czytamyedtykiety.pl żywność

Jogurtowo-owocowe deserki

Dodano: 29 Maja 2018 Przez: Kamila Kweczke
kategoria: Porównanie produktów

Jogurt i owoce – czy jest to połączenie idealne? Oczywiście może tak być, ale pod kilkoma warunkami.


Pasteryzowany jogurt?

Najlepszym rozwiązaniem jest zakupienie jogurtu wysokiej jakości, który nie został poddany pasteryzacji. Bakterie giną w wysokich temperaturach, dlatego takie pasteryzowane produkty z dodatkiem jogurtu nie będą zawierać tak cennych dla naszego zdrowia kultur bakterii. Z tego względu w warunkach domowych najlepiej jest przygotować deser jogurtowo-owocowy samemu. Wystarczy kupić jogurt wysokiej jakości i owoce (świeże, mrożone, liofilizowane). Owoce można pokroić albo zblendować. Wystarczy je dodać do jogurtu i deser gotowy. Absolutnie nie dodajemy cukru – maluchom nie jest on do niczego potrzebny (dorosłym również!).

Natomiast na spacer albo podczas podróży można sięgnąć po jakiegoś gotowca. Chociaż nie mówię, że nie jest możliwe zabranie własnego jogurtu. Jak to się mówi: dla chcącego nic trudnego. Jednak wiem, że różnie w życiu bywa, dlatego postanowiłam się przyjrzeć bliżej jogurtowo-owocowym deserkom. Niestety produkty dla niemowląt są mocno przeciętne pod względem składu. Wiadomo, wszystkie normy spełniają, ale ja od takich produktów oczekuję najwyższej jakości. Produkt, który podam swojej córce musi być idealny. I pamiętajcie, że niemowlę może jeść również produkty, które nie znajdują się na dziale „żywność dla niemowląt”. Przecież kasze, makarony, owoce, warzywa, nabiał nie mają żadnych znaczków „od x. miesiąca życia”. I według mnie to właśnie na takich produktach powinna opierać się dieta niemowlaka i małego dziecka. Producenci słoiczków twierdzą, że ich warzywa i owoce pochodzą z najlepszych upraw – ale praktycznie w każdym słoiczku znajduje się dodatkowo skrobia. Hmm, po co zapychać dziecko skrobią? Według mnie lepszym rozwiązaniem jest zakupienie dobrych warzyw i owoców. Jednak nie potępiam rodziców, którzy stawiają na gotowe deserki dla ich pociech. Postaram się podpowiedzieć, które można kupić.

Mini Poradnik dla rodzica stojącego przed wyborem słoiczkowych deserków:

  1. Jeśli w składzie znajdziesz „cukier”, „maltodekstryna”, „glukoza”, „fruktoza” odłóż produkt z powrotem na półkę. Małe dzieci nie potrzebują cukru dodanego w swojej diecie! Nieważne, że jest to produkt ekologiczny – cukier to cukier!
  2. Jeśli deser składa się głównie z soku (np. z jabłek albo z białych winogron) to wiedz, że będzie on składał się z wysokiej ilości cukrów. Soki dostarczają nam wysokiej ilości cukrów, a nie zawierają tak wysokiej ilości błonnika jak owoce. Pamiętaj, że owoc i sok to dwa całkiem inne produkty. I o ile owoce są wartościowe to soki należy spożywać sporadycznie i w niskich ilościach.
  3. Lepszym rozwiązaniem są deserki składające się z samych owoców (albo z dodatkiem jogurtu, zbóż), bez dodatku soków.
  4. Lepiej jeśli deserek zamiast skrobi i substancji zagęszczających zawiera kaszkę (świetnie byłoby jakby to była np. jaglana).
  5. Dodatek wody do deseru to czysta oszczędność – producent zamiast drogich owoców dodaje wodę i zagęstniki (a czasem jeszcze aromaty), ale Ty nie daj się oszukać!
  6. Nie znalazłeś niczego ciekawego? Może lepiej poszukać na innym dziale? W wielu sklepach można kupić Day Up-y, które mają naprawdę dobre składy. Również Kubuś zaskoczył mnie składem. Proponuję także domową produkcję deserków!

Kryteria oceny:

  • pozytywna – otrzymały ją produkty, które nie mają oznaczeń „od x. miesiąca życia”, a składy mają o wiele lepsze od pozostałych. Dałam również ocenę pozytywną słoiczkowi BoboVita, bo składa się głównie z samych owoców (a nie soków) i jogurtu. Mały minus za skrobię, ale w porównaniu do innych produktów jest ok.
  • neutralna – dla deserków z przeciętnym składem. Nie zawierają dodatku cukru, ale ich jakość nie jest na tyle wysoka, żebym mogła im dać ocenę pozytywną.
  • negatywna – dla deserków z dodatkiem cukru. Ciekawostką jest Yogolino – jedne wersje smakowe zawierają cukier, inne nie. Dlatego tak ważne jest czytanie etykiet 🙂

O Autorze

Jestem absolwentką Wydziału Technologii Żywności Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie ze specjalizacją Żywienie Człowieka z Dietetyką. Na co dzień czytam dla Was etykiety, a w wolnej chwili stawiam na kryminały :) Gdy tylko mam czas uciekam w góry, gdzie "ładuję swoje baterie".

KOMENTARZE
X

Wyszukaj swój produkt: