, czyli na samą twarz osoby dorosłej powinniśmy nałożyć ok. 1mg, w przypadku dzieci taka ilość powinna wystarczyć na buzię, uszy, szyję i kark.

Jeśli po tygodniowych wakacjach z rodziną wracacie z połową butelki filtra, to znaczy, że stosujecie go za mało!

Dzieci poniżej 6 miesiąca życia w ogóle nie powinny być wystawiane bezpośrednio na działanie promieni słonecznych, dlatego szczególnie ważny jest wybór odpowiedniego wózka oraz osłaniających dodatków jak np. parasol. Jeśli decydujemy się na wyjęcie malucha z wózka to zróbmy to koniecznie w cieniu – jego skóra jest wyjątkowo delikatna i podatna na podrażnienia. Gdy zdarzy nam się jednak konieczność użycia filtra przeciwsłonecznego to zdecydowanie najlepszym wyborem jest produkt wyłącznie z filtrami mineralnymi oraz z nienagannym składem (bez substancji przenikających przez bariery naskórka jak PEGi, Disodium EDTA czy glikole oraz bez kontrowersyjnych konserwantów jak donory formaldehydu), zdecydowanie lepiej sprawdzą się też formuły bezzapachowe!

Filtry dla dzieci z dobrym składem mają jeszcze jedną zaletę – mogą je bez obaw stosować także kobiety w ciąży i karmiące piersią, dzięki czemu nie ma konieczności kupowania osobnych kosmetyków oraz osoby z cerą wyjątkowo wrażliwą.

Jaki faktor ochrony będzie idealny? Od jakiegoś czasu obserwujemy rosnącą świadomość dotyczącą stosowania filtrów przeciwsłonecznych – wiemy, że należy stosować je przez cały rok (promieniowanie UVA jest praktycznie takie samo w ciągu roku!) i rozsądnie podchodzimy do opalania. W Polsce w ciągu roku oraz przy krótkim czasie przebywania na słońcu wystarczającą ochronę zapewni naszemu dziecku filtr z SPF 30, jeśli jednak planujemy zakupić jeden produkt, który sprawdzi się również w trakcie wyjazdu wakacyjnego to wybierzmy taki o faktorze SPF 50. Na pewno istotny jest także aspekt aplikacji – ciężko jest nałożyć warstwę, która idealnie odpowiada deklarowanej ochronie i warto liczyć się z jego osłabieniem przez zbyt cienką warstwę na skórze, dlatego wybór wyższej ochrony jest niezwykle rozsądny.

Jednak najważniejsza zasada jest jednazdecydowanie lepiej użyć filtra UV, nawet takiego o mniej przyjaznym składzie niż niczego!

 

AUTOR

Justyna Czybier

Mam na imię Justyna. Z wykształcenia jestem technologiem żywności i żywienia człowieka, jednak to w składach kosmetyków odnalazłam prawdziwą pasję do analizy i poszerzania wiedzy. Moja przygoda zaczęła się od pytań „Czy kosmetyki, których używam, mogą szkodzić mojej cerze? Jeśli tak, co dokładnie?” i trwa już ponad dwa lata. Od tego czasu regularnie zgłębiam wyniki dostępnych badań i opracowania dotyczące potencjalnie szkodliwych składników. Mieszkam we Wrocławiu, jestem kocią matką, w wolnych chwilach czytam, gram lub po prostu spędzam czas ze znajomymi.

4 komentarze
Skomentuj
  1. Agnieszka

    Napisała Pani ze filtry mineralne (fizyczne) absorbują promieniowanie UV. Ta informacja jest błędna. Filtry mineralne działają jak „mikrolustra” 😉 Odbijają energię promieniowania UV 😉

  2. Efa

    Tego mi było potrzeba! Pytanie, czy któryś z tych filtrów nada się dla osoby dorosłej z cerą tłustą? Szukam czegoś dla siebie, czegoś co nie bieli bardzo mocno i przede wszystkim zostawia w miarę matową powierzchnie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W trosce o Twoje zdrowie

Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z polityką plików cookies.