Skip to main content

Podstawowa pielęgnacja z Hebe

2021-07-16

Kosmetyki, Porównania Produktów - kosmetyki

Autor: Justyna Czybier

Czy w ramach zakupów w jednej drogerii można ułożyć kompletną pielęgnację? Sprawdzamy kolejny popularny sklep i jego asortyment! Oczywiście przy obecnej ilości produktów ciężko oczekiwać, że znajdziemy wszystkich ulubieńców w jednym sklepie, ale nadal możemy liczyć na stacjonarne drogerie w kwestii tych podstawowych. W tym artykule przedstawimy pielęgnację, którą skompletujecie w drogeriach Hebe. Artykuł nie […]

Czy w ramach zakupów w jednej drogerii można ułożyć kompletną pielęgnację? Sprawdzamy kolejny popularny sklep i jego asortyment!

Oczywiście przy obecnej ilości produktów ciężko oczekiwać, że znajdziemy wszystkich ulubieńców w jednym sklepie, ale nadal możemy liczyć na stacjonarne drogerie w kwestii tych podstawowych.

W tym artykule przedstawimy pielęgnację, którą skompletujecie w drogeriach Hebe. Artykuł nie jest sponsorowany.

W każdej sekcji znajdziecie kilka ciekawych propozycji na każdą kieszeń!

Część 1: Oczyszczanie i demakijaż.

Oczyszczanie skóry to jeden z najważniejszych kroków w pielęgnacji! Bez niego ciężko mówić o prawidłowym i świadomym dbaniu o skórę.

Samo oczyszczanie najlepiej podzielić na dwa etapy, zwłaszcza jeśli nosimy makijaż lub chcemy mieć pewność, że prawidłowo zmywamy filtry do twarzy.

Nie są to kroki obowiązkowe, oczyszczanie, tak jak pozostałe etapy dopasowujemy do typu cery i jej potrzeb!

Etap 1. Czyli wstępne oczyszczenie lub demakijaż

W tym etapie zależy nam na wstępnym oczyszczeniu skóry z zanieczyszczeń, które mogły się na niej nagromadzić (na przykład kurz, zanieczyszczenia z powietrza, nadmiar sebum) oraz usunięcie makijażu i filtrów przeciwsłonecznych.

Do wyboru mamy szeroką gamę produktów min.:

  • Dwufazowy płyn do demakijażu
  • Płyn micelarny
  • Mleczko lub śmietankę do demakijażu
  • Olejki hydrofilne i balsamy myjące

Na co warto zwrócić uwagę przy ich wyborze? Omawiamy część produktów wraz ze wskazaniem konkretnych przykładów!

PŁYNY MICELARNE

Płyny micelarne to popularna i lubiana kategoria produktów. Nic dziwnego, wystarczy nasączyć wacik kosmetyczny, przyłożyć na chwilę do skóry i płynnym ruchem „zdjąć” makijaż lub zanieczyszczenia aż do momentu gdy wacik jest czysty.

Jakie błędy popełniamy używając płynów micelarnych?

Pomimo prostoty stosowania tych produktów nadal popełniamy sporo błędów, należą do nich min.:

  • mocne pocieranie skóry wacikiem – aby płyn micelarny zadziałał należy przyłożyć wacik na chwilę do skóry i poczekać aż lekko rozpuści makijaż, a następnie delikatnie przesuwamy nim po skórze. W przypadku okolic oczy kierujmy ruch w dół, by nie naciągać delikatnej skóry.
  • stosowanie jedynie płynu micelarnego do oczyszczania skóry i pomijanie dalszych kroków – płyn micelarny niestety nie tylko nie oczyści odpowiednio skóry, to jeszcze nie wszystkie powinny być pozostawiane na skórze. Niektóre cery polubią takie oczyszczanie rano i następnie spłukanie skóry wodą, ale warto podejść do takich eksperymentów z głową
  • mylenie płynu micelarnego z tonikiem i na odwrót – płyny micelarne to służą do oczyszczania skóry, a toniki to ostatni krok, łącznik między oczyszczaniem, a pielęgnacją. Nie należy stosować ich zamiennie

Wybierając płyn micelarny warto kierować się ich składem – najlepiej by zawierały delikatne emulgatory (np. Polyglyceryl-4 Caprate, Polyglyceryl-6 Caprylate) lub równie łagodne substancje myjące (np. Decyl Glucoside,Caprylyl/Capryl Glucoside) oraz substancje nawilżające i pielęgnujące, dopasowane do typu cery. Do uniwersalnych substancji, na które warto zwrócić uwagę należą min. nawilżająca gliceryna, trehaloza, kwas hialuronowy i jego sole lub betaina, łagodzący aloes czy niacynamid. Ciekawą substancją nawilżającą i łagodzącą jest kompleks kosmetyczny o nazwie MG-60 powstały z syropu ze skrobi kukurydzianej. W składzie znajdziemy go jako Maltooligosyl Glucoside (and) Hydrogenated Starch Hydrolysate.

Oprócz tego warto zwrócić uwagę na dodatki w postaci hydrolatów, ekstraktów roślinnych czy popularnych ostatnio fermentów!

MLECZKA DO DEMAKIJAŻU

Ten rodzaj produktu polubią głównie osoby z cerą suchą, ale przyda się także do oczyszczania po zabiegach czy kuracjach kwasami lub retinoidami, kiedy skóra jest podrażniona i wymaga delikatnej pielęgnacji.

Mleczka dzięki kremowej konsystencji pomagają rozpuścić i usunąć ze skóry zanieczyszczenia bez naruszania bariery hydrolipidowej czy podrażniania skóry.

Ten rodzaj kosmetyku bardzo przypomina konsystencją lekkie kremy do twarzy, i tak jak w kremie, tak i tu znajdziemy naturalne oleje (np. słonecznikowy, kokosowy, lniany) i masła (np. masło shea). Dodatkowo w mleczkach znajdują się emulgatory i substancje myjące, które ułatwiają usunięcie kosmetyku wraz zanieczyszczeniami ze skóry.

Mleczko można używać na kilka sposobów:

  • mleczko aplikujemy na wacik i przykładamy do skóry, a następnie delikatnie przesuwamy w celu usunięcia makijażu i zanieczyszczeń;
  • mleczko aplikujemy na dłonie i masujemy skórę twarzy, nadmiar usuwamy za pomocą wacika;
  • mleczko aplikujemy na dłonie i masujemy, a następnie całość zmywamy ciepłą wodą.

Niestety jeśli chodzi o mleczka to wybór tych produktów w drogieri Hebe jest raczej skromny!

OLEJKI HYDROFILNE I BALSAMY MYJĄCE

Ta kategoria produktów to świetne rozwiązanie dla osób, które chciałyby oczyszczać skórę olejami, ale nie przemawia do nich metoda OCM. Dzięki dodatkowi emulgatora do mieszanki całość daje się zmyć za pomocą wody, dzięki czemu demakijaż jest przyjemny i… szybki!

Podstawą olejków do demakijażu są zwykle naturalne oleje, które rozpuszczają makijaż i sebum działając na zasadzie „podobne rozpuszcza się w podobnym„. Emulgatory i substancje myjące po połączeniu z wodą zmieniają się z delikatną emulsję i umożliwiają łatwe usunięcie mieszanki ze skóry.

Producenci różnie sugerują ich stosowanie (łącznie z aplikacją na wacik), nasza ulubiona metoda to nałożenie olejku na suchą skórę, wmasowanie i dopiero połączenie z wodą. Taka metoda daje najlepsze rezultaty i najszybciej pozwala usunąć makijaż i zanieczyszczenia bez uczucia „rozmazywania”.

Olejek hydrofilny lub balsam myjący może być też jedynym kosmetykiem do oczyszczania! Wystarczy, że po pierwszym masażu i spłukaniu powtórzysz czynność. Skóra będzie czysta i miękka, bez uczucia ściągnięcia i wysuszenia.

Etap 2. Czyli dokładnie oczyszczanie z pozostałości

W tym etapie skupiamy się na dokładnym oczyszczeniu skóry z pozostałości zanieczyszczeń, najprościej mówiąc polega on na umyciu twarzy odpowiednim produktem.

W trakcie mycia warto wykonać delikatny masaż, tak my wspomóc oczyszczanie porów skóry i zmniejszyć ich widoczność. Dzięki temu zapobiegamy tworzeniu się zaskórników i włókien łojowych.

Do drugiego etapu najczęściej wybierane produkty to:

  • pianki do mycia twarzy
  • żele do mycia twarzy
  • ponowne użycie olejków hydrofilnych

Jaki produkt wybrać dla siebie? Na jakie substancje aktywne zwrócić uwagę? Sprawdźmy!

PIANKI DO MYCIA TWARZY

Pianki do mycia twarzy to produkty, które w domyśle mają być łagodniejsze od żeli dzięki większemu rozcieńczeniu substancji myjących.

To co je szczególnie wyróżnia, to płynna konsystencja i zastosowanie specjalnej butelki spieniajacej. Pianki zwykle mają miłą, puszystą konsystencję, a dzięki spienianiu są bardzo wydajne!

Produkty te różnią się między sobą właściwościami wynikającymi z zastosowanych substancji myjących i dodatkowych substancji aktywnych. Przy wyborze warto zwrócić uwagę na to, by zawierały głównie łagodne detergenty (np. Coco Glucoside, Lauryl Glucoside, Sodium Cocoamphoacetate) oraz dodatek substancji łagodzących i nawilżajacych jak np. gliceryna, betaina, pantenol, trehaloza czy alantoina.

W zależności od potrzeb naszej skóry możemy wybrać pianki zawierające probiotyki, które nie tylko wspomagają nawilżenie, ale pozytywnie wpływają na naturalna mikrobiotę skóry np. Inulin, Alpha-Glucan Oligosaccharide czy wspomniany wcześniej łagodzący kompleks z syropu skrobiowego (np. Maltooligosyl Glucoside/Hydrogenated Starch Hydrolysate). Z kolei do cery wrażliwej warto szukać łagodzącego aloesu (Aloe Barbadensis Leaf Juice) czy cenionej wąkroty azjatyckiej (Centella Asiatica Extract). Cery tłuste i mieszane skorzystają min. z dodatku niacynamidu czy roślinnych ekstraktów o działaniu łagodzącym i przeciwzapalnym np. z zielonej herbaty (Camellia Sinensis Leaf Water).

Nasz pro-tip? Nie wyrzucaj butelki! Możesz w łatwy sposób przerobić swoje produkty myjące na pianki mieszając je z wodą w proporcjach 1:1 lub spieniać w nich płyn micelarny i wykorzystać go do porannego, łagodnego umycia skóry!

ŻELE DO MYCIA TWARZY

Żele do mycia twarzy to również świetna propozycja! Dzięki odpowiedniej konsystencji przyjemnie się je stosuje i dobrze rozprowadza po skórze. Ułatwia to masaż i dogłębne oczyszczenie porów skóry.

Tak naprawdę, żele wcale nie muszą „myć mocniej” niż pianki, ponieważ bardzo często zawierają wyłącznie łagodne substancje myjące np. Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, Lauryl Glucoside i wspomagające je emulgatory np. Polyglyceryl-6 Caprylate. Ich konsystencja wynika często z zastosowania zagęstników (np. naturalny zagęstnik guma ksantanowa, skrobia oraz sól) i odpowiedniej metody produkcji.

Żele polubią przede wszystkim osoby z cerą tłustą lub mieszaną, które lubią uczucie dokładnie oczyszczonej skóry. Część producentów dodatkowo stosuje substancje o działaniu wspomagającym oczyszczanie porów skóry np. sole kwasu salicylowego (Sodium Salicylate) oraz substancje łagodzące np. wyciag z zielonej herbaty (Camellia Sinensis Leaf Extract), aloes (Aloe Barbadensis Leaf Extract), pentawityna (Saccharide Isomerate) oraz substancje wspomagające oczyszczanie skóry, regulujące przetłuszczanie i działajace antybakteryjnie np. tymianek (Thymus Vulgaris Oil) czy niacynamid (Niacinamide).


Część 2: Tonizacja.

Tonizowanie, to według nas, jeden z najprzyjemniejszych elementów pielęgnacji, kończący zwykle etap oczyszczania skóry i przygotowujący go do dalszych kroków.

Nie jest to co prawda absolutnie konieczny krok jeśli używamy produktów do oczyszczania z neutralnym dla skóry pH, a na szczęście obecnie większość dostępnych na rynku takie ma! W przypadku produktów z pH zbyt kwaśnym lub zbyt zasadowym może istnieć konieczność tonizowania. Wiąże się to z tym, że w trakcie oczyszczania skóry takimi preparatami zmieniamy jej naturalne pH (które wynosi między 4,2 – 4,9 zamiast – jak kiedyś sądzono – pH 5,5), a w zależności od wybranego produktu do mycia twarzy może się ono zmieniać nawet o 3 stopnie!

Co prawda skóra pomału reguluje pH i przywraca jego wartość fizjologiczną, ale zbyt częste jego zaburzanie może spowodować naruszenie bariery hydrolipidowej czy też usunięcie przyjaznej mikroflory skóry i możliwość zasiedlenia jej przez mniej pożądane drobnoustroje!

Wybierając produkt idealny zwracajmy przede wszystkim uwagę na skład! Toniki mają różne formuły – od bardzo prostych, który mają za zadanie jedynie przywrócić nam naturalne pH po nieco bardziej bogate, z dodatkami substancji aktywnych które odpowiednio dopasowane wspaniale wspomogą naszą pielęgnację.

W zależności od naszego typu cery możemy wybrać toniki nawilżające i łagodzące z substancjami takimi jak gliceryna, kwas hialuronowy, pantenol czy aloes lub takie, które mają za zadanie wspomóc regulowanie wydzielania sebum. W tym miejscu warto wspomnieć, żeby uważać na produkty oparte na alkoholu – co prawda na początku efekty mogą być zadowalające, ale przy dłuższym stosowaniu możesz doprowadzić do przesuszenia skóry, naruszenia jej bariery i osłabienia odporności, co może wiązać się z pogorszeniem jej stanu!

Odrębną grupą są toniki złuszczające, które zawierają niewielki dodatek kwasów i stosowane kilka razy w tygodniu pomagają delikatnie złuszczać skórę i wspomagają naturalne procesy. Część kwasów ma także właściwości nawilżające (np. kwasy PHA) lub wspomagające oczyszczanie skóry (np. kwas glikolowy czy salicylowy).

Co istotne tonik nie jest kosmetykiem do demakijażu! Warto o tym pamiętać i nie stosować go w tej roli – nie sprawdzi się on ani do usunięcia zanieczyszczeń z całego dnia, ani do skutecznego oczyszczenia cery po nocy – tonik to ostatni etap oczyszczania i służy do tonizacji – wyciszenia, ukojenia cery, a przede wszystkim – przywrócenia jej fizjologicznego pH!

Tonik vs. Hydrolat

Tak naprawdę oba produkty mogą być stosowane zamiennie, toniki to po prostu gotowe formuły kosmetyczne, które bardzo często zawierają hydrolaty jako bazę.

Hydrolaty z kolei to bardzo prosta forma tonizacji, najczęściej zawierają tylko jeden składnik aktywny (wodę kwiatową lub z ziół) i ewentualnie konserwanty.

Najpopularniejsze hydrolaty to głównie te kwiatowe np. nawilżający hydrolat różany czy przeciwzapalny hydrolat lawendowy, ale tak naprawdę obecnie mamy ogromny wybór różnorodnych hydrolatów z różnych roślin łącznie z hydrolatami z… owoców jakim jest hydrolat ogórkowy.

Czasami spotykamy także mieszanki hydrolatów, powstałe przez połączenie kilku tych substancji w jednej buteleczce. To bardzo ciekawa opcja, którą wiele skór polubi i takie rozwiązanie znajduje się już dość blisko gotowych toników, ale z zachowaniem prostoty składu!

Zarówno toniki jak i hydrolaty pomagają nam:
– przyspieszyć przywrócenie prawidłowego pH skóry
(w przypadku mycia produktami o neutralnym dla skóry pH nie jest to konieczne)
– zwilżają skórę dzięki czemu substancje aktywne mogą lepiej przeniknąć
– wspomagają nawilżenie
– zawierają substancje pielęgnujące skórę, które możemy dopasować do typu cery


Część 3: Serum

Serum do twarzy to przykład bardzo ciekawego kosmetyku! Z założenia sera są produktami o wysokim stężeniu substancji aktywnych, które mają dać naszej pielęgnacji (i skórze 😉 ) swoistego „kopa”!

Produkty te możemy śmiało łączyć z obecną pielęgnacja i wprowadzać je tak, by ją modyfikowały i uzupełniały bez zmiany tego co nam się sprawdza do tej pory.

Można powiedzieć, że jeśli cała nasza pielęgnacja jest pełnym daniem, to serum będzie taką „przyprawą” i wprowadzi do niej powiew świeżości!

Podobnie jak w przypadku kremów, tak i sera stanowią bardzo duży segment kosmetyczny. Mamy ogrom produktów o różnym działaniu i konsystencji. W zależności od potrzeb naszej skóry możemy wybrać serum nawilżające, regulujące, odżywcze, regenerujące, przeciwzmarszczkowe czy rozjaśniające. W każdym znajdziemy odpowiednie za dany efekt substancje aktywne.

Serum regulujące i matujące

Tę grupę produktów polubią szczególnie osoby z cerą tłustą, mieszaną i skłonną do zmian trądzikowych i zapalnych. Serum ma za zadanie ograniczyć wydzielanie sebum i zmniejszyć stan zapalny oraz ich widoczność oraz przyspieszyć gojenie się skóry.

W wielu z nich znajdziemy Niacynamid, który od paru lat niepodzielnie rządzi rynkiem, ponieważ nie tylko pomaga ograniczyć łojotok, ale także wzmacnia barierę hydrolipidową skóry i działa antyoksydacyjnie. Warto rozsądnie podejść do stosowania tej substancji – producenci obecnie prześcigają się w stężeniach, ale czasem co za dużo to nie zdrowo! Produkty z wysoką zawartością niacynamidu wprowadzajmy stopniowo!

Inną substancją wartą uwagi jest kwas salicylowy (czyli kwas z grupy BHA), który polubią osoby z zaskórnikami – kwas ten wnika wgłąb porów i rozpuszcza zalegające w nich sebum dzięki czemu łatwiej je oczyścić!

Większość ser regulujących ma konsystencję lekką i zaliczamy je do serum wodnych, ale nie zawsze! Ciekawym przykładem jest serum olejowe z przeciwzapalnym olejem z czarnuszki i olejem tamanu o działaniu przeciwtrądzikowym.

Serum regenerujące i przeciwzmarszczkowe

Ten rodzaj serum przyda się szczególnie cerze dojrzałej, z pierwszymi oznakami starzenia. Są to zwykle produkty o bardziej treściwej konsystencji, często olejowe, które mają za zadanie hamować ucieczkę wody z naskórka i uzupełniać lipidy w skórze.

Tu bardzo ciekawym przykładem jest serum Uzdrovisco o konsystencji balsamu, które zawiera lipidy oraz ekstrakt z maku. Z kolei Biolaven to ciekawy przykład bardzo uniwersalnego serum olejowego dzięki wysokiej zawartości oleju sojowego i arganowego, które lubi bardzo wiele cer dojrzałych!

Pozostałe sera

Tutaj warto wspomnieć o tak uniwersalnych produktach jak sera z prebiotykami – substancje te nie tylko chronią skórę przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych, ale także wspierają rozwój naturalnej mikrobioty!.

Ciekawym produktem jest serum-booster marki MIYA w postaci lekkiej, żelowej galaretki!

Jeśli chodzi o częstotliwość stosowania to sugerujemy tu zasadę „co za dużo to niezdrowo„.

Oczywiście są produkty, które można stosować codziennie, ale warto pamiętać by nie żonglować za bardzo substancjami aktywnymi i stosować serum zgodnie z instrukcją podaną przez producenta!

Część 4: Krem do twarzy

Kremy to kosmetyki tak podstawowe, że czasami aż zapominamy o tym jak o nich pisać. Dla nas to taki świetny krok na domknięcie pielęgnacji przed użyciem ochrony przeciwsłonecznej, a w przypadku pielęgnacji wieczornej kosmetyk ten zwykle ją kończy i uzupełnia.

Ponieważ nasza seria skupia się na podstawowej pielęgnacji, to przyjęliśmy podział na funkcję kremów, bez uwzględniania wersji na dzień i na noc. Bo chociaż osobny krem na noc ma sens ze względu na to, że skóra w nocy łatwiej traci nawilżenie i lepiej wchłania substancje aktywne, to odpowiednio dobrany krem sprawdzi się o każdej porze.

Kremy nawilżające

Krem nawilżający to produkt, który przyda się każdemu, ponieważ każda skóra wymaga nawilżenia, oczywiście w różnym stopniu. Dlatego w przypadku cer tłustych szukamy lżejszych konsystencji i lepiej wchłaniających się, a w przypadku skóry suchej i dojrzałej postawimy na nieco bardziej treściwe formuły.

Każdy z prezentowanych dziś produktów możemy śmiało stosować samodzielnie lub nieco modyfikować jego właściwości poprzez stosowanie odpowiedniego serum, a nawet mieszanie porcji kremu z odrobiną oleju dla nadania mu cięższej, bardziej treściwej formuły.

W kremach tego typu warto szukać przede wszystkim substancji nawilżających np. gliceryny, propanediolu, aloesu, betainy czy kompleksu AQUAXYL™ (Xylitylglucoside, Anhydroxylitol, Xylitol). Dodatek naturalnych olejów lub emolientów pochodzenia naturalnego powstrzymuje utratę nawilżenia i chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi!

Kremy normalizujące i matujące

To chyba ulubiona kategoria osób z cerą młodą, w okresie dojrzewania, ale także tłustą i mieszaną w każdym wieku.

Kremy te zwykle oprócz lekkiej formuły i stosowania w nich substancji o potencjalnie niższej komedogenności często zawierają substancje regulujące pracę gruczołów łojowych i matujących skórę, dzięki czemu ograniczają jej szybkie przetłuszczanie się, klejenie i „świecenie”

Z ciekawszych substancji na pewno warto wymienić lekkie oleje np. olej ryżowy, olej z pestek winogron czy też olej konopnyo dodatkowym działaniu przeciwzapalnym, ale to nie jedyne substancje rekomendowane do cery tłustej!

Często możemy spotkać się z użyciem niacynamidu, który działa nie tylko sebostatycznie, ale także rozjaśnia skórę i wzmacnia barierę hydrolipidową czy ekstraktu z zielonej herbaty o działaniu tonizującym oraz uniwersalnej wąkroty azjatyckiej czyli centelii. Z substancji nadających mat warto wymienić choćby skrobię ziemniaczaną czy mąkę ryżową oraz naturalne glinki czy też pochłaniający zanieczyszczenia węgiel aktywny!

Oprócz nich w kremach regulujących można znaleźć także prebiotyki wspierające rozwój pożądanej mikrobioty oraz fermenty, które fantastycznie nawilżają bez obciążania skóry.

Niestety, ale po składzie nie da się określić czy dany krem nie spowoduje zapychania. Obecnie producenci tak formułują kosmetyki by minimalizować to niepożądane działanie, ale warto pamiętać, że zapychanie to sprawa indywidualna i nim obwinimy o nie krem to warto zwrócić uwagę na pozostałe aspekty pielęgnacji, w tym oczyszczanie!

Kremy przeciwzmarszczkowe

W tej kategorii nie ma większego zdziwienia, kremy te bowiem mają często cięższą formułę i więcej emolientów, dzięki czemu chronią skórę przed utratą nawilżenia i sprawiają, że drobne zmarszczki są mniej widoczne.

Kremy tego typu mogą także przydać się osobom z cerą suchą lub w trakcie kuracji, które przejściowo mogą ją wysuszać np. kuracje kwasami lub retinoidami.

Warto też pamiętać, że nazywają się one „przeciwzmarszczkowe” dlatego, że zapobiegają powstaniu zmarszczek, niekoniecznie wygładzają te istniejące. Mechanizm starzenia się skóry jest dość skomplikowany i jednym z elementów pojawiania się zmarszczek jest utrata włókien podporowych i niższa gęstość skóry, a co za tym idzie jej wiotczenie i mniejsza elastyczność.

Kremy mogą spowolnić ten proces dzięki antyoksydantom, które chronią kolagen przed działaniem wolnych rodników oraz dzięki nawilżaniu i ochronie przed jego utratą, co ułatwia prawidłowy przebieg procesów metabolitycznych i wypełnia komórki naskórka.

W profilaktyce anti-age polecamy niezmiennie ochronę przeciwsłoneczną, która chroni przed fotostarzeniem się skóry!

Część 5: Kremy przeciwsłoneczne

Ostatni krok w pielęgnacji na dzień to nałożenie kremu z filtrem przeciwsłonecznym. Jest to najlepszy sposób na zachowanie dłużej młodego wyglądu, zapobieganie przebarwieniom, przesuszeniu skóry czy jej nowotworom!

Wybierając krem z filtrem poza składem powinniśmy zwrócić uwagę na to, by był przyjemny w użyciu i pasował do naszego stylu życia, np. by dało się go aplikować pod makijaż lub na krem na dzień.

Jeśli chodzi o propozycje drogerii Hebe to mamy tu całkiem niezły wybór jeśli chodzi o produkty z dobrymi składami, ale udało nam się znaleźć kilka ciekawych, zarówno jeśli chodzi o użyte substancje promieniochronne jak i pozostałe składniki.

Każdy krem z filtrem mnie zapycha, czy mogę z niego zrezygnować?

Na szczęście nie ma obowiązku stosowania produktów przeciwsłonecznych, ale gorąco do nich zachęcamy! Jeśli chodzi o zapychanie to warto pamiętać, że jest to mocno indywidualna cecha, zależna min. od naszej skóry, ale także od tego jak wyglądają pozostałe aspekty pielęgnacji

Dlatego w przypadku produktów takich jak filtry zawsze polecamy dwuetapowe oczyszczanie, tak samo jak w przypadku usuwania ze skóry makijażu.

Na tym kończymy nasz przegląd, mamy nadzieję, że taka ściąga Wam się przydała, a my zabieramy się za kolejne wpisy z propozycjami produktów do włosów i ciała oraz z pozostałych, popularnych drogerii!

Jak widać, podstawowe produkty do oczyszczania skóry można kupić nawet w popularnej, stacjonarnej drogerii! Co więcej, obecnie ich wybór jest tak ogromny, że każdy znajdzie bez problemu swój ideał, a część jesteśmy w stanie kupić w szkle.


AUTOR

Justyna Czybier

Mam na imię Justyna. Z wykształcenia jestem technologiem żywności i żywienia człowieka, jednak to w składach kosmetyków odnalazłam prawdziwą pasję do analizy i poszerzania wiedzy. Moja przygoda zaczęła się od pytań „Czy kosmetyki, których używam, mogą szkodzić mojej cerze? Jeśli tak, co dokładnie?” i trwa już ponad dwa lata. Od tego czasu regularnie zgłębiam wyniki dostępnych badań i opracowania dotyczące potencjalnie szkodliwych składników. Mieszkam we Wrocławiu, jestem kocią matką, w wolnych chwilach czytam, gram lub po prostu spędzam czas ze znajomymi.



OPINIE ()

UDOSTĘPNIJ

0 / 420


Przeczytaj inne artykuły

Zobacz Wszystkie

E-booki

Korzystaj wtedy, kiedy potrzebujesz – na komputerze, tablecie czy telefonie.

Zdrowe Drugie Śniadanie

45,00 zł


Superfoods. Mała encyklopedia superpokarmów

45,90 zł


Piszemy Etykiety, Twoje kosmetyczne „zrób to sam”

44,00 zł


Dla Ciebie, Mamo

79,00 zł


Bądźmy w stałym kontakcie

Zapisz się do newslettera i odbierz darmowy e-book „W pełnym słońcu”!

Zawsze jesteś na bieżąco z nowymi artykułami

Wiesz, co dzieje się w świecie etykiet

Masz stały dostęp do naszych porad

Popularne kategorie

Czytamy Etykiety © 2021