Skip to main content

Food scanners, czyli technologia „demaskująca” żywność

2016-12-14

Jak czytać etykiety

Autor: Karolina Wieloch

Nawet w dobie zaostrzonego prawa w kwestii rzetelności etykiet, nie zawsze jesteśmy w stanie określić, co tak właściwie znajduje się w naszych koszykach, na talerzach tym bardziej. Nie oszukujmy się też, że „czujność konsumencka” nie wymaga poświeceń, bo czytanie wszystkich etykiet zabiera czas i po chwili staje się monotonne. Są i tacy, co kupują w […]

Nawet w dobie zaostrzonego prawa w kwestii rzetelności etykiet, nie zawsze jesteśmy w stanie określić, co tak właściwie znajduje się w naszych koszykach, na talerzach tym bardziej. Nie oszukujmy się też, że „czujność konsumencka” nie wymaga poświeceń, bo czytanie wszystkich etykiet zabiera czas i po chwili staje się monotonne. Są i tacy, co kupują w pośpiechu, niejednokrotnie nawet nie spoglądając na skład.

Wzrokowe śledzenie etykiet nie jest poważnym procesem, jeśli chcemy tylko ograniczać spożywanie niektórych składników lub ukrócić spożywane kalorie. Gorzej, jeśli stanowi to ważny element życia, w przypadku zmagania się z alergiami pokarmowymi i unikaniem przykrych sytuacji np. w restauracji, gdzie spożywamy przyrządzone już dla nas potrawy. Według statystyk europejskich, od 220 do 250 milionów ludzi może cierpieć na alergie pokarmowe na całym świecie. Ponad 35 % dorosłego społeczeństwa boryka się z nadwagą, a ponad pół miliarda osób z cukrzycą, w wielu przypadkach jeszcze niezdiagnozowaną. Alergie pokarmowe, otyłość i cukrzyca to 3 najbardziej uderzające przykłady, w których znajomość spożycia kalorii i składników ma decydujące znaczenie w codziennej trosce o zdrowie.

Co więc w sytuacji, jeśli nie mamy bystrego oka do etykiet lub nieustanna (samo)kontrola składu naszych posiłków staje się zbyt uciążliwa? Rozwiązaniem byłoby posiadanie listy składników z uwzględnieniem kaloryczności, zawartości alergenów, toksyn itd. dla wszystkich rodzajów pokarmów świata. Świetne rozwiązanie, czy aby na pewno nierealne? Okazuje się, że w dobie współczesnej technologii pojawiło się rozwiązanie. Tzw. skanery żywności są w stanie powiedzieć nam m.in., jaka ilość cukru znajduje się w naszej porcji owocu lub jaka jest zawartość alkoholu w drinku, a to wszystko w czasie rzeczywistym. Przyjrzyjmy się temu bliżej!

Propozycja z Kanady, Tellspec Food Sensor to innowacyjny, podręczny skaner żywności, który dosłownie prześwietla przygotowany posiłek. Składa się tylko z 3 komponentów: przenośnego skanera (wykorzystującego spektroskopię NIR), bazy danych w chmurze oraz aplikacji instalowanej na smartfon. To niesamowite, że dzięki temu każdy samodzielnie przeprowadza analizę żywności na poziomie molekularnym i to w kilka chwil! Potrafi identyfikować kalorie, makroskładniki, zanieczyszczenia, a także „dokształcać” z zakresu oszustw żywnościowych,zafałszowań czy ogólnych informacji związanych z jakością żywności. Dzięki spektroskopii NIR proces ustalenia budowy obecnych związków chemicznych jest niezwykle szybki i dokładny. Pomysłodawczyni, Isabel Hoffmann, chciała zmierzyć się z problem nietolerancji pokarmowej swojej córki, a tymczasem pomogła też wielu innym ludziom.

W tej chwili cena urządzenia nie zachęca. W zależności od przeznaczenia waha się w granicach od 499,0-2.000,0$ za zestaw. Sama jestem ciekawa jak sprawdza się w rzeczywistości, ale będzie to można sprawdzić dopiero w pierwszym kwartale 2017. Kolejne urządzenie, działa prawie identyczne jak poprzednie. SCiO to innowacja z Izraela. Oprócz analizowania jedzenia na poziomie molekularnym identyfikuje też leki, a także rośliny. Czujniki optyczne wykrywają odbite światło, które kolejno jest analizowane przez urządzenie przy użyciu algorytmu i bazy danych w chmurze. Z oficjalnej strony produktu dowiadujemy się, że potrafi m.in.: ocenić zawartość składników odżywczych warzyw i owoców oraz produktów mlecznych, identyfikować zawartość kapsułek np. z suplementami diety. Uzyskaną analizą na ekranie smartfonu można dzielić się ze znajomymi na portalach społecznościowych. Cena mieści się w przedziale 249,0-4.500,0 $ za zestaw. W przyszłości będzie można też sprawdzać właściwości kosmetyków, ubrań, flory, gleby, klejnotów i kamieni szlachetnych, skóry, gumy, tworzyw sztucznych, olejów.  Skaner Penguin Sensor wykrywa szkodliwe substancje np. w mięsie czy warzywach i owocach. Pomaga zidentyfikować obecność pestycydów czy antybiotyków. Obecnie jeszcze raczkujący start-up, jest szczególnie rekomendowany dla rodzin z małymi dziećmi, przedszkoli, szkolnych stołówek czy domów opieki.

Sposób analizy banalnie prosty, wystarczy kropla z produktu naniesiona na specjalną rolkę i załadowanie do urządzenia. Prosty design, w jasny sposób informuje o braku/obecności toksyn! Ostatni sensor, to wybrany przez magazyn The Time, jeden z 25 najlepszych innowacji 2015 roku Nima gluten-sensor. Urządzenie, jak wszystkie w tej kategorii cechuje się ciekawym designem oraz jest przenośne. Skierowany głównie do osób chcących uniknąć glutenu. W niedalekiej przyszłości właściwości urządzenia zostaną rozszerzone o czułość także na inne substancje alergenne. Chociaż technologia na pierwszy rzut oka jest obiecująca, to do pełnego rozkwitu potrzeba jeszcze czasu. Na chwilę obecną można wyróżnić 3 czynniki spowalniające rozwój: wielkość (skaner musi „kieszonkowy”, by stać się popularnym – przy obecnym stanie techniki „coś za coś”, w tym wypadku czułość i dokładność jest ceną za rozmiar) algorytm (dane są wysyłane do chmury, która wysyła swoje obliczenia z powrotem do urządzenia. Użytkownicy jednak muszą wspomóc urządzenie określając czy próbka jest pożywieniem stałym, ciekłym, warzywem itd.) i cena (na chwilę obecną jest wysoka) Czy skanery znajdą swoich odbiorców i w Polsce? Czas pokaże


AUTOR

Karolina Wieloch

Magister inżynier kształtowania jakości produktów spożywczych, specjalista ds. jakości żywności, z zamiłowania mikrobiolog. W wolnych chwilach trendhunterka poszukująca nowinek produktowych i technologicznych ze świata żywności. Nigdy nie przechodzi obojętnie obok białej bąbolady, skubańca na wiśniach i karaoke :) prowadzi bloga o trendach w żywności http://www.foodiq.pl

STRONA INTERNETOWA:



OPINIE ()

UDOSTĘPNIJ

0 / 420


Przeczytaj inne artykuły

Zobacz Wszystkie

E-booki

Korzystaj wtedy, kiedy potrzebujesz – na komputerze, tablecie czy telefonie.

Mniejsożercy – czyli jak zdrowo ograniczyć mięso

49,00 zł


Włos Ci z głowy nie spadnie

59,00 zł


Dla Ciebie, Mamo

69,00 zł


Zdrowe Drugie Śniadanie

45,00 zł


Bądźmy w stałym kontakcie!

Zapisz się na newsletter i odbierz darmowy prezent w postaci e-booka "Drugie śniadanie do szkoły i pracy".

Zawsze jesteś na bieżąco z nowymi artykułami

Wiesz, co dzieje się w świecie etykiet

Masz stały dostęp do naszych porad

Popularne kategorie

Czytamy Etykiety © 2022